Fajny artykuł.
Jezeli człowiek w cos wierzy,jest przekonany do tego co robi,czym sie zajmuje,powinien sie ujawnić i nie siedzieć w ukryciu,ale niech to ujawnienie nie bedzie w formie "zobaczcie jaki ja jestem wielki,jaki mądry,bo zajmuje sie tym czy tamtym,a wy szaraki jesteście tacy standardowi,przewidywalni".
Bardzo czesto ludzie wstepujacy na jakąś drogę są tym tak podekscytowani,zafascynowani,ze gadaja o tym non-stop. Ja tez tak robiłam.
Znajomi zaczęli mi sie dziwnie przyglądać,mąz prosił żebym juz więcej o tym nie wśród znajomych nie mówiła i przestałam. Udzielam sie tylko na jeszcze jednym forum gdzie wszyscy sie doskonale rozumiemy i nic nikogo nie dziwi.
Im więcej wiem,umie tym mniej o tym mówię. Szkoda czasu i nerwów na tłumaczenie niedowiarkom,że oprócz nas istnieje cos jeszcze.
Dla mnie najważniejsze są podziękowania od osób którym pomogłam,którym ulżyłam w cierpieniu po stracie bliskiej osoby.
Niech każdy robi to co lubi i drugiemu "do garnuszka" nie zagląda
