Czy jestesmy sami w materii?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: Nustt » 03 paź 2010, 23:54

Witam,
Proponuję nowy temat, na którym chętnie podzielę się z Wami wiadomościami od Duchów jakie otrzymałem kilka lat temu na powyższy temat.
Nustt
 
Posty: 25
Rejestracja: 09 wrz 2010, 10:36
Lokalizacja: Scotland

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: Nustt » 04 paź 2010, 00:21

Na moje pytania dotyczące czy jesteśmy sami?
Odp: Nie.
Duchy generalnie mówiąc skwalifikowały "innych" na dwie główne kategorie:
- tzw Wyższych
- tzw Niższych
W późniejszych wypowiedziach cały czas operowały tymi dwoma kategoriami.
Na pytanie czy jest dużo takich podobnych cywilizacji do naszej? Odp: w samym gwiazdozbiorze są całe imperia.
Rozwój na Ziemi, twierdzą Duchy jest pod dużym wpływem tychże otaczających nas w kosmosie cywilizacji, co to oznacza?
Duchy wyjaśniły to w ten sposób: np:Gwiazdozbiór Wielkiego Psa z Syriuszem, ta cywilizacja stworzyła sobie można by powiedzieć idealny świat i nie pozwoli nikomu z innych cywilizacji ingerować w swój świat, a wpływ Syriusza odpowiada za obszar Ameryki, dlatego Ameryka tak się rozwija.
Natomiast Gwiazda Polarna i ten obszar na niebie, choć przez wieki był przewodnikiem na Ziemi dla określenia kierunku dla żeglarzy i tworzenie się religii, odpowiada na Ziemi za obszar bliskiego wschodu, lecz obecnie jest tam wśród tamtejszych cywilizacji takie pomieszanie i walka, że już nikt nie wie o co i dlaczego walczy, dlatego taki stan myśli jest odbierany na bliskim wschodzie, a co za tym idzie w konsekwencji w materii.
Na dzisiaj wystarczy, tak na zajawkę.
Nustt
 
Posty: 25
Rejestracja: 09 wrz 2010, 10:36
Lokalizacja: Scotland

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: konrad » 04 paź 2010, 09:40

Nustt pisze:Duchy generalnie mówiąc skwalifikowały "innych" na dwie główne kategorie:
- tzw Wyższych
- tzw Niższych
W późniejszych wypowiedziach cały czas operowały tymi dwoma kategoriami.
Na pytanie czy jest dużo takich podobnych cywilizacji do naszej? Odp: w samym gwiazdozbiorze są całe imperia.


To się zgadza z informacjami przekazanymi przez Duchy Kardecowi, czyli:
1) Nie jesteśmy sami w kosmosie
2) Są we wszechświecie światy mniej lub bardziej od nas rozwinięte - przy czym Ziemia znajduje się nieco niżej w hierarchii owych światów.

Nustt pisze:Rozwój na Ziemi, twierdzą Duchy jest pod dużym wpływem tychże otaczających nas w kosmosie cywilizacji, co to oznacza?


Pytanie tylko, jaki to miałby być wpływ? Jak to wszystko wygląda? Z teorii spirytystycznej wiemy, że ludzie są pod wpływem Duchów, które mogą pochodzić z innych światów. Fakt kontrolowania nas przez cywilizacje z kosmosu wydaje mi się już jednak nieco groteskowy i raczej wpisuje się w serię teorii spiskowych.

Nustt pisze:a wpływ Syriusza odpowiada za obszar Ameryki, dlatego Ameryka tak się rozwija.


Pytanie tylko, czy Ameryka rozwija się w dobrą stronę. ;)

Wracając jednak do tematu innych cywilizacji, w spirytyzmie oprócz faktu wpływu Duchów na ludzi, mowa jest też o wcielaniu się Duchów z innych cywilizacji na Ziemi. Duchy takie pojawiają się tutaj właściwie z kilku powodów:
1) Są to Duchy wyższe, które przychodzą z misją pomocy naszej ziemskiej cywilizacji. By taką pomoc dać, decydują się żyć przez jakiś czas na naszej planecie i znosić ziemskie cierpienia i problemy, choć teoretycznie już nie musiałyby tego robić.
2) Są to Duchy, które rozwinęły się już na tyle w swoich światach, że te im już nie wystarczają. Przenoszą się więc na Ziemię, która daje im wiele nowych możliwości.
3) Są to w końcu Duchy, które trafiają tu "za karę". Są bardziej rozwinięte niż my, ale opóźniają rozwój swoich własnych światów. Do takich wcieleń dochodzi często grupami w czasie wielkich przełomów na danej planecie. Mówi się, że u nas miało to miejsce w czasach pojawienia się wielkich cywilizacji w starożytności: wcieliły się wówczas tam rozwinięte intelektualnie często, ale krnąbrne Duchy z innej planety, która miała stać się już dużo lepszym światem, więc Duchy te tylko tam przeszkadzały. Przeniosły się do nas, by pchnąć nas w rozwoju, ale jednocześnie, by samemu rozwinąć się na tyle, by móc powrócić do swojego świata. Tłumaczy to odrobinę kilka spraw:
- archetyp raju utraconego (podświadomie wszystkie te Duchy czuły, że straciły dużo lepszy świat i muszą żyć na świecie dużo gorszym)
- upadek tychże cywilizacji w pewnym momencie - gdy Duchy te "odkupiły" już swoje winy, mogły wrócić do swojego świata (albo przenieść się gdzie indziej, niekoniecznie tak, skąd przybyły, ale na pewno do świata nieco lepszego). Pozostawiły więc miejsce niedoskonałym ziemianom, którzy nad powierzonymi im zadaniami nie byli w stanie zapanować

Podobne przemiany zaczynają mieć miejsce też i teraz na Ziemi. Mowa jest np. o dzieciach indygo czy dzieciach kryształowych, które nie wpisują się do końca w to, do czego się przyzwyczailiśmy. Zmuszają nas do zmiany podejścia pedagogicznego, udoskonalenia systemu edukacji itp. Najprawdopodobniej też, gdy Ziemia będzie gotowa, by stać się światem odnowy, jak nazwany został przez Duchy, część z nas, ta mniej chętna do tego, by się rozwijać, będzie musiała - przynajmniej na jakiś czas - naszą planetę opuścić.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: atalia » 04 paź 2010, 12:14

Wszystko to,o czym pisze Konrad jest uwiarygodnione,i to w całej rozciagłości,w ksiażkach Michaela Newtona,który znany jest z regresji do życia miedzy wcieleniami.Obraz życia po śmierci jaki przedstawia Allan Kardec,Newton,Monroe,Moen,Brune i wielu innych autorów jest zadziwiajaco spójny,a ich relacje różnia sie co najwyżej drobnymi szczegółami.
Sceptycy powinni to gruntownie przemyśleć.Łatwo powiedzieć,ze wszyscy ci autorzy klamią,ale jeśli kłamią,to zadziwiająco zgodnym chórem.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: Paweł » 04 paź 2010, 18:31

atalia pisze:Wszystko to,o czym pisze Konrad jest uwiarygodnione,i to w całej rozciagłości,w ksiażkach Michaela Newtona,który znany jest z regresji do życia miedzy wcieleniami.Obraz życia po śmierci jaki przedstawia Allan Kardec,Newton,Monroe,Moen,Brune i wielu innych autorów jest zadziwiajaco spójny,a ich relacje różnia sie co najwyżej drobnymi szczegółami.
Sceptycy powinni to gruntownie przemyśleć.Łatwo powiedzieć,ze wszyscy ci autorzy klamią,ale jeśli kłamią,to zadziwiająco zgodnym chórem.


Też to zauważyłem, niemały uśmiech miałem na twarzy za każdym razem kiedy te spójności się odnajduje i to nie tylko u ww autorów. Często też w internecie na różnych stronach poświęconych różnym zjawiskom "paranormalnym" można doszukać się tego samego. Będą różne słowa, różne zdania, różne ścieżki ale cel będzie ten sam. kto jest uważny ten dostrzeże to :)
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: Nustt » 04 paź 2010, 22:47

Dziękuję za głosy w temacie.
Ostatnio zmieniony 04 paź 2010, 23:03 przez Nustt, łącznie zmieniany 1 raz
Nustt
 
Posty: 25
Rejestracja: 09 wrz 2010, 10:36
Lokalizacja: Scotland

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: Nustt » 04 paź 2010, 22:59

Ogólnie wiadomo, że myśl kształtuje rzeczywistość (chyba wszyscy się z tym zgodzą), to dlaczego my Ziemianie mielibyśmy być odporni na myśli "innych z materii"? Czyżby jesteśmy pod jakimś szczególnym parasolem ochronnym?
Są takie słowa: "jako w niebie tak i na Ziemi"
co w tym takiego groteskowego i spiskowego? prawo jest jedno i dotyczy wszystkich, również nas Ziemian, nawzajem wpływamy na siebie myślami i na swoje życie, również jesteśmy pod wpływem myśli innych światów - tego właśnie dotyczy astrologia, jak również myśli Duchów wpływają na nas oraz nasze myśli wpływają na Duchy i światy nas otaczające. Tyle na dzisiaj groteskowych opowieści ;)
Nustt
 
Posty: 25
Rejestracja: 09 wrz 2010, 10:36
Lokalizacja: Scotland

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: konrad » 05 paź 2010, 00:43

Nustt pisze:Ogólnie wiadomo, że myśl kształtuje rzeczywistość (chyba wszyscy się z tym zgodzą)


Niby tak, ale do końca nie wiadomo, jak to działa. Póki co moje myśli wielu rzeczy jeszcze nie zmaterializowały ;)

Nustt pisze:dlaczego my Ziemianie mielibyśmy być odporni na myśli "innych z materii"? Czyżby jesteśmy pod jakimś szczególnym parasolem ochronnym?


Racja. Wpływają na nas Duchy, ale czym innym jest wpływ istot ze świata niewidzialnego, który się miesza z naszym światem fizycznym, a co innego wpływ istot z innych planet.

Nustt pisze:nawzajem wpływamy na siebie myślami i na swoje życie, również jesteśmy pod wpływem myśli innych światów


Zgadzam się. Pytanie tylko, czy te myśli wpływają na wszystko, co robimy, czy decydują o naszym życiu. Wydaje mi się, że człowiek jest jak odbiornik radiowy - zbiera myśli z różnych stron, przetwarza je i decyduje, którą wybierze. Ale większy wpływ mają na niego myśli istot, które są bliżej niego, gdyż po prostu bardziej się z nimi identyfikuje. Nie chodzi tu o fizyczny dystans, ale o przyciąganie się Duchów, które ze sobą sympatyzują.

Nustt pisze: tego właśnie dotyczy astrologia


Nie do końca. Astrologia dotyczy wpływu planet, gwiazd i innych ciał niebieskich, które są z założenia martwą materią. Nie ma tu mowy o wpływie istot z innych planet, a jedynie np. specyficznego układu gwiazd na nasze życie. Ja tu jestem w 100% sceptyczny, bo nie odnajduję żadnego dowodu na to, by ciała niebieskie, zwłaszcza te oddalone od nas o setki lat świetlnych, mogły warunkować nasze życie. To, co wpływa na nasz los, to my sami, a nie gwiazdy... No ale ludzie często wolą zrzucić winę na zewnętrzne czynniki, zamiast wziąć się w garść i pracować nad sobą.

Podsumowując jednak mój wywód:
1) Zgadzam się, że Duchy mogą wpływać do pewnego stopnia na nasze życie
2) Uważam, że czynią to raczej Duchy bardziej z nami powiązane, czyli np. nasi duchowi przewodnicy, którzy ze względu na swoją misję, nie mogą być w jej czasie wcieleni, gdyż nie mogliby tej misji wypełnić (wyobraźmy sobie, że nasz Duch przewodnik robi sobie wolne, bo jest przy nas tylko wtedy, gdy w swoim fizycznym świecie śpi :))
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: forrest » 05 paź 2010, 04:46

Nustt pisze:Na pytanie czy jest dużo takich podobnych cywilizacji do naszej? Odp: w samym gwiazdozbiorze są całe imperia.

Duchy wyjaśniły to w ten sposób: np:Gwiazdozbiór Wielkiego Psa z Syriuszem, ta cywilizacja stworzyła sobie można by powiedzieć idealny świat i nie pozwoli nikomu z innych cywilizacji ingerować w swój świat, a wpływ Syriusza odpowiada za obszar Ameryki, dlatego Ameryka tak się rozwija.


Ale przecież gwiazdy, których obrazy po zrzutowaniu na nieboskłon znalazły się blisko siebie, są oddalone od siebie. To, że cywilizacja z Syriusza interesuje się tym, co się dzieje na Ziemi, to w sesjach z EnKi jest; wg tych sesji zarówno Duchy jak i pozaziemskie cywilizacje mogą tylko w ograniczonym zakresie ingerować na życie na Ziemi - wszyscy bardzo przestrzegają tej zasady. Po 2012 roku przy użyciu techniki z Oriona będą usuwane z Ziemi patologie - ale też nikt ludzi nie wyręczy w tym, czego mają się nauczyć - w zrozumieniu jaką wartość ma wolność i w zrozumieniu czym jest miłość.
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Czy jestesmy sami w materii?

Postautor: konrad » 05 paź 2010, 09:37

Ja szczerze powiedziawszy uważam, że istoty z innych planet nie interesują się za bardzo nami z dwóch powodów:
1) Po pierwsze pewnie mają wiele swoich własnych spraw i problemów, które zajmują im większość czasu
2) Po drugie nie widzę celu w tego typu kontroli... Tego typu pomysły: "Ktoś nas kontroluje. Jesteśmy manipulowani" dobrze się sprzedają, bo wywołują strach, a ten napędza ludzi...

Powiem też jedno - w spirytyzmie jest powiedziane wprost, że rozwijamy się moralni i intelektualnie, ale każda z tych dróg jest nieco niezależna od siebie. Możemy więc rozwinąć się moralnie, ale nie za bardzo intelektualnie i na odwrót. Mam jednak wrażenie, że nie jest możliwym rozwój do intelektualnej doskonałości, jeśli nie będzie mu towarzyszył rozwój moralny (i vice versa). Innymi słowy różnica poziomu rozwoju na tych dwóch płaszczyznach będzie istniała, ale będzie zawsze ograniczona. Widać to dobrze po Duchach: nie spotykamy Duchów super rozwiniętych intelektualnie, ale z gruntu złych i okrutnych, podobnie jak nie spotykamy Duchów doskonałych moralnie, ale pozbawionych niemalże inteligencji... Dlatego też sądzę, że cywilizacja, która byłaby w stanie opanować np. umiejętność podróży w kosmosie, dopracować zdolności telepatyczne do perfekcji, będzie cywilizacją, której przedstawiciele będą moralnie rozwinięci - nie muszą być doskonali moralnie, ale na pewno będą mieć wobec innych pozytywne intencje.

Z tego też powodu nie wierzę w to, że ktoś z kosmosu może nas kontrolować, może chcieć zniszczyć naszą planetę, porwać nas i zlikwidować...

forrest pisze:Ale przecież gwiazdy, których obrazy po zrzutowaniu na nieboskłon znalazły się blisko siebie, są oddalone od siebie. To, że cywilizacja z Syriusza interesuje się tym, co się dzieje na Ziemi, to w sesjach z EnKi jest; wg tych sesji zarówno Duchy jak i pozaziemskie cywilizacje mogą tylko w ograniczonym zakresie ingerować na życie na Ziemi - wszyscy bardzo przestrzegają tej zasady. Po 2012 roku przy użyciu techniki z Oriona będą usuwane z Ziemi patologie - ale też nikt ludzi nie wyręczy w tym, czego mają się nauczyć - w zrozumieniu jaką wartość ma wolność i w zrozumieniu czym jest miłość.


Już wypowiadałem się na ten temat kilkadziesiąt razy, ale powtórzę raz jeszcze: Enki wykazał wielokrotnie swoją złośliwością, niespójnością przekazów, którą sam forrest punktował wielokrotnie, że nie jest Duchem wyższym, a co za tym idzie, do jego przesłań należy przywiązywać podobną wagę jak do wypowiedzi kogokolwiek na tym forum - owszem, czasem będziemy mówić mądre rzeczy, ale nie należy brać wszystkiego, co mówimy za prawdę, a tym bardziej za prawdy wyjaśniające zasady rządzące wszechświatem.

Szukałbym więc raczej potwierdzenia tych przekazów gdzie indziej, ale takowych nie odnajduję. Jak to się dzieje, że w żadnym ośrodku spirytystycznym nie odnajdujemy wzmianki o "technikach Oriona". Czy to wszyscy dookoła się mylą, a Enki ma rację? Czy może raczej jest na odwrót?

Myślę, że w samych przekazach z projektu Cheops jest odrobina prawdy, bo z pewnością wiele Duchów wyczuwa wyjątkową atmosferę, która towarzyszy rzeczom dziejącym się na naszej planecie. Ale z pewnością nie ma mowy o żadnym końcu świata, o wielkich falach niszczących pół Ziemi, o odkopywaniu grobu faraona itp. Mowa jest tylko o tym, że Ziemia się rozwija i staje się odrobinę lepszym światem. Naszym zadaniem jest towarzyszyć jej w tej ewolucji, żeby nie okazało się, że tu nie pasujemy. A więc zamiast kopać w Egipcie, skupmy się na pomaganiu innym i czynieniu ogólnie pojętego dobra. To lepsza droga.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości