Ja tam podejmuje dyskusję z tymi dogmatami

i nie uważam, żeby spirytyzm był na takim poziomie, że wszystko co głosi jest jedynie słuszne. To zdanie o rzuceniu Cię na ocean osobistych doświadczeń wygłosiłam jak przepowiednię dla Ciebie, proszę opisuj wszystko co Ci się przydarzy w najbliższych dniach- zobaczymy

Pytasz :
"Energia z której się składamy nie ginie po naszej śmierci, czy zamienia się w przysłowiowy stół ?" - Nie składamy się z żadnej energii, energia to zdolność wykonywania pracy( jakie Ty strony czytasz? Bo na takie herezje trafiałam u ezoteryków?) Energia to stan, może ona go zmieniać ale nie może być niszczona ani tworzona, a wytwarzanie(potocznie energii) znaczy tyle co zamiana energii np. cieplnej w elektryczną w elektrowniach. Nie składamy się z energii, energia jest potrzebna do podtrzymania naszego istnienia a żyjąc i działając i my zamieniamy ją na inne. Opisując energię opisujemy zmiany i oddziaływanie pól, cząstek, obiektów, itp. Widzisz śmierć i stół i na tej podstawie mogę wytłumaczyć też ezoterykom jak bardzo się mylą przyjmując jakieś energie za dusze, duchy, ciała mentalne itp. WPRAWDZIE ZAWSZE JAKAŚ ENERGIA BĘDZIE POTRZEBNA do zabrania stąd świadomości, która się składa z kubitów informacji i teleportowano już takie kubity laboratoryjnie, a nawet cząstkę z pustyni Gobi na ziemską orbitę
http://tvn24bis.pl/24-godziny,140,m/uda ... 56776.html i wiesz co się okazało jeszcze przy tym? Wcale nie przenoszono jak w filmach s-f cząstki z jednego fizycznego miejsca do innego, a tylko całość informacji o niej i to wystarczyło by pojawiła się w drugim miejscu taka sama cząstka, więc zaobserwowano ją w dwóch miejscach jednocześnie. A pamiętasz tę głupią koncepcję z ubiegłego wieku, gdzie chciano rozbijać obiekt na atomy a potem go składać w drugim miejscu? Takie mieli kiedyś ludzie wizje teleportacji. A jeśli chodzi o ten stół i procesy, zamiany energii tylko w obszarze naszej przestrzeni. Pisałam wyżej, że stół jest martwy i ludzkie ciało bez ducha tez jest martwe i co z tym fantem zrobić? No przecież nauka doskonale opisuje i wie co wtedy zachodzi, a więc środowisko nadal na te martwe obiekty oddziałuje, choć one same już nie mogą wpływać na to działanie. Zachodzą tylko procesy I zamiany energii zachodzące dzięki tym procesom, oraz długotrwałe na martwy obiekt oddziaływania, które zamienią jedno i drugie w proch, towarzysza temu gazy, przez procesy gnilne i wszystko możesz znaleźć i poczytać, nawet o świetle pojawiającym się przy tych procesach, czyli o świecących gazach podobnie jak na torfowiskach i bagnach. Tu świetne jest to powiedzenie do ludzi- "Z prochu powstałeś( bo jakże malutko materii ma w sobie atom(co pisaliśmy wyżej) i w proch się obrócisz", jak wszystko inne co żyło kiedyś. Nie ma mowy o jakichś dziwnych twoich pomysłach jak zamiany martwego człowieka w stół - gdyż wszystkie informacje o danym człowieku zostały zabrane a i on jako martwe ciało żadnych już informacji nie przetwarza i nie wysyła ich, a to przecież one tworzą nas a nie proch.( Za pewne zrywa łączność z Emiterem życia i śmierci nie znajdującym się w tym naszym świecie).