Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: atalia » 05 wrz 2010, 16:07

Ostatnio czytałam książkę o.Edmunda Robillarda "Reinkarnacja-zludzenie czy rzeczywistość",z której to przytaczam kilka fragmentów.

"Powoływanie wielkich wybrańców Bożych nie jest nigdy przewidywalne i w żaden sposób nie opiera się na zasługach wybrańca,lecz po prostu na miłosierdziu Tego,który wybiera-którego cytuje Pismo:"Ja wyświadczam łaskę,komu chcę,i milosierdzie,komu mi się podoba"(Wj 33,19;Rz 9,15)"
"W ten sposób my chrześcijanie mamy dwa mocne powody,by nie wierzyć w reinkarnację,dwa powody,które ukazują daremność reinkarnacji.Albowiem Bóg,który nas stworzył,powołał nas do szczęścia przebywania z Nim,które dalece przewyższa wszelkie możliwe aspiracje;ponadto my sami z siebie nie posiadamy mocy,by się zbawić,nawet poprzez tysiac reinkarnacji;zbawienie jest dane z wysoka.Skoro tak,to jaki w ogóle byłby cel jakichkolwiek reinkarnacji?"
"W przypadku chrześcijaństwa ,idea nagrody lub kary nie jest kwestią miary stosowanej przez człowieka według własnych standardów;jest zas funkcją zetknięcia się człowieka z Bogiem.Bóg,który stworzył człowieka(oraz ponownie go stworzył w porządku łaski)wymaga od niego określonych zasad postepowania.Gdy człowiek dobrowolnie i umyślnie odmawia posłuszeństwa Bogu,przypisanego do tej relacji,wówczas bezpośrednio obraża swego Pana i Sędziego.Kwestia więc nagrody lub kary nie jest tylko zagadnieniem abstrakcyjnym lub prawniczym,lecz staje sie sprawą osobistą.Bóg moze zdecydować,czy przebaczyć,czy nie,lecz będzie nagradzał lub karał według włąsnych standardów.Los człowieka nie zależy tylko od realizacji nieszczęsnego prawa natury;przeznaczenie czlowieka wypełnia sie ,jako konsekwencja decyzji Bożej woli..

Z samej zasady jest to powód,dla którego reinkarnacji nie można pogodzić z chrzescijaństwem.Bo gdyby nawet ktoś udzielił człowiekowi mocy,by podlegał reinkarnacji przez całe tysiąclecia,w celu odpokutowania za winy popełnione w poprzednich egzystencjach,wybaczenie tych win,zgodnie z autentycznym poglądem chrześcijańskim,nie będzie zależało ani od wielosci przebytych kar,ani od ich liczby lub natężenia,lecz raczej jedynie od Boskiej woli-udzielającej lub nie-przebaczenia,które znosi obrazę lub ją utrzymuje."

Nie wiem,jak Wam,ale mi tu mocno predestynacją zaleciało.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: konrad » 05 wrz 2010, 18:03

Tu warto zadać pytanie, czym jest zbawienie? Jaki miałby być cel reinkarnacji? We fragmencie powyżej znajduje się błędne założenie:

by podlegał reinkarnacji przez całe tysiąclecia,w celu odpokutowania za winy popełnione w poprzednich egzystencjach


Celem reinkarnacji, według spirytyzmu przynajmniej, jest nie tyle odpokutowanie win, ale rozwój, którego częścią jest ponoszenie konsekwencji za własne czyny.

A czym jest zbawienie? To według tego tekstu i doktryny kościoła, rodzaj aktu łaski chyba. Nie ma wśród nas ludzi doskonałych, więc każdy liczy na to, że zostanie zbawiony, że gdzieś tam zapada decyzja, by otworzyć przed nami drzwi do raju.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: Paweł » 05 wrz 2010, 18:49

Ja na temat reinkarnacji zdanie mam już wyrobione - oczywiście że istnieje. Swoje zdanie wyrobiłem na dowodach których jest cała masa, dopiero spirytyzm upewnił mnie że się nie myliłem. 100% pewność będę miał dopiero po własnej śmierci, ale obecnie 95%.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: Luperci Faviani » 05 wrz 2010, 21:52

Na początku ciężko mi było zaakceptować reinkarnację, a teraz nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłoby być inaczej.

Jako półżart możecie potraktować informację, że niespełnione marzenia odkładam sobie na kolejne wcielenie :lol:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: Paweł » 05 wrz 2010, 22:43

Luperci Faviani pisze:Jako półżart możecie potraktować informację, że niespełnione marzenia odkładam sobie na kolejne wcielenie :lol:


Często z lenistwa odpowiadam na zadanie pytania "kiedy weźmiesz się za to i za to.." - w następnym życiu. Miny odbiorców bywają różne :)
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: Voldo » 06 wrz 2010, 19:29

atalia pisze:Bóg moze zdecydować,czy przebaczyć,czy nie,lecz będzie nagradzał lub karał według włąsnych standardów. Los człowieka nie zależy tylko od realizacji nieszczęsnego prawa natury;przeznaczenie czlowieka wypełnia sie ,jako konsekwencja decyzji Bożej woli..

E, przepraszam ja bardzo, ale czy ja dobrze rozumiem ten kawałek? - To nie to, co robimy, zależy od tego czy zostaniemy zbawieni, ale zależy to od "widzimisię" Boga?

Paweł pisze:Często z lenistwa odpowiadam na zadanie pytania "kiedy weźmiesz się za to i za to.." - w następnym życiu.

Haha, dobre, dobre :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: atalia » 06 wrz 2010, 21:10

Tak,Voldo,dokladnie...dlatego napisałam w komentarzu,że predestynacją mi tu zapachniało.A wydawać by się mogło,że to już melodia przeszłości.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: Voldo » 07 wrz 2010, 13:39

atalia pisze:dlatego napisałam w komentarzu,że predestynacją mi tu zapachniało

I to tak dosyć bardzo mocno zapachniało ;)


Chociaż zastanawia mnie jeszcze ten kawałek:
atalia pisze:Bóg,który stworzył człowieka(oraz ponownie go stworzył w porządku łaski)

Stworzył oraz ponownie stworzył...
Znaczy, że jak? Zreinkarnował się czy zmartwychwstał? Czy też mamy tu do czynienia z trzecim terminem o którym nie mam pojęcia?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: atalia » 07 wrz 2010, 15:28

Zwrot ten dla mnie też jest dość enigmatyczny,ale wydaje mi się,że może tu chodzić o zmartwychwstanie lub o ofiarę na krzyzu Jezusa Chrystusa(?)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Reinkarnacja pod lupą duchownego katolickiego

Postautor: atalia » 09 wrz 2010, 15:59

Wczoraj,po dlugiej nieobecności, nawiedzili mnie Świadkowie Jehowy ze stosikiem swoich ulotek,jak zwykle zresztą.Poprzerzucałam je trochę na tej zasadzie,ze nigdy nie unikam słowa pisanego,choćby to była instrukcja obsługi odkurzacza i zaciekawił mnie obraz Boga,który się z nich wyłonił.
Otoż SJ postrzegają Boga jak wschodniego satrapę,odbierajacego hołdy aniołów i ludzi,przyjmującego lub odrzucajacego modlitwy skierowane w Jego stronę.Warunek jest taki,ze modly te muszą być "odpowiednie",zarówno jak hołdy i dziękczynienia.Co znaczy "odpowiednie"?Wiedza ta zapewne jest dana na zasadzie wyłączności Swiadkom Jehowy,a inne wyznania,nawet chrzescijanskie nie mają do niej dostepu.

Porównujac obraz Boga-Jehowy z wizerunkiem ks.Robillarda,mozna powiedzieć,że ten drugi jest jeszcze gorszy.Szanowny duchowny ów robi z Boga prawdziwego potwora,który miażdzy maluczkich lub powoluje ich do swej chwały tylko i wyłącznie na podstawie swojego"widzimisię",bez względu na ich dobroć tudzież uczynki milosierne:

"Daremne to dla was
wstawać przed świtem,
wysiadywać do późna-
dla was,którzy jecie chleb zapracowany ciężko;
tyleż daje On i we śnie tym,.których miłuje."
(Ps 127,2)

Zdaje się,ze o.Robillard plasuje się w dość fundamentalnym odłamie KK.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Następna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości