
stefan12 pisze:Ad 1. Miłość to miłość, niezależnie do kogo jest kierowana. Można kochać wiele osób i nie musi to być związane z pożądaniem seksualnym.
Miłość do swoich dzieci jest bardzo pożądana, ale już stosunki kazirodcze są bardzo naganne.
Ad.2 Oczywiście, czyli dowodzi to że pożądanie seksualne występuje niezależnie od miłości. A doskonale to widać zwłaszcza u homoseksualistów, bo zmieniają oni partnerów dużo częściej niż heteroseksualni. Stąd te choroby.
Ad.3 Nie żadne wszelkie towarzystwa czy rady, a po prostu WHO czyli jedna z agend ONZ.
W roku 1990 homoseksualizm został wykreślony z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, wydawanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
I nie trzeba by opłacało taką zmianę 7% społeczeństwa (swoją drogą skąd Ty te 7% wziąłeś) ale wystarczy jeden mega bogaty gościu.


stefan12 pisze:Nie wiem, ale wiem, że spośród gwałcicieli i pedofilów, 100% sprawców to ludzie.

jario pisze:w nastepnym poscie wykaz tych organizacji ktore zatwierdzily ze naukowo homoseksualizm jest normalnym wariantem ludzkiej seksualnosci
poza tym polecam abys zapoznal sie z aktualnymi wynikami badan genetyki w tej kwestii
wykaz czesci tych
cthulhu8 pisze:A jednak coś zaczyna do Ciebie trafiać. Więc co w związku z powyższym? Trzeba zdelegalizować ludzi?
.
stefan12 pisze:cthulhu8 pisze:A jednak coś zaczyna do Ciebie trafiać. Więc co w związku z powyższym? Trzeba zdelegalizować ludzi?
.
A no to, że jeśli w grupie stanowiącej 1%-3% ogółu zdarza się 10x więcej negatywnych zachowań niż wynika to z normalnego rozkładu statystycznego, to należy przyjrzeć się tej grupie i zdiagnozować problem.



Większość zachowań homoseksualnych nie prowadzi bezpośrednio lub pośrednio do rozmnażania. Według niektórych kształtowanie się różnych orientacji seksualnych u ludzi nie może być uwarunkowane genetycznie z tego właśnie powodu. W rzeczywistości jednak z punktu widzenia ewolucji homoseksualizm jest trudny do wytłumaczenia jedynie wówczas, gdy spełnione są jednocześnie trzy warunki:
1. gdy zachowania homoseksualne mają podłoże genetyczne – jeżeli geny nie miałyby wpływu na takie zachowania, to homoseksualizm nie podlegałby selekcji przez dobór,
Ad 1. Co do pierwszego warunku, naukowcy mają niewiele informacji dotyczących genetycznego podłoża homoseksualizmu u jakiegokolwiek gatunku, łącznie z Homo sapiens. W przypadku ludzi wiązanie orientacji seksualnej ze szczególną sekwencją genetyczną wewnątrz chromosomu Xq28 okazało się niejednoznaczne[35]. Natomiast badania Briana S. Mustanskiego z 2005 roku wykazały prawdopodobieństwo wpływu interakcji większej ilości genów z różnych regionów chromosomowych (7q36, 8p12 oraz 10q26)[36]. Pojawiają się też inne badania wskazujące na wpływ genetyki na kształtowanie się orientacji seksualnej[37][38] oraz innych czynników biologicznych[39][40] (zob. więcej w Przyczyny zróżnicowania orientacji seksualnych).
Istnienie czynnika genetycznego determinującego orientację seksualną udowodniono jednoznacznie u muszek owocowych. Rozpoznano tu pewne mutacje genów, które w oczywisty sposób wpływały na zachowania seksualne. Jedne z nich powodują, że samce zalecały się do wszystkich osobników bez względu na płeć. Inna mutacja powodowała, że samce interesowały się wyłącznie samcami[41][42][43], a jeszcze inna czyniła z samców osobniki biseksualne, ale tylko przy świetle (w ciemnościach traciły libido)[44]. Wyników tych badań nie można ekstrapolować wprost na inne gatunki, choć dają one pewne prawdopodobieństwo istnienia podłoża genetycznego homoseksualizmu również u ssaków.
Krzysztoff pisze:Stefan , jak rozumiem uważasz że homoseksualizm jest dewiacją na tle psychicznym spowodowanym między innymi owym "złym przykładem"
Do przyswajania sobie
pożądanych społecznie zachowań skłaniają nas wzmocnienia. Wzmocnienie pozytywne
to to, co skłania nas do podjęcia działania, a negatywne – do powstrzymania się
od niego. Każdy wie z własnego doświadczenia, że nagrodą jest zarówno to, co
sprawia nam przyjemność, jak i brak dezaprobaty, natomiast karą – to, co
sprawia ból oraz brak oczekiwanej dezaprobaty. To m. in. Powoduje, że ktoś, kto
ukradł i nie został złapany, a tym samym nie wymierzono mu kary (nie spotkał
się też z dezaprobatą), został nagrodzony za kradzież. Zachowania nagradzane są
powtarzane, bowiem uczymy się tych zachowań, za które otrzymujemy wzmocnienia
pozytywne.
Jednak nie tylko system wzmocnień
powoduje przyswojenie sobie określonych postaw. U małych dzieci obserwuje się
często proces naśladownictwa, jest on także zauważalny wśród osób dorosłych.
Nie wszyscy są modelami dla naszych zachowań. Naśladujemy głównie tych, których
pożądamy jako źródła aprobaty naszych działań, przekonań itp. Najwcześniejszym
wzorem są rodzice – to od nich przejmujemy pierwsze społeczne zachowania, poglądy.
W dorosłym życiu nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że kogoś naśladujemy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości