prosba o pomoc

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: prosba o pomoc

Postautor: konrad » 24 lip 2010, 10:38

paradox2604 pisze:wszedzie gdzie czytam na necie wszyscy pisza ze wlasnie na tym forum znajdzie sie pomoc w takich sprawach czy jest tu ktos na forum kto zajmuje sie lub widzi duchy ?


Staramy się pomóc, jak możemy. Na pewno nie będziemy Cię oszukiwać, oferując rzeczy niemożliwe do spełnienia np. wywołanie Ducha, który dopiero co zmarł. Zresztą wywoływanie Duchów zawsze jest niebezpieczne. W kontaktach z nimi o wiele lepiej przyjąć postawę oczekiwania na kontakt z ich strony. Najlepsze chyba medium, które pomagało w takich wypadkach - Chico Xavier, tak właśnie robił. Ludzie przychodzili do niego, ale nie na zasadzie: "Chico, skontaktuj się proszę z moją ciocią i zapytaj, co u niej słychać". Przybywali oni na spotkania organizowane przez Chico i czekali. Niektórzy po wielu takich spotkaniach otrzymywali przekazy, byli jednak tacy, którzy nie otrzymali wiadomości.

Warto więc pamiętać o następujących rzeczach, zwłaszcza zanim będziemy szukać na siłę kontaktu poprzez płatne media, które obiecują wiele, a niewiele dają:

1) Możliwość kontaktu nie zależy od medium, ale od Ducha, który może nie chcieć się manifestować, może nie mieć takiej możliwości albo nawet może to być mu zabronione.
2) Należy czekać więc na sygnał z drugiej strony i niczego samemu nie narzucać. Gdy to robimy, dajemy pożywkę Duchom niższym, które przyjdą na każde wezwanie, pobawią się naszą naiwnością i wprowadzą więcej zamętu niż spokoju w naszych sercach

artur pisze:podobno pomocne jest zamówienie mszy gregoriańskich...


Myślę, że pomocne jest po prostu modlenie się i myślenie ciepło o zmarłym. Podobny skutek jak msze gregoriańskie odnieść mogą modły hinduskich kapłanów, jeśli tylko przyświecają im dobre intencje i gdy płyną rzeczywiście z serca.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: prosba o pomoc

Postautor: paradox2604 » 24 lip 2010, 14:32

a czy samemu mozna wywolac ducha zmarlej osoby? tak aby "nizsze duchy" nie zostaly przywolane?
paradox2604
 
Posty: 24
Rejestracja: 16 lip 2010, 13:06

Re: prosba o pomoc

Postautor: artur » 24 lip 2010, 16:32

paradox2604 pisze:a czy samemu mozna wywolac ducha zmarlej osoby? tak aby "nizsze duchy" nie zostaly przywolane?



niech Cię Ręka Boska Broni!
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: prosba o pomoc

Postautor: paradox2604 » 24 lip 2010, 18:33

czyli to jest niebezpieczne?
paradox2604
 
Posty: 24
Rejestracja: 16 lip 2010, 13:06

Re: prosba o pomoc

Postautor: artur » 24 lip 2010, 19:41

bardzo niebezpieczne !
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: prosba o pomoc

Postautor: konrad » 24 lip 2010, 20:11

W pełni zgadzam się z Arturem. Jakiekolwiek wywoływanie Duchów, niezależnie, czy wywołujemy Ducha zmarłego dziadka, kolegi, Napoleona czy anonimowej osoby, jest niebezpieczne.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: prosba o pomoc

Postautor: Luperci Faviani » 25 lip 2010, 19:53

Nie czekaj na znak od brata, ale módl się za niego, ponieważ bez względu na sytuację, w jakiej się teraz znajduje, Twoja modlitwa sprawi mu radość.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: prosba o pomoc

Postautor: paradox2604 » 26 lip 2010, 12:24

modle sie caly czas za niego ale niestety sam juz chodze jak duch nic mnie juz nie obchodzi zostalem tylko ja rodzicom ale nie potrafie im pomoc czy ktos moze dac mi jakies ogolnikowe wskazowki jak wywolac ducha zmarlej osoby? jezeli mi sie nie uda chce miec chociaz pewnosc ze jest cos po drugiej stronie moje zycie i tak tu juz stracilo sens skoro nawet nie moglem uchronic mojego jedynego brata :(
paradox2604
 
Posty: 24
Rejestracja: 16 lip 2010, 13:06

Re: prosba o pomoc

Postautor: Luperci Faviani » 26 lip 2010, 13:14

Może Twojemu bratu nie wolno się manifestować. Jeśli spróbujesz na siłę go wywołać najpewniej przybędzie do Ciebie JAKIŚ duch, i nie koniecznie będzie to Twój brat. Ducha nie przyciągniesz wbrew jego woli, lub wbrew zakazowi.

Na siłę niczego nie wskórasz. Cierpliwości!
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: prosba o pomoc

Postautor: atalia » 26 lip 2010, 13:23

Drogi Paradoksie,jestem osobą ,która doskonale rozumie Twoje odczucia i wie,jak jest Ci strasznie źle na tym świecie po stracie kogoś tak bliskiego.Sama prawie rok temu straciłam syna z powodu choroby nowotworowej i nikt,kto tego nie przeżył,nie wie,co się wtedy odczuwa.W języku ludzkim brakuje słow dla wyrażenia takiej rozpaczy.
Z tego co piszesz wynika,że Twój Brat odszedł całkiem niedawno.Pamiętam,w jakiej rozsypce byłam przez okolo trzy miesiące od śmierci mojego Rafała.Prawie nic nie pamiętam z tamtego okresu i w ogóle nie wiem,jakim cudem udało mi się to wszystko przeżyć.W tamtym pierwszym,najgorszym okresie moim podstawowym pragnieniem było natychmiastowe pójście w ślady zmarłego;jedyne,co mnie powstrzymało przed tym ostatecznym krokiem był wzgląd na rodzinę-nie mogłam im tego zrobić.
Jak jest dzisiaj?Opisałabym mój obecny stan jako ogromną zmianę w stosunku do tego co było.Na czym ta zmiana polega?Przede wszystkim przestałam się bać-dziś nie boję sie niczego ani nikogo-cóż gorszego mogłoby mnie jeszcze na tym swiecie spotkać?I rzecz najważniejsza-nie tylko nie boję się śmierci,ale wręcz przeciwnie,czekam na moment wyzwalajacy mnie z pęt ciała fizycznego z pewną niecierpliwością.
Jaką jeszcze przeszłam zmianę?Przed śmiercią R.byłam nie tyle moze ateistką,co agnostyczką niezbyt interesującą sie sprawami ducha:to,czy Bóg i dusza nieśmiertelna istnieją było dla mnie sprawą obojętną-nie interesowałam się tym.Obecnie sprawy rozwoju duchowego są dla mnie priorytetem:przeczytalam bardzo wiele książek na ten temat,wzięłam udział w odnośnych warsztatach(zapewne nie ostatnich),sporo pisywałam na różnych forach.Myślę,ze jestem dopiero na początku drogi.
Czy w tym czasie skontaktowałam się ze swoim synem?Odpowiedziałabym,że tak,ale nie w taki sposób,jaki sobie zapewne wyobrażasz.Rafal często mi się śni,miałam też kilka "dziwnych" zdarzeń,ale nie weszłam z nim w bezpośredni kontakt na jawie-myślę,że o taki kontakt jest niezwykle trudno i trzeba posiadać niezwykłe uzdolnienia,aby go uzyskać.Myślę,że koledzy spirytyści są bardzo uczciwi i nie obiecują nikomu złotych gór,tj.natychmiastowego kontaktu z osobą zmarłą i bardzo ich za to cenię.Łatwo jest paść łupem różnych pseudomediów,które za swe wątpliwe usługi żądają bajonskich sum i bardzo bym Cię przed nimi przestrzegała.
Czy nadal pragnę kontaktu z synem?Ponad wszystko na świecie.Czekam cierpliwie i wierzę,ze nadejdzie dzień,gdy to nastąpi.
Serdecznie pozdrawiam.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości