Obrażanie/pocieszanie innych

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: odnowa » 18 sie 2017, 15:59

1. Czy obrażanie innych powoduje powstanie "długu karmicznego" który musimy spłacić?
2. Podobnie do pierwszego pytania: czy pocieszając/podnosząc na duchu kogoś stwarzamy dług który osoba pocieszana musi spłacić?
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: cthulhu87 » 18 sie 2017, 16:22

odnowa pisze:1. Czy obrażanie innych powoduje powstanie "długu karmicznego" który musimy spłacić?
2. Podobnie do pierwszego pytania: czy pocieszając/podnosząc na duchu kogoś stwarzamy dług który osoba pocieszana musi spłacić?


Jeśli posiadanie długu jest negatywne, a spłacanie długu pozytywne:

1. Myślę, że tak, gdyż zło powoduje złe skutki
2. Myślę, że nie, gdyż dobro powoduje dobre skutki.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: odnowa » 18 sie 2017, 17:04

Czy modlitwa za osoby które skrzywdziłem swoimi słowami wystarczy by pozbyć się "długu"? Dodam że też miały nieco za uszami i są to osoby które wyrządziły mi w pewnym stopniu krzywdę.
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: cthulhu87 » 18 sie 2017, 17:13

odnowa pisze:Czy modlitwa za osoby które skrzywdziłem swoimi słowami wystarczy by pozbyć się "długu"? Dodam że też miały nieco za uszami i są to osoby które wyrządziły mi w pewnym stopniu krzywdę.


Życzenie komuś dobrze, modlitwa w czyjejś intencji, pragnienie dobra dla kogoś - to na pewno coś pozytywnego.
Myślę, że jeśli masz opory, by bezpośrednio się zaangażować wobec osób, które w jakiejś mierze cię skrzywdziły, wynika to być może ze zdrowego dystansu i ostrożności, by znów nie być skrzywdzonym. To nie jest nic złego. Idzie przecież o to, żeby samemu się wewnętrznie zmienić i być życzliwym dla świata - a realizować to praktycznie można wobec każdego człowieka. Nie martw się na zapas.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: odnowa » 18 sie 2017, 17:15

dzięki :)
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: czarnyMag » 19 sie 2017, 00:44

A lepiej kogoś pocieszyć i napleść mu bzdur w które sami nie wierzymy a które poprawią mu samopoczucie czy dać sobie spokój i nie kłamać?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: Edi » 19 sie 2017, 06:01

czarnyMag pisze:A lepiej kogoś pocieszyć i napleść mu bzdur w które sami nie wierzymy a które poprawią mu samopoczucie czy dać sobie spokój i nie kłamać?

Każda chęć pomocy jest dobra. A najlepsza jest zawsze ta Szczera.
Awatar użytkownika
Edi
 
Posty: 191
Rejestracja: 25 kwie 2015, 21:55

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: cthulhu87 » 19 sie 2017, 06:41

Edi pisze:czarnyMag pisze:
A lepiej kogoś pocieszyć i napleść mu bzdur w które sami nie wierzymy a które poprawią mu samopoczucie czy dać sobie spokój i nie kłamać?

Każda chęć pomocy jest dobra. A najlepsza jest zawsze ta Szczera.


Generalnie jestem za tym, by nie mówić nikomu nieprawdy, aczkolwiek przypadki pocieszania, gdy np. ktoś jest ciężko chory i źle psychicznie znosi ten stan, byłyby trudny do rozstrzygnięcia. Z jednej strony warto powiedzieć choremu wszystko, by się przygotował na różne ewentualności, poukładał swoje sprawy; z drugiej strony wiadomo, że wiara w wyzdrowienie i siła woli mają niebagatelny wpływ na proces leczenia.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: fruwla » 22 sie 2017, 14:43

odnowa pisze: czy pocieszając/podnosząc na duchu kogoś stwarzamy dług który osoba pocieszana musi spłacić?

Pocieszajac / podnoszac na duchu kogos, darujemu mu dobra energie,a takowa nie zginie, tylko troche w przestrzeni powedruje by potem do nadawcy wrocic.
Przewaznie jest tak, ze nie dostajemy jej od osoby obdarowanej ,(chociaz i ona bedzie musiala ten "dlug "splacic) tylko od kogos zupelnie innego.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Postautor: Nikita » 23 sie 2017, 09:04

Co wysylamy w swiat do nas wraca...jesli wysylamy zlo wraca zlo a jesli wysylamy dobro to wraca dobro...najczesciej wysylamy i dobro i zlo i dlatego nasze zycie ejst takie zroznicowane...jest w nim wszytsko i dobro i zlo...ale dopoki nasza dusza nie dojrzeje i nie nabierze rownowagi to nasze zycie bedzie takie a nie inne. Dusza wraz z wcieleniami madrzeje i dojrzewa...by w koncu uzyskac oswiecenie i wyzwolenie z tego swiata .
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość