
nauka jest pyszna
wydaje sie jej , ze musi wszytsko udowadniac.


danut pisze:OneNight napisałeś wymownie co na ten temat myślisz, a ja się z tym w pełni zgadzam. Zdanie grupy ludzi, którąś opisał mnie nie interesuje. Trzeźwo patrząc na świat jak na dłoni dostrzega się bowiem cel ich filozofii - "tych rzeczy nie wolno badać, ba nawet myśleć o nich, gdyż są one zarezerwowane dla wybranych przez siły wyższe i monopol na wiedzę o nich mają tylko oni"Kochani - te bajki mające posłuch wśród ciemnoty w wiekach ciemnych, dziś i to dzięki nauce odchodzą do lamusa. Dziś ludzie są wolni i nikt nie zabroni im myśleć.
Ryszardzie - miałam mnóstwo doświadczeń z niewiadomym, w tym i takie z wielodniowym niejedzeniem. Czułam się wtedy bardzo dobrze, nie odnotowałam żadnych ale to żadnych dolegliwości fizycznych typu osłabienie, ból brzucha, skręt kiszek, senność w tym czasie a przeciwnie mogą tu powiedzieć o znacznie wyższej energii, sprawności i sile fizycznej wówczas. Co stoi na przeszkodzie, by to zbadać? - To, że nikt nie potrafi takiego stanu wywołać na poczekanie i nawiasem to dlatego ci cali joginy buddyjscy i inni magicy w ty,m temacie uciekają się do tanich sztuczek udając, ze to oni jednak potrafią, że mają wiedzę ze ją posiadają, ale jakoś jej nie zdradząpodobnie robią samozwańcze media i ta cała rzesza chcących wywyższyć się ludzi. Nauka zaś jest na tropie, a ja trzymam kciuki za to by ktoś z mądrych i uczonych rozwiązał ten problem, gdyż to zjawisko istnieje i ja to poświadczam z całą odpowiedzialnością za słowa i opisałam też jego przebieg. Tak streszczają tu -Zauważyłam jak wielką moc z oddziaływaniem fizycznym na to nasze fizyczne ciało ma świadomość, która potrafi przemieszczać się, która potrafi wpisać się w miejsce i zobrazować się w nim fizycznie, w inne miejsce niż to w którym pozostawiła fizyczne ciało. To oddziaływanie jest tak silne i istotne, że jedząc tam uruchamia ono i ten fizyczny mechanizm tak ze ten organizm choćby w tym czasie trwał w zwieszeniu i bezruchu, bez jedzenia otrzyma potrzebne mu do funkcjonowania minerały drogą pozazmysową.

danut pisze:Racja, z naukowcami tez różnie bywa, są też ci zatwardziali, interesowni, istnieją wśród nich kłótnie, a i z samym zatwierdzeniem dowodów bywa różnie. Teraz przybiera na sile np. konflikt z fizyką newtonowską, itd. Ale każdy ma rozum i możliwość myślenia samodzielnie.
Ujmę całość najkrócej - Zjawisko niejedzenia istnieje. Potrzebny jest do tego odpowiedni stan emocjonalny, siła ducha danej osoby i jakieś nieznane okoliczności pozwalające wyzwolić się temu zjawisku, bo dokładna przyczyna jego zajścia jest nieznana. Obserwacje wskazują zaś na to, że nie ma w tym zakresie znaczenia podział ludzi na ich wyznania, bo nie odpowiadają za nie żadne praktyki religijne ni poza religijne, nawet te najstarsze plemienneNie ma tu znaczenia wyświęcanie, określanie, nazwanie kogoś mistrzem, gdyż odnotowywano ono( to zjawisko) w najróżniejszych społecznościach ludzkich niezależnie od pozycji społecznej a nawet poza nią mogło ono występować częściej i tu mam na myśli pustelnictwo i inne izolacje. Prostym językiem- nie ma znaczenia to ze kogoś nazwiemy joginem, mnichem, św. Tereską, szarlatanem czy magiem bo przytrafić się ono może każdemu. A ani mag ani św. Tereska go nie wywoła dla publiczności ani w laboratorium na poczekaniu, gdyż sama nie rozpoznała zasad które tym zjawiskiem kierują, nie ma też żadnego wsparcia od Boga ani nie jest wybraną przez niby coś co to potrafi
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości