niejestemtajemnica pisze:Co Znajomej się przydarzyło?
U mnie to były dwa scenariusze:
1) (częstszy) budziłem się, otwierałem oczy, byłem w pełni świadom, gotów wstać, ale nie mogłem się poruszyć; dziś wiem, że to tylko paraliż senny, który zaraz ustąpi;
2) (jazda bez trzymanki xD) kiedyś rano dzwonił budzik, a ja byłem po nocy pełnej wrażeń (impreza) i autentycznie widziałem siebie, wstającego i wyłączającego budzik; co ważne, w mojej głowie on przestał dzwonić - podobny scenariusz przytrafiły mi się jeszcze może z dwa razy.
Jeśli wyłączyłeś ten budzik to wykorzystałeś to tego załamanie czasu, potrafiłeś nałożyć jeden koralik( dla nas rzeczywiste zdarzenie) na drugi, czas uważany jest za czwarty wymiar przestrzeni - już przez niektórych naukowców i istnieje jakaś moc i nasz w tym udział, co potrafi tego dokonać. Doszło do synchronizacji tych zdarzeń i przeskoku momentu z jednego na drugi. Dla obserwatora jedno i drugie ciało było ciałem z krwi i kości - Twoim ciałem, bo takim być musiało