Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Loxlei » 07 sie 2010, 23:04

Myślę , że Vinitor ma po prostu dość czczych gadek i tyle. Z drugiej strony bracie , powiem Ci , że troche głupio działasz , bo sam tylko gadasz i to w dodatku tak plączesz , iż wielu nie rozumie Twojego przekazu. Jak ja wiem , że czegoś chce to biorę sprawy w swoje ręce najzwyczajniej na świecie. Nic się samo nie zrobi. I zamiast krytykować innych , za to , że nic nie robią tylko ciągle studzą zamiary , to powinieneś zacząć aktywnie działać , a nie ciągle smęcić , jak to inni są bierni. Połącz z nami siły, wejdź do grupy - też jestem nastawiony na aktywne podejście do sprawy. zapewne Konrad , jak i wielu innych będzie nas przywracało do rzeczywistości , ale to my musimy być ich motorem napędowym :) Dobry samochód musi mieć sprawny silnik , jak i działające hamulce :)
Loxlei
 
Posty: 48
Rejestracja: 03 sie 2010, 01:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 08 sie 2010, 12:58

Loxlei pisze:Połącz z nami siły, wejdź do grupy - też jestem nastawiony na aktywne podejście do sprawy. zapewne Konrad , jak i wielu innych będzie nas przywracało do rzeczywistości ,

Jeśli jestem czarną owcą to nie jest możliwe przyłączenie się do stada. Pasterz i pilnujący stada przegonią mnie na cztery wiatry jak wilka z bajki o Czerwonym Kapturku. I jeszcze jeden kłopot. Waleczność w obozie zostanie potraktowana jako opozycja a to już pachnie polityką. Gdy ktoś trzyma stery i nadaje kierunek to wpływy z zewnątrz są mało skuteczne. Zmiana kursu wymagałaby storpedowania jednostki pływającej a to oznaczałoby przemoc i agresję. Zawsze propaguje się w takich razach rozmowy, które przy obecnym nastawieniu czołowych spirytystów, byłyby równe mieszaniu kijem w morzu. W jedności siła ale gdy jedności nie ma, siły są podzielone. Musisz wziąć pod uwagę pewną umowną hierarchię motywowaną między innymi stażem i ową fundamentalną teorią, która jest jak zimny tusz na rozpalone głowy. Bez teorii jesteś w oczach zespołu egzaminatorów zerem.
Ostatnio kupiłam zegar z dużym wyświetlaczem. Nastawiam na zera i patrzę czy jestem do nich w czymś podobny. Drapię się po głowie ale za chiny nie widzę podobieństwa. Postawiłem obok lustro i robię niekończące się porównania. Bezskutecznie. Ja - to ja, a zero - to zero. Co robić? Może na początek iść na bal maskowy przebrany za zero?
Czy udałoby się wkroczyć do Grupy przebranym za aniołka?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 08 sie 2010, 13:57

Ależ tu reformatorami obrodziło.Najlepiej spiszcie tezy i przybijcie na drzwiach siedziby PTSS. ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 08 sie 2010, 14:35

atalia pisze:Ależ tu reformatorami obrodziło.Najlepiej spiszcie tezy i przybijcie na drzwiach siedziby PTSS. ;)


Co nie jest grzechem przynosi pociechę.
W teorii wirze cel uszami strzyże

vinitor
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 08 sie 2010, 15:32

vinitor pisze:Czy udałoby się wkroczyć do Grupy przebranym za aniołka?


Czyli jednak przyznajesz, że jesteś diabełkiem? Być może artur miał rację z tym istnieniem szatana :roll:
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 08 sie 2010, 20:32

[
konrad pisze:Czyli jednak przyznajesz, że jesteś diabełkiem? Być może artur miał rację z tym istnieniem szatana :roll:

Potrzebne jest jeszcze jedno źródło, które potwierdzi tę hipotezę. Od Duchów się nic nie dowiesz, bo są na urlopie okolicznościowym. Czy jeśli ja potwierdzę to wystarczy, abym mógł przyjąć chociaż przydomek "diabełek"?
Jestem podekscytowany. Ja, winitor zostałem zidentyfikowany...
A tyle się głowiłem kim jestem... Co, u licha, robię na portalu spirytystycznym?
Jeśli jestem diabełkiem to spirytyzm przez pomyłkę w niego nie wierzy. Ma ktoś jakąś rozsądną teorię. Jestem taki skołowany... Kręci mi się w głowie...
Eureka! To te opary z cysterny... Nie mogę dłużej...By....e...
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 08 sie 2010, 21:45

vinitor pisze:To te opary z cysterny... Nie mogę dłużej...By....e...


Vinitor, skąd w ogóle jesteś? Może powinieneś się przeprowadzić w jakieś zdrowsze środowisko :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Loxlei » 08 sie 2010, 23:44

Czuję się jak w kabarecie ^^
Loxlei
 
Posty: 48
Rejestracja: 03 sie 2010, 01:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 09 sie 2010, 06:34

Loxlei pisze:Czuję się jak w kabarecie ^^


Spirytyzm kryje w sobie wielkie możliwości także na scenie humoru i satyry. Zawiłości, których nie zauważają prawdziwi spirytyści zamieniają się w filmowe gagi. Sztuka przeplata się z nauką i teorią, prawda pląsa z kłamstwem. Niezwykłe widoki nieustannie wypełniają widownię a obserwatorzy przejmują rolę i mimo woli stają się komikami.
Obok uniwersytetu spirytystycznego udałoby się może otworzyć jakąś małą szkółkę rozwijającą ukryte zdolności forumowiczów. Nieźle zapowiadają się zawody sportowe na dochodzenie prawdy. Do wyboru stoją różne środki komunikacji zdolne przyśpieszyć to żmudne i odpowiedzialne zamierzenia. Ułożyskowane hulajnogi poruszają się szybko i bezgłośnie. Unoszenie się na skrzydłach promieniującego fantazją pegaza jest atrakcją zdolną przyciągnąć tłumy. Jest to bardzo potrzebne, aby przyrost spirytystycznego zaplecza osobowego nabrał rozmachu. Zintensyfikowanie zbiorczej myśli twórczej zaowocuje odkryciami o czystości diamentu bez skazy. Wszyscy tego pragną i ja się do tego dołączam.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Loxlei » 09 sie 2010, 12:57

Vin , wiesz co , myślałem , że jak człowiekowi podaje się pomocną dłoń to ten ją chwyta. A Ty tylko odpychasz. W żaden deseń nie można Ci dopasować , a sam tylko siedzisz na tyłku i mielesz ozorem.
Loxlei
 
Posty: 48
Rejestracja: 03 sie 2010, 01:01

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości