Nie zrozumiałeś co napisałam? Powtórzę -- "...,którzy myślą, rozważają, wyciągają wioski, kształtując siebie i wznosząc. Redukują swój żal, rezygnują z chęci odwetu,bo zdają sobie sprawę z tego, że przy odbijaniu piłeczki wejdą w ten sam co złoczyńca, lub nawet gorszy krąg zła,z którego później wyplatać się im będzie bardzo trudno. Zdobywają naukę i odgadują sposób rozwiązywania spraw i ziemskich i niebieskich. Ale tu nie ma mowy o bezpodstawnym wybaczaniu. " " Co rozwiążecie na Ziemi, będzie rozwiązane i w Niebie"

Bóg, który nikogo nie wywyższa, ani nikogo nie poniża. Który zostawia ludziom wolną wolę w wyborze tego kim sami naprawdę chcą być i wskazuje na to jakie czego są konsekwencje. A konsekwencją takiego "odpuszczam" jest rozpanoszenie się złego i wzmocnienie jego poczucia bezkarności, zysk dla pokrzywdzonego - żaden, bo nie otrzyma za taką postawę żadnej nagrody."