fruwla pisze:czarnyMag pisze: A ja gdybyśmy się zdecydowali na wspólne wywołanie wzywałbym demona bez względu na to w co wierzą pozostali i co wzywałją! A kiedy poczułbym strach - zobaczyłabyś, że cię wskazuję na ofiarę z życia (po moich gestach - cóż strach to strach). I nie ważne w co byś wierzyła! Ja gdybym się zaczął bać (a stałoby się to) wskazałbym pierwszego z boku na ofiarę dla Demona!
Hahaha![]()
![]()
lubie takie klimaty, zaraz mi sie przedszkole przypomina.
Magu, tak wiec przy wspolnym wywolywaniu, na wlasna reke, wzywalbys demona, po czym , gdyby przybyl na twoje wezwanie, ofiarowalbys mu kogos z uczestnikow seansu jako ofiare.![]()
Fajne masz pomysly![]()
Na marginesie chcialabym dla twojej informacji nadmienic, ze demon przychodzi WYLACZNIE do tego, kto go w jakis sposob wola, wzywa, zaprasza i sie na niego otwiera.
I jesli ten maluczki ktos mysli , ze przyzwany demon, bedzie marionetka w jego rekach, to rzeczywiscie jest naiwny jak przedszkolak![]()
pozdrawiam
To bardzo ciekawe co piszesz tylko, że gdy tu wchodziłem napisałem: "czemu w trakcie seansu duch zabił mi zwierzę"? i Ty wtedy nie odpowiedziałaś! A odpowiesz mi teraz? Czemu duch (bo Ty wierzysz, że nie ma demonów) w trakcie seansu (wprawdzie okultystycznego ale seansu) zabił mi zdrowe zwierzę które akurat pozostawało w stanie wolnym poza "kołem maga" okultystycznego wyobraź sobie?! No czekam na naukową odpowiedź!
Atak serca zwierzęcia poza kołem maga mnie nie przekonuje!
