Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: Nikita » 11 wrz 2017, 08:10

CtChulchu trafiles w sedno.....nauka jest pyszna i wydaje sie jej , ze musi wszytsko udowadniac. To wielka bzdura. Sa na tym swiecie przerozne zjawiska...i czy ktos je przebadal czy nie...one poprostu sa. Swiata duchowego w Laboratorium zbadac sie nie da....przynajmniej nie tymi metodami, ktore sa obecnie. Byc moze nauka musi sie sama najpierw rozwinac aby moc badac rzeczy bardziej subtelne. Byc moze fizyka kwantowa to umozliwi w przyszlosci.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: Krzysztoff » 11 wrz 2017, 09:52

Mediunizm jest bardzo trudny do zbadania naukową metodą- to jest długi temat .
Natomiast niejedzenie powinno być proste do potwierdzenia
W filmie była relacja badania człowieka przez 10 dni, pytanie co z dluzszymi okresami? Są takie badania?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: OneNight » 11 wrz 2017, 12:00

nauka jest pyszna

Smakuje jak kurczak.
wydaje sie jej , ze musi wszytsko udowadniac.

Bo od tego jest nauka. Przynajmniej nie potrzebuję żadnego mistrza, bo umiem samodzielnie myśleć.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: Nikita » 11 wrz 2017, 12:35

sugerujesz mi, ze nie umiem samodzielnie myslec? jestes naprawde wrednym czlowiekiem...wykorzystasz kazda okazje aby skrytykowac i dogryzc....mimo Twojego naukowego podejscia masz malo moralnosci w sobie...Nie pisz juz do mnie...nie bede czytac....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: OneNight » 11 wrz 2017, 15:13

Nikt z naukowców nie nazywa samego siebie mistrzem naukowym, więc kto tu ma więcej pychy? Dzięki wiedzy naukowej można samodzielnie myśleć, zamiast jak to poniektórzy szukać samozwańczych mistrzów duchowych, którzy manipulują ludźmi.

Sugeruję, że szukanie sobie mistrza to lenistwo intelektualne. Bo jak można nazwać to, że ktoś daje się pouczać i bezkrytycznie przyjmuje wszystko, co mu powie jakiś nibymistrz. Nawet jeśli już ktoś koniecznie uważa, że są na świecie ludzie uduchowieni do tego stopnia, że mogą nas czegoś nauczyć, to uzależnianie się od jednej takiej osoby jest nierozsądne. Przypadek takiego mistrza był w Polsce, który uczył sztuki niejedzenia za pieniądze. Sam się objadał, a jego kursanci umierali z głodu. Sądy miały związane ręce, bo ludzie sami się na to godzili. Kolejny przypadek już nie w Polsce, to mnich buddyjski uczący rzekomo lewitacji. Zgodził się nagrać to na kamery. Co się okazało, okrył się tak zasłonami, że nic nie było widać poza jego głową, a do zasłon nie pozwalał zaglądać - pewnie znajdował się tam podnośnik. Jego kursanci siadają w pozycji lotosu i skaczą w tej pozycji jak czubki - płacąc za to. Więcej znam takich przypadków dlatego mówię prawdę - ludzie którzy się na takie coś godzą nie potrafią samodzielnie myśleć.

Ezoterycy jak zwykle mają stałą gadkę - nie da się tego zbadać naukowo, nawet nie próbujcie. Dlatego mam takie zdanie na ten temat, a nie inne.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: danut » 11 wrz 2017, 16:35

OneNight napisałeś wymownie co na ten temat myślisz, a ja się z tym w pełni zgadzam. Zdanie grupy ludzi, którąś opisał mnie nie interesuje. Trzeźwo patrząc na świat jak na dłoni dostrzega się bowiem cel ich filozofii - "tych rzeczy nie wolno badać, ba nawet myśleć o nich, gdyż są one zarezerwowane dla wybranych przez siły wyższe i monopol na wiedzę o nich mają tylko oni" :lol: Kochani - te bajki mające posłuch wśród ciemnoty w wiekach ciemnych, dziś i to dzięki nauce odchodzą do lamusa. Dziś ludzie są wolni i nikt nie zabroni im myśleć.
Ryszardzie - miałam mnóstwo doświadczeń z niewiadomym, w tym i takie z wielodniowym niejedzeniem. Czułam się wtedy bardzo dobrze, nie odnotowałam żadnych ale to żadnych dolegliwości fizycznych typu osłabienie, ból brzucha, skręt kiszek, senność w tym czasie a przeciwnie mogą tu powiedzieć o znacznie wyższej energii, sprawności i sile fizycznej wówczas. Co stoi na przeszkodzie, by to zbadać? - To, że nikt nie potrafi takiego stanu wywołać na poczekanie i nawiasem to dlatego ci cali joginy buddyjscy i inni magicy w ty,m temacie uciekają się do tanich sztuczek udając, ze to oni jednak potrafią, że mają wiedzę ze ją posiadają, ale jakoś jej nie zdradzą :lol: podobnie robią samozwańcze media i ta cała rzesza chcących wywyższyć się ludzi. Nauka zaś jest na tropie, a ja trzymam kciuki za to by ktoś z mądrych i uczonych rozwiązał ten problem, gdyż to zjawisko istnieje i ja to poświadczam z całą odpowiedzialnością za słowa i opisałam też jego przebieg. Tak streszczają tu -Zauważyłam jak wielką moc z oddziaływaniem fizycznym na to nasze fizyczne ciało ma świadomość, która potrafi przemieszczać się, która potrafi wpisać się w miejsce i zobrazować się w nim fizycznie, w inne miejsce niż to w którym pozostawiła fizyczne ciało. To oddziaływanie jest tak silne i istotne, że jedząc tam uruchamia ono i ten fizyczny mechanizm tak ze ten organizm choćby w tym czasie trwał w zwieszeniu i bezruchu, bez jedzenia otrzyma potrzebne mu do funkcjonowania minerały drogą pozazmysową.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: Ryszard » 11 wrz 2017, 16:49

danut pisze:OneNight napisałeś wymownie co na ten temat myślisz, a ja się z tym w pełni zgadzam. Zdanie grupy ludzi, którąś opisał mnie nie interesuje. Trzeźwo patrząc na świat jak na dłoni dostrzega się bowiem cel ich filozofii - "tych rzeczy nie wolno badać, ba nawet myśleć o nich, gdyż są one zarezerwowane dla wybranych przez siły wyższe i monopol na wiedzę o nich mają tylko oni" :lol: Kochani - te bajki mające posłuch wśród ciemnoty w wiekach ciemnych, dziś i to dzięki nauce odchodzą do lamusa. Dziś ludzie są wolni i nikt nie zabroni im myśleć.
Ryszardzie - miałam mnóstwo doświadczeń z niewiadomym, w tym i takie z wielodniowym niejedzeniem. Czułam się wtedy bardzo dobrze, nie odnotowałam żadnych ale to żadnych dolegliwości fizycznych typu osłabienie, ból brzucha, skręt kiszek, senność w tym czasie a przeciwnie mogą tu powiedzieć o znacznie wyższej energii, sprawności i sile fizycznej wówczas. Co stoi na przeszkodzie, by to zbadać? - To, że nikt nie potrafi takiego stanu wywołać na poczekanie i nawiasem to dlatego ci cali joginy buddyjscy i inni magicy w ty,m temacie uciekają się do tanich sztuczek udając, ze to oni jednak potrafią, że mają wiedzę ze ją posiadają, ale jakoś jej nie zdradzą :lol: podobnie robią samozwańcze media i ta cała rzesza chcących wywyższyć się ludzi. Nauka zaś jest na tropie, a ja trzymam kciuki za to by ktoś z mądrych i uczonych rozwiązał ten problem, gdyż to zjawisko istnieje i ja to poświadczam z całą odpowiedzialnością za słowa i opisałam też jego przebieg. Tak streszczają tu -Zauważyłam jak wielką moc z oddziaływaniem fizycznym na to nasze fizyczne ciało ma świadomość, która potrafi przemieszczać się, która potrafi wpisać się w miejsce i zobrazować się w nim fizycznie, w inne miejsce niż to w którym pozostawiła fizyczne ciało. To oddziaływanie jest tak silne i istotne, że jedząc tam uruchamia ono i ten fizyczny mechanizm tak ze ten organizm choćby w tym czasie trwał w zwieszeniu i bezruchu, bez jedzenia otrzyma potrzebne mu do funkcjonowania minerały drogą pozazmysową.


Nauka , jakże różni są tzw naukowcy, na świecie, nawet w Polsce kilkoro światłych umysłów się znajdzie.
Póki co ci nasi uważają,ze człowiek pochodzi od małpy.
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 684
Rejestracja: 21 cze 2017, 17:08

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: OneNight » 11 wrz 2017, 17:03

Naukowcy uważają, że człowiek i małpa mają wspólnego przodka ze względu na dużą zgodność genetyczną małpy i człowieka. Stwierdzenie, że człowiek wyewoluował z małpy jest uproszczeniem, które wprowadza w błąd.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: danut » 11 wrz 2017, 17:06

Racja, z naukowcami tez różnie bywa, są też ci zatwardziali, interesowni, istnieją wśród nich kłótnie, a i z samym zatwierdzeniem dowodów bywa różnie. Teraz przybiera na sile np. konflikt z fizyką newtonowską, itd. Ale każdy ma rozum i możliwość myślenia samodzielnie.

Ujmę całość najkrócej - Zjawisko niejedzenia istnieje. Potrzebny jest do tego odpowiedni stan emocjonalny, siła ducha danej osoby i jakieś nieznane okoliczności pozwalające wyzwolić się temu zjawisku, bo dokładna przyczyna jego zajścia jest nieznana. Obserwacje wskazują zaś na to, że nie ma w tym zakresie znaczenia podział ludzi na ich wyznania, bo nie odpowiadają za nie żadne praktyki religijne ni poza religijne, nawet te najstarsze plemienne :) Nie ma tu znaczenia wyświęcanie, określanie, nazwanie kogoś mistrzem, gdyż odnotowywano ono( to zjawisko) w najróżniejszych społecznościach ludzkich niezależnie od pozycji społecznej a nawet poza nią mogło ono występować częściej i tu mam na myśli pustelnictwo i inne izolacje. Prostym językiem- nie ma znaczenia to ze kogoś nazwiemy joginem, mnichem, św. Tereską, szarlatanem czy magiem bo przytrafić się ono może każdemu. A ani mag ani św. Tereska go nie wywoła dla publiczności ani w laboratorium na poczekaniu, gdyż sama nie rozpoznała zasad które tym zjawiskiem kierują, nie ma też żadnego wsparcia od Boga ani nie jest wybraną przez niby coś co to potrafi :)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Bretarianizm czyli sztuka niejedzenia

Postautor: Ryszard » 11 wrz 2017, 19:37

danut pisze:Racja, z naukowcami tez różnie bywa, są też ci zatwardziali, interesowni, istnieją wśród nich kłótnie, a i z samym zatwierdzeniem dowodów bywa różnie. Teraz przybiera na sile np. konflikt z fizyką newtonowską, itd. Ale każdy ma rozum i możliwość myślenia samodzielnie.

Ujmę całość najkrócej - Zjawisko niejedzenia istnieje. Potrzebny jest do tego odpowiedni stan emocjonalny, siła ducha danej osoby i jakieś nieznane okoliczności pozwalające wyzwolić się temu zjawisku, bo dokładna przyczyna jego zajścia jest nieznana. Obserwacje wskazują zaś na to, że nie ma w tym zakresie znaczenia podział ludzi na ich wyznania, bo nie odpowiadają za nie żadne praktyki religijne ni poza religijne, nawet te najstarsze plemienne :) Nie ma tu znaczenia wyświęcanie, określanie, nazwanie kogoś mistrzem, gdyż odnotowywano ono( to zjawisko) w najróżniejszych społecznościach ludzkich niezależnie od pozycji społecznej a nawet poza nią mogło ono występować częściej i tu mam na myśli pustelnictwo i inne izolacje. Prostym językiem- nie ma znaczenia to ze kogoś nazwiemy joginem, mnichem, św. Tereską, szarlatanem czy magiem bo przytrafić się ono może każdemu. A ani mag ani św. Tereska go nie wywoła dla publiczności ani w laboratorium na poczekaniu, gdyż sama nie rozpoznała zasad które tym zjawiskiem kierują, nie ma też żadnego wsparcia od Boga ani nie jest wybraną przez niby coś co to potrafi :)



Zadziwiające, że ludzie bezkrytycznie wierzący panu Kardec, wierzący bez zastrzeżeń w duchy i dusze, nie chcą uwierzyć w coś co istnieje całkowicie realnie.
Matka podnosząca jedną ręką samochód by wyjąć swoje dziecko spod kół ... chińscy wojownicy napierający krtanią na włócznie, starzy mistrzowie wyzwalający energię chi ...”Ocean Energii Kosmosu” – wszechświata, z którego człowiek może czerpać bez końca.
Ponieważ nie wszystko, czego nie można współcześnie udowodnić, oznacza, że to nie istnieje, współczesna nauka stosując dostępne jej metody bada i weryfikuje wiele nie wyjaśnionych dotychczas zjawisk.
Był i polski światły umysł , profesor Sedlak .


...
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 684
Rejestracja: 21 cze 2017, 17:08

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości