Wiara czyni cuda

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: Pawełek » 13 sie 2017, 22:17

OneNight pisze:Oddychanie nie jest nieprzyjemne. Poza tym, to nie ma nic wspólnego z reinkarnacją

Reinkarnacja też będzie przyjemna w późniejszym etapie rozwoju. No gdy tak pomyślimy że jedno wcielenie dla ducha jest jak jeden dzień dla nas, to wtedy trochę jest do siebie podobne.

OneNight pisze:bo jakiś dziadek wymyśla plan i nakazuje wszystkim go wykonać?

Ale jaki dziadek? Skąd wiesz, że to dziadek? Skąd wiesz jaki ma plan? Powiedz mi - jak Ty chcesz swoim umysłem pojąć taki byt jakim jest stwórca? Jak Ty chcesz go zrozumieć? Czy mrówka zrozumie człowieka? One, my jesteśmy do tego za mali. Nawet jakbyśmy chcieli, to nam się to nie uda. Ledwo rozumiemy fizykę kwantową i działanie splątania kwantowego, a Ty chcesz rozumieć "coś" co te splątanie stworzyło. Nie możemy postrzegać boga jako człowieka. To najczęstszy błąd u ludzi.

OneNight pisze:Więc pytanie - czy mamy wolną wolę, skoro nie możemy nie zgodzić się, aby być tego częścią?

No ja osobiście uważam, że mamy wolną wolę. Co do kolejnego pytania: czy możesz przestać być człowiekiem? Może chce zostać żabą, czy mogę to zmienić? Wyobraź sobie, że napisałeś grę komputerową, masz listę NPC, cały świat, wszystko ogarnięte. A nagle Ci jeden NPC wywala komunikat "A walić to, nie chce być tego częścią wszystkiego" i co wtedy? Gdzie pójdzie? Wyjdzie poza komputer? :) Jesteśmy częścią czy tego chcesz czy nie i nie ma to znaczenia na naszą wolną wolę, bo wtedy można w prosty sposób ją obalić tak jak wyżej napisałem. "Masz wolną wolę? Okej, to zostań żabą".

OneNight pisze:Nie rozumiem pytania.

Często zadajemy pytanie, czemu cierpimy. Ale rzadko kto spyta, dlaczego powodujemy ból i cierpienie u innych, które prędzej czy później stanie się naszym bólem. Co do żywotów pełnych cierpień, kolejny raz przypominam: ziemia - świat prób i odkupienia win, w których dominuje zło.

Dlatego pytam: skoro tak narzekasz na to, że cierpisz, to dlaczego raniłeś innych jak nie w tym żywocie, to w poprzednich? Tego się dowiesz dopiero po śmierci.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: OneNight » 13 sie 2017, 22:29

Dlatego pytam: skoro tak narzekasz na to, że cierpisz, to dlaczego raniłeś innych jak nie w tym żywocie , to w poprzednich

Zaprzeczam, żebym kogokolwiek w takim stopniu skrzywdził. Nie będę odpowiadał za rzekome "poprzednie wcielenia", które nawet nie wiadomo czy istnieją.


NPC jest programem komputerowym - to nawet nie jest świadome samego siebie. Jeśli natomiast gracz nie chce być częścią rozgrywki - opuszcza ją i idzie gdzie indziej - ma wybór i alternatywe. Czemu my nie mamy woboru, czy chcemy się wcielać(przymusowa reinkarnacja) i czemu nie mamy alternatywy(inne sposoby doskonalenia niż reinkarnacja)?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: Pawełek » 14 sie 2017, 05:56

OneNight pisze:Nie będę odpowiadał za rzekome "poprzednie wcielenia", które nawet nie wiadomo czy istnieją.

No jeśli rozmawiamy o sposobie wyjaśnienia cierpienia w spirytyzmie, no to te poprzednie wcielenia istnieją, ponieważ wyjaśniają dlaczego cierpimy. Jeśli natomiast szukasz "odgórnej" zasady cierpienia, czy innego wytłumaczenia no to raczej go nie znajdziesz bo nie spotkałem się nigdzie z żadnym, który by tą kwestie wyjaśniał w sposób lepszy od spirytyzmu.

Będziesz musiał szukać gdzieś indziej.

OneNight pisze:Czemu my nie mamy woboru, czy chcemy się wcielać(przymusowa reinkarnacja)

Bo reinkarnacja może być czymś tak normalnym i naturalistycznym, że prędzej czy później musi się odbyć. To jest tak jak oddychanie dla ludzi, bo nimi jesteśmy, tak dla duchów reinkarnacja jest potrzebna do rozwoju, bo jesteśmy duszami które się rozwijają. Co chcesz osiągnąć poprzez bunt?

OneNight pisze:i czemu nie mamy alternatywy(inne sposoby doskonalenia niż reinkarnacja)?

Wspominałem wyżej, że doskonalenie odbywa się również w sferze duchowej. A czy są inne sposoby to na pewno będą, ale ich pewnie nie znamy, albo aktualnie ja sobie żadnych nie przypominam.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: OneNight » 14 sie 2017, 07:46

nie spotkałem się nigdzie z żadnym , który by tą kwestie wyjaśniał w sposób lepszy od spirytyzmu.


Czyli wmawia Ci się, że byłeś złym człowiekiem, ale tego nie pamiętasz i Ty to kupujesz?
Co chcesz osiągnąć poprzez bunt?

Czy sfera duchowa nie powinna być naszym domem, a nie ciało fizyczne?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: cthulhu87 » 14 sie 2017, 08:09

OneNight pisze: Czyli wmawia Ci się, że byłeś złym człowiekiem, ale tego nie pamiętasz i Ty to kupujesz?


Jeśli nawet zostawimy na boku kwestię reinkarnacji, to jako gatunek ludzki (a więc z czysto materialnego, ewolucyjnego punktu widzenia) w przeszłości byliśmy bardziej prymitywni i prości. Według mnie nie jest w żaden sposób odpychająca idea, że dziś moje sumienie pozwala mi zwracać uwagę na rzeczy, na które w przeszłości bym uwagi nie zwrócił; albo że dziś powstrzymałbym się przed wyrządzeniem krzywdy drugiemu człowiekowi, a w przeszłości nie. Powiedzmy, że "kupuję" wizję życia nieustannie rozwijającego się.

Generalnie wszystko zależy od perspektywy widzenia - spojrzenie na cierpienie również. Jeśli reinkarnacja jest faktem, to jakie w tym momencie ma dla Ciebie znaczenie fakt, że np. 300 lat temu przez kilka lat cierpiałeś na złośliwy nowotwór? Albo 200 lat temu popełniłeś samobójstwo? Albo 100 lat temu spadłeś z wozu i miałeś otwarte złamanie w nodze? ;) Z perspektywy wiecznego ducha takie zdarzenia są jak krople wpadające do oceanu. Z perspektywy szczytu górskiego nie ma potrzeby dostrzegać szczegółów. Przeciwnie - dystans pozwala na szeroki ogląd całości. Myślę, że odpowiednie spojrzenie na życie pozwoli przejść przez nie względnie szczęśliwie, bo szczęście jest bardziej stanem świadomości niż wyłącznie skutkiem zewnętrznych uwarunkowań.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: OneNight » 14 sie 2017, 09:23

Bo wygodniej jest uznać, że nie jesteśmy w stanie tego pojąć dopóki żyjemy i nawet nie należy próbować. Czyste lenistwo.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: fruwla » 14 sie 2017, 10:32

OneNight pisze:Bo wygodniej jest uznać, że nie jesteśmy w stanie tego pojąć dopóki żyjemy i nawet nie należy próbować. Czyste lenistwo.

Powiedzialabym - czysta beztroska ;)
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: fruwla » 14 sie 2017, 10:58

cthulhu87 pisze: bo szczęście jest bardziej stanem świadomości niż wyłącznie skutkiem zewnętrznych uwarunkowań.

Tak, to prawda, i trzeba nad tym pracowac, co nie jest latwe.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: Marzyciel » 14 sie 2017, 17:07

OneNight pisze:Czemu my nie mamy woboru, czy chcemy się wcielać(przymusowa reinkarnacja)




Wybór jest zawsze, rzadko jednak spełnia oczekiwania. Stosując analogie, do podróży
kosmicznych, dlaczego nie opuścisz tej planety? Powiedz grawitacji że to niesprawiedliwe,
że cię tak trzyma. Da radę? Dzięki pracy i poświęceniu, podążając we właściwym kierunku, z
pewnością da. Tak i ze światem ducha, zamknięty w kole narodziń i śmierci musisz ciągle
iść we właściwym kierunku, co kosztuję masę pracy. To nie jest tak, że po smierci nagle
staniesz sie kimś innym, super gościem z pamięcią stu inkarnacji. Będzie tak samo jak dziś.
Jesteś gotowy? Według mnie drugiej szansy nie ma, nie wierzę w reinkarnacje w pop-kulturowym
wydaniu. Ten proces, nie jest mną, chociaż determinuję moją tożsamość, był w nim błąd który
spowodował u mnie przewlekłą chorobę , z którą zmagałem sie od dziecka i wiesz co? Nie
ma kogo za to winić, po prostu to mogło się przydarzyć każdemu, nauczyłem sie jednak że
ignorancja nie zwalnia z odpowiedzialności, ta jest zawsze, a konsekwencje da się odmienić.
Chyba że robisz wciąż to samo i spodziewasz się innych rezultatów..
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Wiara czyni cuda

Postautor: OneNight » 14 sie 2017, 19:00

Teoretycznie mogę opuścić planetę - wystarczy stąd wylecieć statkiem kosmicznym z drugą prędkością kosmiczną - analogie nie mają sensu, bo co ma piernik do wiatraka oprócz ilości liter?

Poza tym, grawitacja jest niezbędna do życia człowieka. Po to ona jest, bo gdyby nie grawitacja, nie byłoby gatunku ludzkiego. Reinkarnacja natomiast jest nie prawem fizyki, a systemem - taki sam system jak na Ziemii, że trzeba chodzić do szkoły, pracować itd.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości