Bo nie chodzi o miłosierdzie (jako poddawaniu się tylko złu - czasami wcielony może zatrzymać zło modlitwą lub je zabić czyniąc zło) - Czasami wcielony pójdzie na materializm choć wie że zło to zło! (bo wie, że ma czas - czasami ma świadomość, że planeta na której jest, jest podła i wymaga w konfrontacji bezpośredniego przymusu - wymaga "wytoczenia krwi" z wcielonego by otworzył oczy duszy! - czasami Ja czarnyMag wchodzę w korelację z duchem wcielonym który w swym sercu ma kamień - i płynie "krew"! Podziękują mi umarli po śmierci
ps. za rysę na mym samochodzie popłynie krew - gdyż zatrzymam swój rozwój w imię zemsty!
Radzę skonfrontować o siebie / o literaturę która do Was przemawia to - to, że karma to wybór! to, że karma to przystanek na drodze rozwoju duchowego (a duchy przynajmniej niektóre mają tego świadomość gdy "przystają"). Taki "przystanek" (okupiony stagnacją jest wielokrotnie uzasadniony zemstą która choć zła to "ludzka" i ma swą nie tyle zasadność co naukę również - a ta "nauka mówi" nie tykaj cudzej własności bo zakwiczysz i zakleszczysz swój rozwój z mścicielem). Do katolików - zemsta moja będzie twoją nauką! Do spirytystów - zemsta moja będzie twoją nauką! Do innych wyznań - również Twym cierpieniem!

