Dlaczego nic nie pamiętamy?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: Pablo diaz » 22 sie 2017, 21:22

quote
Wyczuwam, że masz za sobą dużą ilość wcieleń.
Reinkarnujesz już tutaj od wielu wieków.
Pytanie dlaczego nie wybrałeś inaczej, np. żeby być Opiekunem.
Ale chyba znam odpowiedź.
Jesteś taki sam jak ja na pierwszej linii frontu, nie w cieniu, nie z tyłu.
Osobiście nie mógłbym być Opiekunem, bo nie szanuję niczyjej wolnej woli.
Wolę ,,mu'' zapodać od razu to co o nim myślę... ;)[/quote]

Tak dobrze wyczuwasz ,jestem już bardzo starym duchem jeśli chodzi o wcielenia na tej planecie ,nawet duchy kiedy wspominają o mnie to wyrażają się ten staruch i wiem,że mogłoby mnie już tu nie być.
Niestety popełniłem wielki błąd w poprzednim życiu ,przez co dziś ,aby zadość uczynić odrodziłem się jako medium uzdrawiające.

Szanuję wolną wolę innych ,jest mi tylko bardzo przykro ,że ludzie wciąż tak źle się traktują.Doprowadza mnie to do smutku ,a nawet łez.W takich chwilach wspominam słowa Chico Xviera,że w jego życiu nie było dnia w którym by nie płakał,myślę więc sobie ,że nie jestem sam. :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: soldado » 22 sie 2017, 21:30

Pablo diaz pisze:quote
Wyczuwam, że masz za sobą dużą ilość wcieleń.
Reinkarnujesz już tutaj od wielu wieków.
Pytanie dlaczego nie wybrałeś inaczej, np. żeby być Opiekunem.
Ale chyba znam odpowiedź.
Jesteś taki sam jak ja na pierwszej linii frontu, nie w cieniu, nie z tyłu.
Osobiście nie mógłbym być Opiekunem, bo nie szanuję niczyjej wolnej woli.
Wolę ,,mu'' zapodać od razu to co o nim myślę... ;)


Tak dobrze wyczuwasz ,jestem już bardzo starym duchem jeśli chodzi o wcielenia na tej planecie ,nawet duchy kiedy wspominają o mnie to wyrażają się ten staruch i wiem,że mogłoby mnie już tu nie być.
Niestety popełniłem wielki błąd w poprzednim życiu ,przez co dziś ,aby zadość uczynić odrodziłem się jako medium uzdrawiające.

Szanuję wolną wolę innych ,jest mi tylko bardzo przykro ,że ludzie wciąż tak źle się traktują.Doprowadza mnie to do smutku ,a nawet łez.W takich chwilach wspominam słowa Chico Xviera,że w jego życiu nie było dnia w którym by nie płakał,myślę więc sobie ,że nie jestem sam. :)[/quote]

Tak Ci się tylko wydaje Przyjacielu, że szanujesz wolną wole innych.
To bardzo trudne.
Poszanowanie wolnej woli wiąże się z zaakceptowaniem decyzji innych.
Nie wieżę, że nie wtrącisz wtedy kilku swoich ,,groszy'' :)
Gdybyś zrobił sobie regresing hipnotyczny, to na pewno razem spotkalibyśmy się w starożytnym Egipcie, a jeśli chodzi o Ciebie, to oczywiści miałbyś jeszcze starsze wspomnienia...
Od tak długiego czasu nie byłeś Opiekunem...
Chociaż przepraszam.
Zamieniłeś duchową opiekę, na praktyczną opiekę nad dzieckiem niepełnosprawnym, za co ogromy szacun dla Ciebie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: Pablo diaz » 22 sie 2017, 21:32

1Prawda1 pisze:Mamy po prostu różne poglądy :). Według mnie człowiek nie musi wspinać się o miłość, ponieważ zawsze ją w sobie posiadał już gotową, ma sobie ją jedynie przypominać - takie jest prawo istnienia miłości. :)


Jasne,że tak :)

A gdybyś był Bogiem Ojcem w pierwszej kolejności czego byś nauczał swoje dzieci?

Miłości,moralności ,a następnie intelektu i technologii ,czy może odwrotnie.

Nikt z duchowych mistrzów nie wspomniał słowem o wielkich wynalazkach,które nas wyzwolą,każdy z nich nauczał
o miłości .
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: 1Prawda1 » 22 sie 2017, 21:47

Pabluś nie jesteś sam i nie żyj tylko Xavierem (z pełnym szacunkiem do niego) Tutaj są ludzie którzy chcą się z Tobą połączyć i żyją tu i teraz i czekają na Ciebie. Jestem jednym z tych ludzi, nie zapomnę jak nazwałeś mnie przyjacielem, mimo, że za specjalnie mnie nie znałeś (pomijam wyczuwanie drugiej osoby, mówię ogólnie o poznaniu kogoś bardziej) - to, że takiego słowa użyłeś to bardzo platońskie, bardzo bliskie człowieka, jezusowskie również, ludzie tak nie potrafią, dlatego musimy się łączyć. Mnie nikt aż tak nie komplementuje, no chyba że Nikitka która jako jedyna natchnęła swe myśli jak przedstawiłem moje duchowe doświadczenie i skojarzyła mnie z duchem wyższym. Ludzie nie rozumieją filozofii pamięci bo jest bardzo trudna, w skrócie chodzi o to, że nie możesz nauczyć się czegoś nowego, ponieważ samo Twoje istnienie zbudowane jest z wiedzy ponadczasowej, uczenie się więc jest tylko przypominaniem, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ogromna trudność pojawia się wtedy, gdy ma nastąpić to przypomnienie, ponieważ proces przypominania jest przeogromnie ciężki i wymaga wielkiego wkładu w oddanie się własnej pamięci o własnym, noszonym codziennie istnieniu. Nie możesz nauczyć się czegoś nowego - dosłownie nowego, ponieważ skoro nabyłeś tą niby tak Nową rzecz to dlaczego potrafisz odtworzyć i przyswoić ją do własnego jestestwa, ducha, intelektu, najszerzej pojmowanego doświadczenia - Skoro odtwarzasz niby nową rzecz w istniejącym sobie, wcześniej niewiedzącym o tej rzeczy - to znaczy, że natura z której cały jesteś zbudowany zetknęła się z przedmiotem wiedzy, a skoro tak się stało to znaczy to również, że jestestwo Twoje, czyli cały Ty - jest spokrewnione z wiedzą w ogóle. W ten właśnie sposób, dawno temu Arystokles stwierdził, że wszelka nauka jest jedynie przypominaniem, a nie poznawaniem nowych rzeczy, bo całkowicie Nowa rzecz nie może, ale to nie może zetknąć się z duchem i utwierdzić w nim od tej i tylko zawsze tej pory, w której duch tą rzecz nabywa - katastrofalny błąd by wtedy zaistniał, mówiący o tym, że nowa rzecz może nie być sprawdzona, bo nie łączy się z naszą naturą, z której jesteśmy cali zbudowani, tylko jest odrębną niesprawdzoną przez Ciebie Samego W Sobie rzeczą - niepewną rzeczą. Tak wygląda dowód teorii pamięci.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: czarnyMag » 22 sie 2017, 23:29

Może jestem niereformowalny a może po prostu głupi ale dla mnie to życie ta planeta to wielka klatka z różnymi wyzwaniami którą można opuścić tylko w jeden sposób - nogami do przodu i tylko przez jedne drzwi (a te przeszkody wcale nie uważam za nieludzkie czy za trudne). Wiem co to jest dobro i zło - przynajmniej uważam że wiem. Nie rajcuje mnie robienie komuś krzywdy i siedzenie komuś na plecach czy zabijanie. Nie rajcuje mnie zło dla zła! Ale pożądam wolności i prawa wyboru (nie klatki która mnie czegoś nauczy bo to w efekcie przyniesie mi korzyści i oświeci mnie)! Żądam wolnej woli - a żądam bo gdyby była to by mnie tu nie było! I chcę prawa wyboru - a wybieram drogę którą poszli przede mną aniołowie którzy odrzucili Boga!
Bo jeśli jest wybór to wybieram :P
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: 1Prawda1 » 22 sie 2017, 23:50

Magu, w głębi tekstu znajdziesz odpowiedzi. Nie można żądać wolnej woli skoro nie pamięta się nawet czy przybyło się tu z wolnej woli czy też nie. Grecka filoz. mówi że z wolnej. Kojarzy mi się to z takim przypadkiem:

''Zdecydowałem się za wszelką cenę pomóc znajomemu przy pilnowaniu czegoś ważnego. Mija czas, mija.. i już trochę mniej mi się chcę pilnować, ale przecież chciałem tak bardzo wtedy - i tutaj prawdziwa moralność polega na tym, że będę pamiętał o dobru i nie zapomnę go, czy mam je czynić dopóki mojemu leniwemu duchowi się chce czy też dotąd, dokąd akurat udało mi się przewidzieć - będę je czynił bo ja szkolę pamięć a nie ciągłe pytania i bunty i brak główkowania''

Nie piszę o Tobie, ale jeśli to godne to podchwyć coś z tego.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: czarnyMag » 23 sie 2017, 00:31

1Prawda1 pisze:Magu, w głębi tekstu znajdziesz odpowiedzi. Nie można żądać wolnej woli skoro nie pamięta się nawet czy przybyło się tu z wolnej woli czy też nie. Grecka filoz. mówi że z wolnej. Kojarzy mi się to z takim przypadkiem:

''Zdecydowałem się za wszelką cenę pomóc znajomemu przy pilnowaniu czegoś ważnego. Mija czas, mija.. i już trochę mniej mi się chcę pilnować, ale przecież chciałem tak bardzo wtedy - i tutaj prawdziwa moralność polega na tym, że będę pamiętał o dobru i nie zapomnę go, czy mam je czynić dopóki mojemu leniwemu duchowi się chce czy też dotąd, dokąd akurat udało mi się przewidzieć - będę je czynił bo ja szkolę pamięć a nie ciągłe pytania i bunty i brak główkowania''

Nie piszę o Tobie, ale jeśli to godne to podchwyć coś z tego.


Ale czynisz dobro dla dobra czy dla nagrody (oświecenia, wywyższenia, bycia opiekunem, kreatorem świata, aniołem)? Gdybyś wiedział że nic się u ciebie nie zmieni w przyszłości ani nigdy a zadowolisz tylko Boga to byś się zgłosił do tego pilnowania tego ważnego czegoś dla znajomego? Gdyby nie było nagrody nikt by nawet palcem nie kiwnął :) Wtedy wybierałbyś między tym co cię goni do roboty i tym który ma cię w puku :) To kogo byś wybrał ?
Ziemia chyba by wybrała ten drugi wariant - więc w ziemskiej filozofii jest błąd - Ziemia źle postrzega Boga! On nikogo by nie osądzał i nigdy nie osądzi żadnego z nas i On nam wcale nie każe wybierać między dobrem a złem! On nam wcale nie każe nic odrabiać ani czynić! On nas wszystkich przyjmie i zrówna niezależnie jak bardzo go zawiedziemy (bo nie możemy Go zawieść gdyż wkodował w naszą duszę wszystkie nasze zachowania i dał nam wolność) - sami się zniewoliliśmy religiami, wiarą, gdybaniem i sami sobie wmawiamy że należy być dobrym, czynić dobro bo coś tam. Tak jak wmawiamy sobie że Bóg Honor i Ojczyzna to są wartości patriotyzmu i bohaterstwa bo możemy się pozabijać o nie :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: 1Prawda1 » 23 sie 2017, 01:29

Ale czynisz dobro dla dobra czy dla nagrody


Czynię dobro dla siebie i to jest moją nagrodą. Gdybym czynił dobro dla kogoś to faktycznie musiałbym widzieć w tym ''interes'' jak trafnie sugerujesz. Zatem Magu czynię dobro dla siebie samego, dając je jak najlepiej potrafię innym, a nagrodą tutaj jest moje wypełnienie się świadomością, że dobrze i pięknie czynię, ale to ma rozwinięcie głębsze i mniej jałowe, jednak opis tego chyba nie jest możliwy, bo jak nazwać szerzej przyjemność płynącą z dawania dobra, uczenia dobra, bronienia przed złem? To rzeczy jakby skończone. Czujesz ciepło wiosną to raczej poematu z tego nie stworzysz - czujesz je i git, kropka.

Lecimy dalej myślicielu;

Gdybyś wiedział że nic się u ciebie nie zmieni w przyszłości ani nigdy a zadowolisz tylko Boga to byś się zgłosił do tego pilnowania tego ważnego czegoś dla znajomego?


No, jeszcze zadowoliłbym znajomego, zapomniałeś. W mojej przyszłości nie zmieni się nic oprócz plusa, piwa, czy czegoś tam od znajomego. W mojej filozofii Boga się nie zadowala, bo Bóg to świat idei, uznaje bliżej nieokreślone siły twórcze, które same uczestniczą w wyższym od nich Absolucie - świecie idei.


Gdyby nie było nagrody nikt by nawet palcem nie kiwnął :)


Tak, bo bezużyteczność dla ducha to strata czasu, a czas jest ważny to wiadomo.

Przypominam, że cały post opiera się na swoistej rozmowie wytworzonej między mną, a Magiem, która określa rzeczy z punktu filozoficznego, a nie tradycyjnego.

On nam wcale nie każe wybierać między dobrem a złem!


On Cię stworzył, abyś czynił dobro, nie bądź mądrzejszy od Boga. Jeżeli uznajesz samowolkę to znaczy, że musisz wyznawać Boga, który tworzy światy dla bezcelowości, byleby były. Ale tak mój drogi nie jest. A przekonujesz się o tym płacąc w sklepie za herbatę. Skoro w sklepie kończy się Twoja wolność do samowolki to Bogiem tym bardziej nie posterujesz. To, że jesteśmy wolni to nie znaczy, że powinniśmy używać tej wolności źle.

yo. 8-)
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: czarnyMag » 23 sie 2017, 02:11

1Prawda1 pisze:Czynię dobro dla siebie i to jest moją nagrodą. Gdybym czynił dobro dla kogoś to faktycznie musiałbym widzieć w tym ''interes'' jak trafnie sugerujesz. Zatem Magu czynię dobro dla siebie samego, dając je jak najlepiej potrafię innym, a nagrodą tutaj jest moje wypełnienie się świadomością, że dobrze i pięknie czynię, ale to ma rozwinięcie głębsze i mniej jałowe, jednak opis tego chyba nie jest możliwy


Czynisz dobro dla siebie dla czynienia dobra dając je jak najlepiej potrafisz innym, a nagrodą tutaj jest twoje wypełnienie się świadomością. A więc wziąłbyś moją karmę na siebie? Było by to dobrem i dla ciebie bo byś zrównał się z Jezusem a nawet go prześcignął ponieważ jesteś tylko duchem wcielonym który niejako dowiódłby w praktyce iż jest oświeconym! (duży skok) i dałbyś mi czas na przemyślenia i kontemplacje dobra oraz wzorzec w praktyce - mało?

1Prawda1 pisze:On Cię stworzył, abyś czynił dobro, nie bądź mądrzejszy od Boga. Jeżeli uznajesz samowolkę to znaczy, że musisz wyznawać Boga, który tworzy światy dla bezcelowości, byleby były. Ale tak mój drogi nie jest. A przekonujesz się o tym płacąc w sklepie za herbatę. Skoro w sklepie kończy się Twoja wolność do samowolki to Bogiem tym bardziej nie posterujesz. To, że jesteśmy wolni to nie znaczy, że powinniśmy używać tej wolności źle.


A co zmieni czynienie dobra przez jego twory którym dał on światy które stworzył i jak to się ma do celowości tworzenia tych światów?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Dlaczego nic nie pamiętamy?

Postautor: OneNight » 23 sie 2017, 06:56


wypełnienie się świadomością. A więc wziąłbyś moją karmę na siebie ? Było by to dobrem i dla ciebie bo byś zrównał się z Jezusem a nawet go prześcignął ponieważ jesteś tylko duchem wcielonym który niejako dowiódłby w praktyce iż jest oświeconym! ( duży skok ) i dałbyś mi czas na przemyślenia i kontemplacje dobra oraz wzorzec w praktyce - mało?


:lol:
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości