A gdybyś znalazł czas....
Z tym niestety ostatnio u mnie bardzo krucho...
Nadto nie zabiegam u nikogo o ocenę tego, o czym piszemy.
Możesz założyć temat i opisać w nim doświadczenia swojego kolegi, a ja mu go dam do przeczytania.
A gdybyś znalazł czas....

OneNight pisze:I tu jest problem, bo nie chciał o tym mi mówić. Poprzedniego dnia mówił mi, że demony są życzliwe i pomocne. Odpowiadał mi na pytania o satanizm. Następnego dnia zostawił mi wiadomość, że mam sie trzymać od tego z daleka i przestał się do mnie odzywać. Więc interesowałby mnie opis jak wygląda taki kontakt z demonem - sposób komunikacji, doznania i czy są jakieś fizyczne oznaki, że sie praktykowi udało. Chce wiedzieć czego sie tak wystraszył. Pomogłoby mi to też w badaniu miejsc rzekomego kultu satanistów.


OneNight pisze:danut, to nie afrykańska magia. Sztuki walki oparte na energii chi polegają na zadawaniu słabych ciosów, które o dziwo zadają duże obrażenia i stosowane są w Chinach, nie ma to związku z satanizmem. Ćwiczenia oddechowe dają uczucie dotlenienia, a projekcja astralna to odmienny stan świadomości. A o sataniźmie wiesz tyle, ile o innych religiach - prawie nic. Jest wiele odmian, mnie interesuje jedna - nie szuka się tam żadnych miejsc mocy, tylko rysuje się pieczęć. Przykładem jest tu tak zwany Pałac Satanistów, w którym na samym dole znajdziemy pozostałości po wzywaniu demona o nazwie "Lamia".
danut pisze:Soldado, czy piszesz o tym koledze, który podrzucał węże sąsiadce na wycieraczkę?Naprawdę wierzycie w afrykańską magię? Przecieram oczy i po prostu nie wierzę że się w to bawicie. OneNight, badasz satanistyczne miejsca kultu? To następny fałsz, nie ma takich miejsc, oni zwyczajnie korzystają z prastarych miejsc mocy chcąc zaczerpnąć z nich energii dla swoich niecnych celów, by zasilić zło i je nim nasączyć, zwyczajnie jak to demon sam od siebie nie może istnieć, nie może nic, więc musi żerować na kimś, pod niego się podszywać, bo zło nie jest osobowe, nie ma tożsamości, swojego ja ze źródła, działa przez wielu i dzięki nim.. I zło to zło, a nie że jednak dobro, że inna moralność, czyli jaka? Skoro to co złe jest dla nich dobre? - Zwyczajnie fałszywa.
Nieprawdziwa.
danut pisze:Ale go nie wyrzuci jednym rytualikiem. Widzisz, nawet świadomy egzorcysta pracuje z takim opętanym długi czas po to, by uleczyć psychikę takiego człowieka, by go scalić, by przywołać mu swoje ja, ale są różni egzorcyści, niektórzy tylko zmieniają mu pojmowanie i wikłają w następne bagno, to długi proces i jak w artykule pisze psychiatria często też sobie nie radzi z ofiarami czyichś mocnych manipulacji i często człowiek przegrywa z taką siłą pomieszanych i aż tak zakłamanych informacji jakie ten opętany wpisał w swoją duszę. Ps. A imię nie jest imieniem demona tylko tego kto te szkodliwe informacje zaszczepił w chorej osobie, od kogo je przyjęła, swego czasu bardzo dużo opętanych z podświadomości wydobywało wycie - HitlerNic to Wam nie mówi?
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość