Ingitre pisze:Zastanawia mnie po co w ogóle odpierać taki argument? Po co na siłe chcecie kogokolwiek przekonywać do siebie? Czy Jezus kogokolwiek przekonywał? Z tego co pamiętam, to mawiał "Jeśli chcesz". Ludzie którzy chcą, sami przyjdą po pomoc. Nie możemy nikomu pomagać na siłe.
Tak bylo.
Ludzie gdy sie dowiedzieli, ze moga otrzymac pomoc , przychodzili i o nia prosili.
Proscie-a bedzie wam dane itd.
Ale nie mozesz Ingitre , ani nikt inny -porownywac MOCY Jezusa, do mocy przekaznikow ktorymi sa media !
Przekaz z TAM, nie zawsze jest zgodny z oczekiwaniami odbiorcy. Mimo tego, wielu osieroconych znajduje w nim
swiatelko,chocby te najmniejsze ale jednak rozjasniajace mgle.
A jesli chodzi o watpliwosci, to moze ci watpiacy, zwroca sie bezposrednio do Jezusa, w modlitwie z prosba o kontakt.
Czy zna ktos jakiegos obecnie zyjacego cudotworce, ktory uzdrawia ludzi jak na tasmie fabrycznej ?
Na pewno nie !
Mimo, ze jest wielu cudownie uzdrowionych- nie kazdemu jest dana ta laska, byc uzdrowionym.
Mysle ze jest to naprawde laska, a nie przystanek na zadanie
