danut pisze:Tylko zwróć uwagę na to, że jednak nic nie dzieje się na nasze "chcę", to jest za mało - wymarzyć scenariusz, trzeba pokonać wszystkie trudności na drodze, by "film" ruszył i mógł się swobodnie realizować.
soldado pisze:Nasze prawdziwe Ja jest Duchowe.
To Dusza, która nie ma żadnych ograniczeń.
Gdy to zrozumiemy, wtedy będziemy mogli dosłownie wszystko.
danut pisze:soldado pisze:Nasze prawdziwe Ja jest Duchowe.
To Dusza, która nie ma żadnych ograniczeń.
Gdy to zrozumiemy, wtedy będziemy mogli dosłownie wszystko.
Tylko trzeba to rozumieć nie w ten sposób, jak zaczynano rozumować wolność i demokrację ... hura i wszystko nam wolno. Nie ma rzeczy niemożliwych do osiągnięcia, ale to co pragniemy musi być czyste i pochodzić z czystej, prawdziwej świadomości, być połączone ze świadomością absolutną (Boga), harmonijne, a nie odbiegające, wirusujące, wręcz chorobowe dla Systemu. I właśnie to najpierw musimy wypracować i dopracować, by taką świadomość osiągnąć.
danut pisze:Poznać, doświaczyć, zrozumieć siebie i też nie w oparciu o wyobrażenia na swój temat.
danut pisze:Tak, zgadzam się, a żeby dostosować się do tematu, to odniosę się ściśle już tylko do tematu Zaby, to w odpowiedzi na "Niech będzie. Wyobrażam sobie, że w domu tym będą: Moje dzieci, mama, chłop, kocury, wino i majonez. Czy to wszystko się da?" Czy to jest koniec jej pragnień? A co jeśli świat to matrioszka i tamten Dom jest ostatecznością, która otula bardzo dużo tych wymienionych przez nią postaci i ich warstw, one wszystkie wysłane zostają w swoje pola działania, w swoje życia, w rzeczywistości takie jak ta, jaka świadomość rzeczy będzie w takim układzie ich strzec? Przecież, że ta ostateczna, ale nie oczekują wtedy od niej tylko wina i majonezu.
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość