Arturze, w takim razie kilka pytań mam do Ciebie?
1) Dlaczego ks. Brune i inni, którzy zajmowali się transkomunikacją, nie zostali potępieni przez Kościół? Weszli przecież w kontakt z Duchami, czyli spirytyzm, a ten jest niby poletkiem księcia podziemia. Chodzi mi tu o potępienie przez papieża albo inne autorytety kościoła. Potępienie przez anonimowego proboszcza z Polski się nie liczy

2) Czym dla Ciebie jest okultyzm? Skoro mówisz, że spirytyzm jest w pewnym sensie okultyzmem, musisz sobie jakoś ten okultyzm definiować.
Inne pytanie. Spirytyzm mówi o demonach, ale stwierdza, że są one tylko duszami, które zeszły na złą drogę i które kiedyś będą równie doskonałe jak Duchy wyższe. Nie są to istoty skazane z gruntu na to, by były złe i kusiły ludzi, jak chce Kościół. Kiedy zostały stworzone? Jakoś nie widzę o tym wzmianki np. w Księdze Rodzaju. O ile pamiętam Bóg stworzył światłość, potem Ziemię, potem rośliny i zwierzęta, na końcu człowieka. Jakoś demony mi umknęły... Szatan zresztą też, choć pojawia się potem w raju. Dlaczego nie ma o ich stworzeniu wzmianki w Biblii? Na czym opiera się Kościół twierdząc o tym, że istnieją?
Czy twierdzisz, że Duchy zachęcające nas do tego, by pomagać innym, poświęcać się dla drugiego człowieka, miłować wrogów, czyli de facto potwierdzające to, czego uczył Chrystus, są demonami? Czy demoniczną jest teoria zgodnie, z którą "Bez miłosierdzia nie ma zbawienia", czyli taka, która daje prawo do zbawienia dobrym ludziom niezależnie od wyznania, wiary i przekonań, która stawia wyżej dobrego Samarytanina, czyli kogoś będącego poza kościołem, a który pochyla się nad rannym, podczas gdy z pogardą mijają go uczeni w Piśmie.
Dla mnie bardziej demoniczną jest teoria nieba i piekła ferowana przez kościół, zgodnie z którą:
1) Po śmierci Bóg, który jest nieskończoną miłością, skazuje ludzi na wieczne męki za przewinienia, które trwały jedynie krótką chwilę.
2) Po śmierci Bóg skaże Ciebie na to, że np. nigdy więcej nie zobaczysz swojego dziecka, gdy np. trafisz do nieba, a ono do piekła... Super perspektywa, pełna miłości.
3) Po śmierci lepsze życie będzie wiódł hipokryta przyjmujący sakramenty, który bije żonę, gwałci dzieci, ale regularnie chodzi do spowiedzi niż poczciwy ateista, który pomaga bezinteresownie innym.
Pozdrawiam!