ZaboZabo , bo w dyskusji trzeba się "czepiać"

Tylko na to co Ryszard wypisuje to ja za chwilę zacznę się śmiać. Ryszardzie piszesz chyba o tym samym co ja Ci linki przesłałam, tylko Ty tego w ogóle nie rozumiesz. Komentarze "co zrobię jutro, zrobię dziś", "idą do początku, bo szukają najdalszej gwiazdy" - Dzieje się naraz, ale
nie na jednej linii czasu, postulują istnienie strefy bezczasowej, czas równy zero, tak jak masa równa 0, czy prędkość równa 0. Najdalsza gwiazda to, aby ją zobaczyli istniała 7 mld lat temu, bo odbicie światła od niej potrzebowało aż tyle czasu, by do nas dotrzeć, zobaczą przeszłość, a i tak to ponoć jest penetracja dopiero jednej ósmej widzianego stąd nieba i nikt nie określił granic Wszechświatów, bo istnieją także równoległe i alternatywne i nikt tam żadnym mechanicznym sposobem, ani ekstra teleskopem nie zaglądnie na dziś, bo od nich światło nawet do nas nie dociera. No i sedno - nie obliczyli masy, bo to co im brakuje tego jeszcze nie wiedzą, te bozony im namieszały w głowie, bo to
one tworzą masę, teraz jak one to robią jest zagadką, bo tam wzór Einsteina w ogóle nie pasuje do obliczeń, wartość zerowa a tu energia jest jeszcze większa i nie jest zależna od prędkości. Brakująca masa to luka w wiedzy. Brakuje powiązań i oddziaływań, na razie znamy 4 - oddziaływanie silne, grawitacyjne, magnetyczne i słabe, pusta próżnia - nie ma pustej próżni, "nikt nie powiedział że jest tylko jedna boska cząstka" Teoria względności jest nadal niedokładna. Nauka dotąd nie jest alfą i omegą. Za to wszystko idealnie mi pasuje do filozofii, do rozważań o Bogu jako o Organizmie ogarniającym wszystko, Duchu nieskończenie mądrym, wszechwiedzącym i wszechwidzącym, będącym wszystkim, we wszystkim i wszędzie. Ryszardzie, to nie są Twoje wymysły ani nie moje wymysły, ile razy mam pisać, że nie jestem naukowcem? Ja odnoszę się do swoich doświadczeń i do nich dopasowuję zdobywaną przez mądre głowy wiedzę, wiem jak to było i jak zachodziło i ciach nauka wolnym krokiem dochodzi do podobnych wniosków. Czuję się jak eksperyment po tym wszystkim

. Ryszardzie a co to za opinia "albo, albo, albo.." Nie obchodzą mnie wyrywkowe teoryjki uczepione tylko jakiegoś ułamka w wiedzy i tworzące wokół niego papierowej budowli, bez brania wszystkiego wokół co się z tym łączy pod uwagę. Fanatycy tak robią, to niech sobie robią, Ty sobie chcesz wybierać na podstawie tego co ci się podoba a co nie, to sobie wybieraj. Ja na takiej podstawie swojej świadomości nie rozwijam, bo to zgoda buduje a niezgoda rujnuje. Dziś postawiono na postęp świadomości i patrzy się szerzej w nauce, łączy się, a nie dzieli, spaja wiedzę próbując znaleźć bez podziałów wspólną i spójną teorię, dlatego idziemy naprzód, a inni niech się kłócą, jak te przekupki na targu, pływają po powierzchni do skutku aż się utopią, co mi tam.