O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 18:21

Natasza pisze:Twoja odpowiedź nie jest odpowiedzią na postawione pytania a jedynie nieudolną
próbą usprawiedliwienia

konfrontuj się nie ze mną ale swoim mistrzem Jezusem


A ja jestem ciekawa czym ty zaprzeczysz Jego słowom, jakie podasz kontrargumenty, tylko nie przedstawiaj propozycji nieudolnych sekt wysługujących się Nim, a głoszącym herezje, tylko odnieś się do tych prawdziwych.
Nikogo nie usprawiedliwiam, tym bardziej siebie, niby gdzie masz odnośniki do czegoś takiego w mojej wypowiedzi?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 18:26

i pogadaj z nim o ile masz możliwość na temat zmartwychwstania - i postaw naprzeciw jego projektowi twoją
reinkarnację

potem zapytaj kto był pierwszą osobą , która zmartwychwstała

a skoro ludzie reinkarnują by przechytrzyć boga i zamazać ślady poprzednich żyć - tym kolejnym
to wcielanie Jezusa było bezsensownym , nieprzemyślanym posunięciem
bo po jego odejściu - zarząd trzyma się nadal świetnie i nie przepuścił
nikogo - dosłownie NIKOGO
masz jakieś wątpliwości? to spytaj się co robią wciąż tu niskie duchy z tobą?

a tych co słyszą podszepty w swojej głowie i biorą je za opiekunów - proszę o uzyskanie
ich imienia i nazwiska- no chyba nie jest to problem???? tyle wam mówią to chyba ujawnią
swoje dane- co to za problem
a potem szukajcie czy ten delikwent żył i co zrobił, że stał się ciałem doskonałym czy raczej
duchem doskonałym , który ma prawo ci mówić co masz robić
nie ustalicie - idę o zakład
hahahhaha ale mam ubaw zajadając pyszną kolację
smacznego
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 18:56

Natasza pisze:i pogadaj z nim o ile masz możliwość na temat zmartwychwstania - i postaw naprzeciw jego projektowi twoją
reinkarnację

potem zapytaj kto był pierwszą osobą , która zmartwychwstała

a skoro ludzie reinkarnują by przechytrzyć boga i zamazać ślady poprzednich żyć - tym kolejnym
to wcielanie Jezusa było bezsensownym , nieprzemyślanym posunięciem
bo po jego odejściu - zarząd trzyma się nadal świetnie i nie przepuścił
nikogo - dosłownie NIKOGO
masz jakieś wątpliwości? to spytaj się co robią wciąż tu niskie duchy z tobą?

a tych co słyszą podszepty w swojej głowie i biorą je za opiekunów - proszę o uzyskanie
ich imienia i nazwiska- no chyba nie jest to problem???? tyle wam mówią to chyba ujawnią
swoje dane- co to za problem
a potem szukajcie czy ten delikwent żył i co zrobił, że stał się ciałem doskonałym czy raczej
duchem doskonałym , który ma prawo ci mówić co masz robić
nie ustalicie - idę o zakład
hahahhaha ale mam ubaw zajadając pyszną kolację
smacznego

Pisałam już dawno, że reinkarnacja z religii wschodu nie wchodzi w moje pojmowanie, także Jezus nigdzie nie mówił o takiej. Jego zmartwychwstanie miało pokazać ludziom, że niczym jest nasza śmierć tutaj, w jednym z holograficznych światów, śmierć obrazu, śmierć ciała, które można odtworzyć w każdym z innych takich światów, które już jest wiele razy w nich odtworzone, bo może to robić wiecznie. To Jego słowa po śmierci wypowiedziane do opłakujących go niewiast :"Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? " Tak pytam też Ciebie - Dlaczego chcesz ożywiać ciała i tworzyć zombie, co jest dla ciebie najważniejsze - dusza, czy ciało będące dla niej tylko wymiennym narzędziem, by mogła ona wykazać się w działaniu i tworzyć przez to świat rzeczywisty?

Nie słucham niskich duchów zwłaszcza, że idzie wygarnąć im nielogiczność oraz rozpoznać kłamstwo, a tylko tym się one posługują. Nie słyszę głosów w głowie, gdyż to jest główny symptom schizofrenii, a jej nie mam, zarząd - a czymże to jest niby, kto i kiedy kim zarządza?? A dzięki kontaktowi z innym światem, z opiekunami, bliskimi zdobyłam wiedzę, której tobie się we mnie zniszczyć na pewno nie uda.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Arronax » 25 lut 2017, 19:03

Smacznego :). Coś dobrego?

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 19:12

Natasza " który ma prawo ci mówić co masz robić
nie ustalicie - idę o zakład" 0 :) I zakład przegrałaś na całej linii, dowody masz w książce, gdzie przedstawione są moje rozmowy z przybyszami stamtąd, przyjacielskie, opisujące, podpowiadające i niczego na mnie nie wymuszające, nie dające mi żadnych rozkazów ni zadań, a powodzenie, których zależało wyłącznie ode mnie, od mojej dobrej i wolnej woli. Zatem co było do zdobycia w tym zakładzie? Poproszę o to. :lol:
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 19:18

witaj Arronax!
tak dziś poszłam na całość - lazania - dziś mogłam
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 19:23

danut - wiesz, że kilka twoich doświadczeń uznaję. że mogły mieć miejsce, ale w twoim przypadku
jest podwójne dno - znikło , wszystko ustało i została cisza
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 19:26

Natasza pisze:danut - wiesz, że kilka twoich doświadczeń uznaję. że mogły mieć miejsce, ale w twoim przypadku
jest podwójne dno - znikło , wszystko ustało i została cisza


Zapewne nie Tobie jest to oceniać, uznawać bądź nie, nie masz żadnej władzy nade mną , ani nie jesteś moją panią. W twojej szkole uczniem nie będę :D

Odpowiedz na zadane pytania dotyczące twoich doświadczeń, pozdrawiam!
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 23:09

Kris pisze:Żeby ten świat był lepszy, a co jeśli tak nie jest?
Tak w największym skrócie to dochodzę do wniosku przeglądając los, historię życia reszty planet naszego układu, że gdy stosunek pozytywnych mieszkańców do negatywnych dochodzi do pewnej wartości, dzieje się coś co unicestwia życie na nich i planety stają się martwe, podobnie jak choćby Mars czy Wenus.
Na Ziemi może też dojść do czegoś takiego, bo wiele na to wskazuje.
Jak myślicie? jaki to był stosunek dobrych istot do złych w czasach gdy ginęło na nich życie?
Mówi się że przyszłość nie jest z góry narzucona, jednak ciągłe konsekwentne działania mieszkańców planety powielające poprzednie scenariusze może byś takim narzuceniem przyszłości.
Jak myślicie ile nam zostało jeszcze czasu do powtórki z historii?.
Gdy się urodziłem do Ziemi docierało 2,5% szkodliwej energii atomowej ze Słońca a obecnie 5.
W czasach Atlantydy wcale Ziemia nie była infekowana.
Ale co ja tam wiem.
Chętnie poczytam co wiedzą inni :)


Na Ziemi już mogło dojść do czegoś takiego, na co wskazuje artefakty jakiejś nieznanej przedwiekowej na niej cywilizacji. Wspominasz Altantydę jako taką niby czystą nie infekowaną, to dlaczego ta cywilizacja upadła, co do tego doprowadziło, czy nie czasem ta niby wielka wiedza Altantów? Zatem musieli i oni obrać bardzo zły kierunek. Nie zdobyć żadnej wyższej wiedzy, podziałać na swoją zgubę a nie dla dobra swoich mieszkańców, musieli nie odkryć prawdy i wcale jej nie poznać, a być zmamieni fałszem. A konsekwentne działania mieszkańców planety powielające poprzednie scenariusze są właśnie następstwem przypisywania starożytnym tej prawdy, następstwem lenistwa i niechęci w poszukiwaniu nowej drogi i posłuchu dla podpowiedzi tych, którzy się za wielkich podają, a tym samym są na to wszystko za mali i mamią tylko mieszkańców Ziemi jak w wielu staro-pismach wspomniany odwieczny wąż starodawny. Powtórki z historii są wpisane w schemat, bo podobne tworzy podobne a opierając się wciąż na tych samych fundamentach zbuduje się znów podobne i nietrwałe.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 26 lut 2017, 08:53

danut pisze:Nataszo, pisząc na jakiś temat i chcąc go ośmieszyć musi się mieć jakieś argumenty oraz konkretną wiedzę o nim. Tymczasem Ty nic takiego tutaj nie prezentujesz. Rzucasz tylko oszczerstwami i nie dajesz nic w zamian.




moimi argumentami jest każde zdanie , które piszę i z którym masz problem - bo jest tak logiczne i proste zarazem ,
że pozostaje Ci siła języka, ale nie siła logiki by im zaprzeczyć

co do stwórców i wiary - to wy z uporem zakorzenionych praktyk
religijnych macie problem

w waszym pojmowaniu świata zabrakło miejsca na coś takiego , że nie ma czarów w tworzeniu zycia

ostatnio NASA wyznało światu, że odkryli kolejny system słoneczny z 7 planetami , na których
panują warunki możliwe do życia - bo są podobne do ziemi
i niektórym otworzyły się oczy i zobaczyli , że jednak za naszym układem jest kolejny
bo co innego wierzyć a co innego już zobaczyć na własne fizyczne oczy
i takich układów jest nieskończona liczba
i niektórzy wierzący w boga - pokładają nadzieję , że na tych planetach choć żyją bakterie

i te bakterie stworzył bóg?

gdyby istniał bóg w waszym wydaniu - czyli wszechmocny twórca - nie marnowałby tak przestrzeni
no chyba, że stworzył coś dla hecy a pośród czeluści nieskończoności
jedną wspaniałą cywilizację zwaną ludźmi

proces tworzenia nie jest prosty, i kiedy jedni rozwinęli się gdzieś daleko w otchłani
a może całkiem bliziutko dla nich ( dla nas nic nie jest blisko póki co )
to jeśli przetrwali znaczy, że stoją na ogromnym poziomie intelektualnym
i technologicznym oraz nie są pochłonięci wojnami
bo już dawno by siebie unicestwili
i co więcej mają czas i możliwości by szukać
szukać nowych ziem do zasiewania życia

i właśnie my to robimy dokładnie to samo
na razie w marzeniach , bo przedarliśmy się
ledwo okiem urządzeń poza zawiesinę
naszego układu

i kiedy ludzie dowiedzą się kto pomógł
im zejść z drzewa
to wśród tych ludzi
problem będą mieli jedynie wierzący

i to nie ja każę stwórców nazywać bogami
ale to ty walcząc z moją ,, refleksją,,
narzucasz mi obraz , że ja tak chcę


jak myślisz , czy dzieci tworzone w probówkach
laboratorium mają takie dylematy jak ty?
bo wg tego co ty reprezentujesz
wynika, że muszą uznać za boga lekarzy
no cóż
w sumie mogą
był taki film ,, bogowie,, i świetnie
to obrazuje

dłonie i umysł człowieka wstrzymuje bicie serca
by je uruchomić na nowo
i nie ma przy tym boga
jak tylko boga- człowieka
który dorósł w swej wiedzy
by wyciągać z rąk śmierci
innego człowieka
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość