Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: Nikita » 15 paź 2010, 21:06

To w takim razie wszytsko jest wporzadku...takie podejscie jest bardzo etyczne.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: sigma » 16 paź 2010, 12:21

Luperci Faviani pisze:
Nikita pisze:Ja nie rozumiem jednego: dlaczego kazdy ruch spoleczny chce sie koniecznie rozprzestrzenic na caly swiat??

Bo czym więcej osób go pozna, tym więcej będzie mogło dokonać wyboru.


Niezupełnie tak, LF. Zwróć proszę uwagę na to że niektórzy propagatorzy prawd objawionych oczekują od innych akceptacji bezwarunkowej, oni nie dają innym prawa do wyboru. Poza tym, w naturze ludzkiej istnieje potężne dążenie do bycia razem. Wszak w kupie raźniej, czyż nie ? I to też może jednostkę powodować do głoszenia wybranej przez nią prawdy, zwłaszcza jeżeli prawdę tę uważa za jedynie słuszną.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 16 paź 2010, 12:45

Poniekąd masz rację, Sigma, ale najczęściej jednak człowiek ma możliwość dokonania wyboru, szczególnie jeśli chodzi o sferę mentalną. Ktoś może kazać mi podpisać papierek, że popieram formację XYZ, ale w umyśle mogę pozostać wierny moim ideałom. Propagatorzy różnych idei, którzy twierdzą, że ich rozwiązania są jedynie słuszne mogą być przekonani, że szerząc swój pogląd uratują kogoś np. przed piekłem, ale w zamyśle pozostaje idea: czym więcej osób mnie pozna, tym więcej dokona wyboru - albo przejdą na moją stronę, albo zginą w piekle.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: sigma » 17 paź 2010, 19:52

Luperci Faviani pisze: ... ale w umyśle mogę pozostać wierny moim ideałom ...


I dlatego w średniowieczu heretykiem nie był wcale ten kto miał swoje poglądy. Heretykiem stawał się ten kto miał swoje poglądy i je upubliczniał.

A dziś ? Czy nie jest tak że przede wszystkim człowiek ma być w niedzielę ... na wiadomym miejscu ? A w co wierzy ? A kto to sprawdza ? I czy w ogóle chce sprawdzać ?

To ma naprawdę luźny związek ze szczerymi intencjami zbawienia kogokolwiek. Ma natomiast ścisły związek z żywotnymi bo doczesnymi interesami krzewicielami jedynozbawczych idei. Z tego punktu widzenia mieszkamy w ciekawym miejscu. Np. Brytyjczycy nie mają możliwości dokonywania tego rodzaju obserwacji.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 17 paź 2010, 20:43

sigma pisze:A dziś ? Czy nie jest tak że przede wszystkim człowiek ma być w niedzielę ... na wiadomym miejscu ? A w co wierzy ? A kto to sprawdza ? I czy w ogóle chce sprawdzać ?

Jeśli (w tym konkretnym przypadku) ktoś ulega naciskom większości nie oznacza to, że nie ma wyboru, tylko że jest słaby. Kościół nie straszy już inkwizycją aby móc usprawiedliwiać się ucieczką przed bolesną śmiercią, czy torturami. Ale teraz pytam, po co to sprawdzać? Kogo to obchodzi, czy pan taki, czy owaki chodzi do... wiadomego miejsca z przekonania, czy z przyzwyczajenia, czy ze strachu - bynajmniej nie przed piekłem? To on powinien zastanowić się, czy "wiadome miejsce" mu odpowiada, bo ma wybór, a do "wiadomego miejsca" co niedziela udawać się nie musi (pomijam skrajne przypadki) jeśli nie ma to dla niego znaczenia.

Ja z tym moim spirytyzmem jestem czarną owcą w rodzinie, a do "wiadomego miejsca" w wiadomej sprawie nie chodzę, jeśli nie czuję takiej potrzeby.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: konrad » 18 paź 2010, 09:39

Luperci Faviani pisze:Ja z tym moim spirytyzmem jestem czarną owcą w rodzinie, a do "wiadomego miejsca" w wiadomej sprawie nie chodzę, jeśli nie czuję takiej potrzeby.


Nie przejmuj się... Ja też jestem czarną owcą w rodzinie.
Czarne owce wszystkich rodzin, łączmy się :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: atalia » 18 paź 2010, 11:16

Moja rodzina nie uważa mnie za czarną owcę,mam to szczeście,ze słuchają,co mam w "wiadomej sprawie"do powiedzenia.Niektórzy nie wyrażają co prawda nadmiernego entuzjazmu,ale też nie straszą pieklem i szatanem.A zresztą,wszystko wymaga czasu... :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: sigma » 18 paź 2010, 12:47

atalia pisze: ... słuchają,co mam w "wiadomej sprawie"do powiedzenia ...


A mają wybór ?

:shock:

ps.: Soreczki, ale nie mogłem się powstrzymać :) :) :).

ps.: Konrad, może jeszcze nie pora na kompletne zbanowanie mnie ?. Zastanów się dobrze.

:roll:
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: sigma » 18 paź 2010, 13:05

Luperci Faviani pisze: ... powinien zastanowić się, czy "wiadome miejsce" mu odpowiada, bo ma wybór, a do "wiadomego miejsca" co niedziela udawać się nie musi (pomijam skrajne przypadki) jeśli nie ma to dla niego znaczenia ...


To prawda. Ale "to miejsce" to też (a raczej przede wszystkim) ludzie tam zgromadzeni. Ja w to akurat "miejsce" trafiłem bardzo późno, oczekiwałem wiary, spotkałem lęk, zabobon i nienawiść. I nie rozumiem ludzi którzy na to "miejsce" udają się co tydzień. I tak myślę że oni po prostu boją się poszukać innego miejsca.

I gdzie ma człowiek poddający to co robi refleksji szukać odniesienia do pozadoczesności ? Tam ? Przecież nie.

Luperci Faviani pisze: ... Ja z tym moim spirytyzmem jestem czarną owcą w rodzinie ...


Ja "czarną owcą" nie, dziwakiem tak. Członkowie mojej rodziny nigdy chyba nie rozumieli co ja robię ... Ale czy to mój problem ? Chyba raczej ich ... A czy muszę kogokolwiek do czegokolwiek przekonywać ? Absolutnie nie, dowiódłbym słabości własnej wiedzy i doświadczeń. A czy powinienem ? A komu to było tak trudno przekonać swoich krajanów do siebie odmienionego ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 18 paź 2010, 15:39

Dzisiaj miałem ciężki dzień, ale po raz kolejny uzyskałem dowód na to, że w podejmowaniu trudnych i ryzykownych decyzji człowiekowi potrzeba tylko odwagi, bo wybór ma zawsze.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość