cthulhu87 pisze:Seth, sądząc po tonie Twojej wypowiedzi wygląda na to, że masz problem ze sobą, a nie z duchami. Przypominam, że jest coś takiego jak elementarna kultura, są zasady, których należy przestrzegać gdy rozmawiamy z innymi ludźmi, zwłaszcza jeśli się z nimi nie zgadzamy.
Co więcej, zarzucasz nam religijny bełkot, tymczasem wiara w magię i demony dobitnie świadczy o ciągotach do zabobonu.
lol. so lame...
rozpowszechniony wśród okultystów pogląd że spirytyści to jedynie podchmielona ezoteryką zbieranina judeochrześcijańskich hipisów jednak nie kłamie
wybacz, póki co jestem jeszcze miły, nikogo nie obrażam ani nie doklejam epitetów. Jeśli zaś ktoś nie potrafi tu przeżyć dozy sarkazmu czy ironii, no cóż, wierzę że z wiekiem nabierze dystansu do swoich poglądów.
Zarzucam religijny bełkot, gdyż zamiast konkretnych rad słyszę jedynie naiwne sugestie modlitwy i nawracanie.
O ciągotach do zabobonu mówi mi ktoś przesiadujący na forum spirytystycznym
Voldo pisze:Cóż, więc współczuje Chii, skoro ma takiego chłopaka.
Troszkę kultury dobrze?
porównaj te dwie liniki i pojmij bezmiar swej hipokryzji
Voldo pisze:Zarzucasz mi "religijny bełkot"... Powiem Ci na to, iż ja z jakąkolwiek wiarą (religijną) mam mało wspólnego, więc i z "religijnym bełkotem" również.
aha, tak więc modlitwa i anioł stróż to tylko takie psychologiczne zagrywki a Bóg to pojęcie naukowe?
Voldo pisze:"Korzystanie z okazji by nawrócić na chrześcijaństwo jakie tu oglądam są żenujące."
Kto tu, przepraszam ja Ciebie bardzo, nawraca na chrześcijaństwo?
Bóg jest jeden i to nie ważne czy nazywamy go Bogiem, Jah, Stwórcą, Panem czy jak jeszcze inaczej (więc odpada tutaj nawracanie na chrześcijaństwo).
lol. w powyższym właśnie głosisz prawdę religijną. Stajesz się apologetą monoteizmu. Dalej ignorujesz i Chii nie wierzy w żadnych bogów. Cóż za ignorancja
Voldo pisze:A na koniec - i Tobie współczuje, skoro na przemoc potrafisz odpowiadać tylko przemocą ("Znaleźć pokłady litości dla istoty litości pozbawionej?" - pomijając to, iż owa istota niekoniecznie musi być owej litości pozbawiona, a po prostu może "błądzić") oraz przez to, iż używasz takiego języka.
wybacz, nie mam mentalności spaniela, zdolnego jedynie popiskiwać gdy się go kopie. Jeśli coś atakuje mnie czy moich bliskich nie domniemam wzorem lewaka motywów, nie lituje się ale staram się bronić i zwalczyć.
Jak przestępca będzie Ci gwałcił żonę lub córkę, zaczniesz od kulturalnej prośby o zaprzestanie gwałtu czy będziesz walczył?
jb3 pisze:Zacytuję post Leszka z innego tematu. Co do skuteczności - nie wiem, nie próbowałem tych metod.Możesz zastosować metodę brutalną, weź urwij gałęzi jałowca podpal, tak żeby było dużo dymu i musisz jakby okadzić cały dom, prosząc przy Tym ładnie ducha żeby sobie poszedł, wyganiając go. Nie pytajcie mnie czemu jałowiec, czemu dym, bo nie wiem. Tak kazało znajome medium kiedyś mojej babci poradzić sobie z duchem zmarłego księdza, który się przyczepił do jej kilkumiesięcznego dziecka przez co mały, ciągle płakał i był niespokojny. Metoda sprawdzona, działa. Jeśli byłyby problemu podczas snu to należy wziąć gałązki jałowca do dzbanków i stworzyć trójkąt tak żeby łóżko było w środku. Znowu, tak zrobiła moja siostra jak się musiała pozbyć ducha zmarłej ciotki, który ja męczył na spaniu. Modlitwa, też pomoże, bo niższe duchy to odstrasza, lecz nie da rady przecież się modlić cały czas...
To tyle, ode mnie.
pozdrawiam
wielkie dzięki, spróbuję tego
