Szukam pomocy

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Szukam pomocy

Postautor: Seth » 18 wrz 2010, 16:46

cthulhu87 pisze:Seth, sądząc po tonie Twojej wypowiedzi wygląda na to, że masz problem ze sobą, a nie z duchami. Przypominam, że jest coś takiego jak elementarna kultura, są zasady, których należy przestrzegać gdy rozmawiamy z innymi ludźmi, zwłaszcza jeśli się z nimi nie zgadzamy.
Co więcej, zarzucasz nam religijny bełkot, tymczasem wiara w magię i demony dobitnie świadczy o ciągotach do zabobonu.


lol. so lame...
rozpowszechniony wśród okultystów pogląd że spirytyści to jedynie podchmielona ezoteryką zbieranina judeochrześcijańskich hipisów jednak nie kłamie :)

wybacz, póki co jestem jeszcze miły, nikogo nie obrażam ani nie doklejam epitetów. Jeśli zaś ktoś nie potrafi tu przeżyć dozy sarkazmu czy ironii, no cóż, wierzę że z wiekiem nabierze dystansu do swoich poglądów.

Zarzucam religijny bełkot, gdyż zamiast konkretnych rad słyszę jedynie naiwne sugestie modlitwy i nawracanie.
O ciągotach do zabobonu mówi mi ktoś przesiadujący na forum spirytystycznym :D O miasto Jeruzalem! to jak islamista nauczający o prawach człowieka! :D

Voldo pisze:Cóż, więc współczuje Chii, skoro ma takiego chłopaka.

Troszkę kultury dobrze?


porównaj te dwie liniki i pojmij bezmiar swej hipokryzji

Voldo pisze:Zarzucasz mi "religijny bełkot"... Powiem Ci na to, iż ja z jakąkolwiek wiarą (religijną) mam mało wspólnego, więc i z "religijnym bełkotem" również.


aha, tak więc modlitwa i anioł stróż to tylko takie psychologiczne zagrywki a Bóg to pojęcie naukowe? :D

Voldo pisze:"Korzystanie z okazji by nawrócić na chrześcijaństwo jakie tu oglądam są żenujące."
Kto tu, przepraszam ja Ciebie bardzo, nawraca na chrześcijaństwo?
Bóg jest jeden i to nie ważne czy nazywamy go Bogiem, Jah, Stwórcą, Panem czy jak jeszcze inaczej (więc odpada tutaj nawracanie na chrześcijaństwo).


lol. w powyższym właśnie głosisz prawdę religijną. Stajesz się apologetą monoteizmu. Dalej ignorujesz i Chii nie wierzy w żadnych bogów. Cóż za ignorancja :mrgreen:

Voldo pisze:A na koniec - i Tobie współczuje, skoro na przemoc potrafisz odpowiadać tylko przemocą ("Znaleźć pokłady litości dla istoty litości pozbawionej?" - pomijając to, iż owa istota niekoniecznie musi być owej litości pozbawiona, a po prostu może "błądzić") oraz przez to, iż używasz takiego języka.


wybacz, nie mam mentalności spaniela, zdolnego jedynie popiskiwać gdy się go kopie. Jeśli coś atakuje mnie czy moich bliskich nie domniemam wzorem lewaka motywów, nie lituje się ale staram się bronić i zwalczyć.
Jak przestępca będzie Ci gwałcił żonę lub córkę, zaczniesz od kulturalnej prośby o zaprzestanie gwałtu czy będziesz walczył?

jb3 pisze:Zacytuję post Leszka z innego tematu. Co do skuteczności - nie wiem, nie próbowałem tych metod.
Możesz zastosować metodę brutalną, weź urwij gałęzi jałowca podpal, tak żeby było dużo dymu i musisz jakby okadzić cały dom, prosząc przy Tym ładnie ducha żeby sobie poszedł, wyganiając go. Nie pytajcie mnie czemu jałowiec, czemu dym, bo nie wiem. Tak kazało znajome medium kiedyś mojej babci poradzić sobie z duchem zmarłego księdza, który się przyczepił do jej kilkumiesięcznego dziecka przez co mały, ciągle płakał i był niespokojny. Metoda sprawdzona, działa. Jeśli byłyby problemu podczas snu to należy wziąć gałązki jałowca do dzbanków i stworzyć trójkąt tak żeby łóżko było w środku. Znowu, tak zrobiła moja siostra jak się musiała pozbyć ducha zmarłej ciotki, który ja męczył na spaniu. Modlitwa, też pomoże, bo niższe duchy to odstrasza, lecz nie da rady przecież się modlić cały czas...
To tyle, ode mnie.
pozdrawiam


wielkie dzięki, spróbuję tego ;)
Seth
 
Posty: 9
Rejestracja: 18 wrz 2010, 15:10

Re: Szukam pomocy

Postautor: Luperci Faviani » 18 wrz 2010, 16:51

Przyjaciele, skoro przychodzicie do nas i prosicie nas o radę, ale równocześnie gardzicie tym, co do was piszemy, to jaki sens ma ta rozmowa?

Spirytyzm to nie film z Brucem Willisem, ani z Danem Aykroydem, czy Nicole Kidman. Tak się składa, że osoby, które w tym temacie próbujesz obrażać, co nieco o spirytyzmie wiedzą, więc jeśli nasze rady mają powodować u Ciebie, Seth, tak wrogą reakcję, to powiedz mi, czego od nas, tak na prawdę, oczekujesz?

Nie jesteśmy w stanie pomóc osobie, która nie próbuje nawet zrozumieć znaczenia naszych słów.

Wszystko to, co ma miejsce w zaświatach, dzieje się w sferze mentalnej, w myślach, w uczuciach, poprzez intencje. Trzeba walczyć z własną słabością, czyli z negatywnymi myślami i żądzami. Trzeba przezwyciężyć własny gniew. Zastanów się i odpowiedz sobie, sam przed sobą, na pytanie: dlaczego nas opluwasz, skoro nikt z nas nie życzy Ci źle, a rady, których udzielamy też nie mają uczynić wam zła? Choć nie wierzysz w siłę modlitwy, modlitwa nie jest niczym złym. Skąd ten gniew już od pierwszego postu?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Szukam pomocy

Postautor: Seth » 18 wrz 2010, 17:03

Luperci Faviani pisze:Przyjaciele, skoro przychodzicie do nas i prosicie nas o radę, ale równocześnie gardzicie tym, co do was piszemy, to jaki sens ma ta rozmowa?

Spirytyzm to nie film z Brucem Willisem, ani z Danem Aykroydem, czy Nicole Kidman. Tak się składa, że osoby, które w tym temacie próbujesz obrażać, co nieco o spirytyzmie wiedzą, więc jeśli nasze rady mają powodować u Ciebie, Seth, tak wrogą reakcję, to powiedz mi, czego od nas, tak na prawdę, oczekujesz?

Nie jesteśmy w stanie pomóc osobie, która nie próbuje nawet zrozumieć znaczenia naszych słów.

Wszystko to, co ma miejsce w zaświatach, dzieje się w sferze mentalnej, w myślach, w uczuciach, poprzez intencje. Trzeba walczyć z własną słabością, czyli z negatywnymi myślami i żądzami. Trzeba przezwyciężyć własny gniew. Zastanów się i odpowiedz sobie, sam przed sobą, na pytanie: dlaczego nas opluwasz, skoro nikt z nas nie życzy Ci źle, a rady, których udzielamy nie mają uczynić wam zła? Choć nie wierzysz w siłę modlitwy, modlitwa nie jest niczym złym. Skąd ten gniew?


1. Oczekuje kontaktu z medium, zdolnym nawiązać kontakt z tym czymś i ustalić czym dokładnie jest i czego chce. Nie chce samodzielnie bawić się w wypędzanie, nie mając pewności czy to realnie tylko i wyłącznie zmarły.
w związku z powyższym w sytuacji mojego własnego niepowodzenia, możliwości wypędzenia tego bytu przez medium.

2. Naprawdę dziwi mnie Wasza wrażliwość. Wypowiadam się ciut ostrzejszym tonem niż Wy i już reagujecie jakbym k***mi rzucał. Trochę dystansu do samych siebie.

3. Modlitwa nie jest niczym złym, jest jedynie skrajnie nieskuteczna. Wiem to z własnego doświadczenia.
W obcowaniu z bytami nadprzyrodzonymi znacznie lepiej sprawdza się już wyśmiana tu magia.
Seth
 
Posty: 9
Rejestracja: 18 wrz 2010, 15:10

Re: Szukam pomocy

Postautor: cthulhu87 » 18 wrz 2010, 17:10

Seth pisze:3. Modlitwa nie jest niczym złym, jest jedynie skrajnie nieskuteczna. Wiem to z własnego doświadczenia.
W obcowaniu z bytami nadprzyrodzonymi znacznie lepiej sprawdza się już wyśmiana tu magia.


Tylko widzisz, w taki sposób spirytyści z tego forum pomogli już kilku osobom, które nie miały nic przeciwko temu, a przy tym wstrzymywały się od pospiesznych ocen - i stało się to niezależnie od Twojego własnego doświadczenia. Z modlitwą jest podobnie jak z wieloma innymi rzeczami, jeśli podchodzisz do czegoś z przekonaniem, że to bez sensu, to nie powinieneś liczyć na skutek. Zastanów się, dlaczego modlitwa pomogła innym a nie pomaga Tobie.

Jest zupełnie naturalne, że zaleca się coś, co już wcześniej pomogło osiągnąć pozytywny skutek, dlatego nie miej o to pretensji, niezależnie od Twojej prywatnej opinii na temat modlitwy.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Szukam pomocy

Postautor: Seth » 18 wrz 2010, 17:14

cthulhu87 pisze:Tylko widzisz, w taki sposób spirytyści z tego forum pomogli już kilku osobom, które nie miały nic przeciwko temu, a przy tym wstrzymywały się od pospiesznych ocen - i stało się to niezależnie od Twojego własnego doświadczenia. Z modlitwą jest podobnie jak z wieloma innymi rzeczami, jeśli podchodzisz do czegoś z przekonaniem, że to bez sensu, to nie powinieneś liczyć na skutek. Zastanów się, dlaczego modlitwa pomogła innym a nie pomaga Tobie. Wiele problemów tkwi w nas samych.


dawno temu gdy byłem katolikiem i do tego głęboko wierzącym modliłem się nie raz, i pozostawało to bez odzewu. Ciężko mi było zarzucić wtedy brak przekonania. Jako poganin w ostatnich latach modliłem się również do swoich bogów, ale również bez skutku. Stąd też nie sądzę by modlitwa w czymkolwiek pomogła. Jeśli bóstwa nas słuchają, to z pewnością nie ingerują w mało istotnych kwestiach takich jak ludzkie kłopoty.
Seth
 
Posty: 9
Rejestracja: 18 wrz 2010, 15:10

Re: Szukam pomocy

Postautor: cthulhu87 » 18 wrz 2010, 17:23

Za modlitwą powinna iść wyższość moralna, zwłaszcza jeśli ktoś posiada rozwinięte zdolności medialne i zmaga się z negatywnym wpływem jakiegoś ducha. Katolicyzm ma to do siebie, że w Polsce się go "dziedziczy", zdarza się że ludzie głęboko wierzą, ale nie rozumieją dokładnie w co wierzą, po co, w jakim celu. Swego czasu byłem wzorowym, "ortodoksyjnym" Katolikiem i również szczerze się modliłem, ale teraz wiem, że zupełnie nie rozumiałem istoty modlitwy. Modlitwa to nie spełnianie życzeń. Wiem, że prawdziwie się modlić potrafi każdy, niezależnie od wyznania, ale trzeba w to włożyć trochę wysiłku.
Nie trzeba formułek, ustalonych słów, chodzi o oddziaływanie myślą - spirytyzm ujmuje modlitwę inaczej niż potocznie się to rozumie. Powiedzmy, że jest to najbardziej odpowiednia forma, by zwrócić się o pomoc do osób, które po drugiej stronie opiekują się nami w taki czy inny sposób. Jeśli wobec żywych możemy zwracać się o pomoc, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy robili tak wobec zmarłych, zwłaszcza że każdy z nas posiada "ducha opiekuna", z którego religie urobiły "anioła stróża" (ale to nieistotne).
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Szukam pomocy

Postautor: Luperci Faviani » 18 wrz 2010, 18:42

Seth pisze:1. Oczekuje kontaktu z medium, zdolnym nawiązać kontakt z tym czymś i ustalić czym dokładnie jest i czego chce. Nie chce samodzielnie bawić się w wypędzanie, nie mając pewności czy to realnie tylko i wyłącznie zmarły.
2. Naprawdę dziwi mnie Wasza wrażliwość. Wypowiadam się ciut ostrzejszym tonem niż Wy i już reagujecie jakbym k***mi rzucał. Trochę dystansu do samych siebie.
3. Modlitwa nie jest niczym złym, jest jedynie skrajnie nieskuteczna. Wiem to z własnego doświadczenia. W obcowaniu z bytami nadprzyrodzonymi znacznie lepiej sprawdza się już wyśmiana tu magia.

Odp1. Jestem raczej przekonany, że jest to duch osoby zmarłej, a nie żaden demon.
Odp2. Rzeczywiście, momentami bywamy troszkę przewrażliwieni... :? ale staramy się unikać... wybuchowości (z różnym rezultatem).
Odp3. Modlitwa jest myślą, i myślą jedynie można oddziaływać na ducha - istotę niematerialną. Więcej na ten temat napisałem w PW Twojemu chłopakowi, więc przemyślcie to między sobą. A jeśli chodzi o magię... hmm... według filozofii spirytystycznej jest to raczej domena Duchów niskich, czyli takich, jaki Cię opętał. Na miejscu moich kolegów i koleżanek spirytystów nie lekceważyłbym tzw. magii / czarnej magii, ale wewnętrznie jestem całkowicie przekonany, że spirytyzm dysponuje lepszymi narzędziami (jeśli można tak się wyrazić), ponieważ spirytyzm "posługuje się" tylko poziomem czystości duszy, bez amuletów i innych rekwizytów, czyli na Ducha oddziałuje Duchem.

Ducha sztachetą nie przepędzisz ;)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Szukam pomocy

Postautor: forrest » 18 wrz 2010, 19:02

Dla mnie byłoby krępujące modlenie się - takie nienaturalne, kojarzące się z jakąś słabością psychiki, jaka jest wspólna dla ludzi w grupach religijnych. Chyba, że chodzi o nawiązanie łączności z kimś z zaświatów - nie ma w tym niczego krępującego, jeżeli tylko ma się przesłanki, że istotnie nawiązuje się taką łączność. Natomiast jest coś innego, co z pewnością wielu na tym forum nazywa modlitwą. To jest wizualizowanie - np. gdyby wizualizować, że wspomnianemu duchowi przytrafiają się takie zdarzenia, które pozwalają rozwiązać problem (który może się wydawać, że nie ma rozwiązania), to samą siłą myśli można mu pomóc. Tak twierdzi wiele duchów, które na seansach przyznawały, że cierpią - w kolejnych spotkaniach przyznawały, że modlitwa tych, którzy je wywołali wcześniej, spowodowała, że ich sytuacja znacznie się poprawiła.
Dla mnie krępujące byłoby (bo nienaturalne) wykonywanie rytuałów okultystycznych. Jeżeli rytuały takie są wzmocnieniem myśli o rozwiązaniu problemu, to można się spodziewać, że będą skuteczne (czyli jest tak, jak się uczy na kursach Silvy - stąd metoda z jałowcem może być skuteczna, ale ja mogę wymyślić równie ekscentryczną a zarazem skuteczną rzecz - bez ironii skuteczną). Natomiast rytuały same w sobie nie mają znaczenia. Uważam, że ktoś, kto je wykonuje nie ma elementarnego wyczucia, że światem rządzą prawa fizyki. Wiara w okultyzm nie różni się chyba zbytnio od wiary w krasnoludki. Z pewnością okultyzmowi ulegają ludzie posiadający jakąś słabość psychiki - coś z sekciarstwa.
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Szukam pomocy

Postautor: Nikita » 18 wrz 2010, 20:20

A skad sie ten duch u Was wzial? Czy byl juz tam od dawna czy dopiero od niedawna sie pojawil? Bawiliscie sie w jakies wywolywanie duchow? Czy mieszkasz w tym mieszkaniu juz dlugo? Sprubuj palic ziola i popros ducha aby poszedl, odszedl do swiatla....wzmocnij te prosbe modlitwa. ponoc to duchom pomaga.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Szukam pomocy

Postautor: Voldo » 18 wrz 2010, 20:42

Seth pisze:rozpowszechniony wśród okultystów pogląd że spirytyści to jedynie podchmielona ezoteryką zbieranina judeochrześcijańskich hipisów jednak nie kłamie

No więc co tu jeszcze robisz? Skoro jesteśmy "zbieranina judeochrześcijańskich hipisów"?

Seth pisze:aha, tak więc modlitwa i anioł stróż to tylko takie psychologiczne zagrywki a Bóg to pojęcie naukowe? :D

Nie. Ale musisz spróbować pojąć subtelną różnicę pomiędzy religią a filozofią.


"Bóg jest jeden i to nie ważne czy nazywamy go Bogiem, Jah, Stwórcą, Panem czy jak jeszcze inaczej (więc odpada tutaj nawracanie na chrześcijaństwo)."
Seth pisze:lol. w powyższym właśnie głosisz prawdę religijną. Stajesz się apologetą monoteizmu. Dalej ignorujesz i Chii nie wierzy w żadnych bogów.

Prawdę religijną...
Czyli dla Ciebie wiara w Boga czyni nas wyznawcami religii?
Ja nie utożsamiam się z żadną religią. Ja utożsamiam się z filozofią. A to jest różnica.

Nie wierzy? Jej sprawa. Ja nie nawołuję, aby wierzyła. Ja tylko głoszę to, co myślę. (A tego co jest napisane powyżej użyłem, aby pokazać Ci, że to, iż ktoś mówi o Bogu (celowo użyta nazwa) nie znaczy, że mówi koniecznie o chrześcijaństwie. Bo tak to chyba odbierasz.)

Ale poza tym - jakoś nie jesteś w stanie mi wskazać gdzie i kto nawraca tutaj na chrześcijaństwo.

należy wziąć gałązki jałowca do dzbanków i stworzyć trójkąt tak żeby łóżko było w środku.


Seth pisze:wielkie dzięki, spróbuję tego ;)

Spójrzmy prawdzie w oczy - Ty nie szukasz pomocy spirytystów.
Szukasz jakoby jakichś amuletów do odganiania i innej magii. A tego w spirytyzmie nie znajdziesz.

Seth pisze:jakbym *** rzucał

Powstrzymaj się trochę i używaj normalnego języka jak na inteligentnych ludzi przystało...
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości