Blackwood pisze:Witam, piszę ponieważ potrzebuję pomocy. Od około dwóch lat mój narzeczony miewa nocne ataki. On widział (również na jawie) ducha, który go dręczy. Wiele razy chcieliśmy zgłosić się o pomoc, ale często te "ataki" mijały, a my o wszystkim zapominaliśmy. Minionej nocy znowu miał nocny "paraliż", "śniło" mu się, że coś go dusi, a rano na ramionach pojawiły mu się siniaki. Martwię się ponieważ od około 6 miesięcy wszystko się nasila. W zeszłym miesiącu kilka razy również mi się przydarzyły, w przeszłości taka sytuacja miała u mnie miejsce tylko dwa razy. Śnią mi się również koszmary. Modlimy się o pomoc, szukamy przyczyny w naszym postępowaniu i modlimy się o nakierowanie nas, co możemy zrobić, żeby takie sytuacje przestały się powtarzać, sprawa jednak się nasila, a ja nie wiem co robić. Proszę o radę, o pomoc.
nie czytaj tych wszystkich bredni na tym forum,nikt Ci tu nie pomoze ,zapomnij o tym
to nie jest zaden duch zeby byla jasnosc
to jest tak zwany "element oz"
caly pic polega na tym ze kiedy twojego lubego wyrwa z ciala to przenosza go w inna przestrzec i jesli tam ktos kopnie go w d...to tu w naszej rzeczywistosci bedzie mial siniaka na tej dupie
bardzo niebezpieczna sytuacja
moze nie wrocic ktoregos razy,poprostu
to jest nagminne
to nie jest zaden duch i wybij sobie to z glowy
to jest eteryczna istota z innego wymiaru
jest tego od groma
zapomnij o wszystkim co tu czytasz
nie uciekniesz przed tym
https://ripsonar.wordpress.com/2013/08/ ... a-wziecia/zapomnij o duchach