Duch opiekun czy jak go nazywacie Anioł stróż nigdy się nie podda i nigdy nie pozostawi ducha wcielonego samego sobie z dwóch powodów (1. - on wie na co się porywa zanim się zacznie i wie że nad nim gdyby wymiękł a nie wymięknie stoi jego dawny duch opiekun i przyjaciel a nad jego opiekunem kolejny duch opiekun jego dawnego opiekuna a teraz przyjaciela
2. duch opiekun/anioł stróż jest akceptowany przez równego mu "brata" tzw. podopiecznego który wie kogo przyjmuje do siebie i na co może liczyć (w tym momencie duch wcielany opiera się całkowicie o ducha którego zgadza się zawierzyć)
A więc te info o tym, że duch opiekun kogoś opuścił można spokojnie wsadzić między bajki zwłaszcza, że ci którzy tak twierdzą nawet nie mają świadomości komu zgodzili się prowadzić - a ja już wiem - poznałem swego opiekuna/anioła (bo było mi to dane) i przeciwstawiam tym bajką real (którego jednak nie mam zamiaru dowodzić - ze zrozumiałych powodów)
Chciałem się zapytać: na jakiej podstawie te bajki są tworzone o porzuceniu odstępcy od wiary przez anioła opiekuna?
A zanim odpowiesz człowieku to rozbij sobie to sformułowanie moje - w kontakcie z duchem opiekunem "poczułem kolor"