atalia pisze:To nie może być żaden demon,z tej prostej przyczyny(tu polecę trochę ex cathedrą),że demonów nie ma.
to jak z duchami
atalia pisze:Rzecz jasna modlitwy nigdy za wiele...w ten sposób,choć moze trudno w to uwierzyć racjonaliscie,podnosimy wibrację Wszechświata,czyli działamy z korzyścia dla nas wszystkich.
Pozdrawiam.
1. mój racjonalizm ogranicza się do strefy obejmowanej przez naukę, dalej pozostaje ostrożnym pragmatykiem. to znaczy że wierze w to czego doświadczam na tyle często bądź w tak okreslonych warunkach, że inne od duchowego tłumaczenia zjawiska jest mniej prawdopodobne.
2. wibracje? z korzyścią dla wszystkich? brzmi jak New Age.
cthulhu87 pisze:Kiedy mówimy o istnieniu duchów mówimy tylko tyle, że śmierć biologiczną zdolna jest przetrwać ta cząstka człowieka, która zawiera nasze "ja", naszą świadomość i indywidualność.
prawdę mówiąc tą cząstką jest mózg, a ten jak wiemy zmienia się w śmierdzącą breję,w końcu w proch. i to jest racjonalne podejście. cała reszta to już metafizyka. Więc jeśli brzytwą Ochama nie eliminujesz duchów, śmiesznie brzmi gdy chcesz to wobec demonów stosować.
cthulhu87 pisze:Zakładanie czegoś ponadto, tj. demonów, dżinów, krasnoludów, gnomów, elfów, uczciwych polityków, to jest już właśnie owe mnożenie bytów ponad potrzebę. Jeśli duch podpisuje się imieniem demona, szatana czy Juliusza Cezara jeszcze nie znaczy to, że nim jest
a skąd wiesz że to duchy a nie inne byty duchy udające? Skąd wiesz że od dwóch wieków pewna kategoria bytów nie bawi się z spirytystami?
konrad pisze:Najpierw należałoby zdefiniować, czym jest demon.
nie wiem. duchową istotą mającą duży wpływ na materię. Jak mniema większość okultystów są to istoty znacznie starsze niż ludzkość, ukształtowane samoistnie w łonie natury lub powołane do istnienia przez bogów. ja się skłaniam ku pierwszej teorii
konrad pisze:Jeśli to jakaś istota skazana na czynienie zła, to należałoby sobie zadać pytanie, skąd się wzięła i jaki jest jej sens istnienia. Spirytyzm nie wyklucza istnienia Duchów złych, ale pokazuje, że wszystkie staną się kiedyś doskonałe i dobre. To ta drobna różnica, ale jednak bardzo istotna w przypadku opętań. Dlaczego? Gdyby to były demony, opętania byłyby zapewne przypadkami beznadziejnymi. Od wpływu Ducha najczęściej da się uwolnić, gdy uda się nam go przekonać, że czyni źle i że będzie dużo szczęśliwszy, gdy pójdzie inną drogę. Dla demona skazanego na czynienie zła po wsze czasy, byłoby to mało przekonywujące.
przyjmujesz interpretację chrześcijańską. kara i wina. stwórca i stworzenie. skąd pewność że to słuszna interpretacja?
konrad pisze:A skąd to wiemy? Stoi za nami doświadczenie już niemal dwóch wieków, doświadczenie badań spirytystycznych prowadzonych przez ludzi, którzy poświęcili dużo więcej czasu na badanie Duchów niż my wszyscy na tym forum razem wzięci.
za okultyzmem i zabawami z demonami stoi doświadczenie tysięcy lat
konrad pisze:Pamiętaj też, że Duchy przyciąga nasze nastawienie. Jeśli jesteśmy negatywnie i wojowniczo nastawieni, takie Duchy do siebie przyciągniemy. Dlatego też bardziej opłaca się działać spokojnie i pokojowo.
nie wiem co przyciąga duchy. znam ludzi bardzo gniewnych i nienawistnych którzy ducha nigdy nie spotkali choć żyją już dekady. a ja miałem styczność z istotami nadprzyrodzonymi od piątego roku życia, kiedy byłem raczej pogodnym i cichym dzieckiem.
atalia pisze:Ale poważnie-rzekome istnienie demonów jest czymś,co przeczy prawo logiki.Dlaczego Bóg miałby tworzyć,czy też godzić się na istnienie czegoś,co jest kwintesencją złą i nie rokuje żadnych szans na poprawę?Tym samym trzeba by było uznać obecność zła za warunek sine qua non funkcjonowania Wszechświata,a to pachnie już (na psa urok!)satanizmem.Jesli Wszechmocny Bóg jest kwintesencją Dobra,we Wszechświecie nie moze być miejsca na wiecznotrwałość zła.
lol....
demony przeczą prawom logiki a Bóg już nie?
to już nieporównywalnie bardziej prawdopodobne że istnieją mniejsze i niedoskonałe byty duchowe niż doskonały Bóg. Jeśli mowa o logice to zważ że im bardziej złożony byt tym bardziej maleje szansa na jego zaistnienie. To logika i statystyka. Nie ośmieszaj się.
tak ogólnie, ciężko mi brać Was za wiarygodnych, gdy wszyscy na siłę trzymacie się judeochrześcijanskich koncepcji udając równocześnie że to "naukowe" i obiektywne podejście.
Wiecie że Kościół który wierzy w tego samego Boga co Wy wierzy w demony i ma nawet ludzi od ich wypędzania?

