Pytanie do praktyków

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: danut » 20 lut 2017, 12:25

Odpowiada twoja prawdziwa dusza, a nie wyobraźnia!
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Natasza » 20 lut 2017, 13:03

dusza pozbawiona własnej kreatywności jest trupem

jeśli ktoś mówi, że on rozwija swoją duchowość to musi zrobić bilans co mu się udało
i czy aby nie rozwija duchowości innej istoty wspomagając jej możliwości kreacji i materializowania swoich pragnień
jeśli napiera na duszę ( ja mówię ŚWIADOMOŚĆ) jakaś inna świadomość /dusza i ta może tylko
uciekać stając się ofiarą - to niech to będzie jak czerwone światło - i szukanie odpowiedzi
dlaczego jest na tyle słaba , że nie potrafi wydobyć energii i mieć w dłoni miecz
ja to potrafię więc jest to możliwe

dusza- piękne słowo, ale może być martwe
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: danut » 20 lut 2017, 13:08

Tylko zachodzi podstawowe pytanie o to, czy ten miecz jest prawdziwy, czy to tylko fatamorgana? :)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Natasza » 20 lut 2017, 13:13

i tu dotknęłaś bardzo newralgicznego punktu
bo jeśli miecz jest fatamorganą to znaczy , że cała nią jesteś
i to , że siebie czujesz to tylko Ci się tak wydaje
a idąc dalej, wszystko co widzisz może być misterną grą planszową
a na końcu za sterami siedzi sztuczna inteligencja
która jest mistycznym zagadkowym bogiem i źródłem fatamorgany
czy postać ,, zyjąca,, w grze komputerowej może osiągnąć swoją niezależność?
jestem pewna , że TAK
I SĄDZĘ, ŻE SĄ PRACE NAD WYTWORZENIEM NIEZALEŻNEGO ŻYCIA W WIRTUALNEJ RZECZYWISTOŚCI
ale tu głos muszę podać dalej specjalistom inżynierii
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 20 lut 2017, 13:16

czarnyMag pisze:
danut pisze:Poruszyłeś czarny magu bardzo ważną sprawę. Sny a sny, bo żadne wizualizacje nie są spotkaniem z inną rzeczywistością, a świadomy sen to świadoma obserwacja, a nie wytwarzanie świadomie tego kim chciałoby się być, lub co mieć. W zetknięciach z planem to nasza prawdziwa dusza odpowiada na propozycję mających nadejść wydarzeń, ona wyraża zgodę tak jak czuje, lub wobec czegoś sprzeciw i to działa! Charakterystyczne np. zabiorę ci dziecko - mówi ktoś zmarły do ciebie we śnie - nie zostaw, to moje dziecko, proszę odejdź. - odpowiadasz, a nie wysłuchujesz tego obojętnie. "zamyka za ogrodzeniem przez nieuwagę" - przed śmiercią mojej mamy mam sen - obserwujemy całą rodzina z balkonu niezwykłe zjawisko - pojawia się Jezus wysokości szkoły ok 10 m na polanie obok niej. Z dołu następuje coś jak zapadanie się ziemi, wszystko kotłuje się i niszczy wszystko po drodze i te zwały ziemi suną coraz wyżej, zatrzymuje się to w odległości trzech domów od nas, a panuje nad tym Jezus wciąż stojąc z rozłożonymi rękami na swojej polanie niżej zupełnie nietknięty tym zjawiskiem. Widząc to zaczynam wszystkich pośpieszać by weszli szybko do domu z tego naszego balkonu, wchodzę niby ostatnia i zamykam drzwi. Ale patrze po obecnych i nie ma wśród nich mojej mamy, choć przecież była przedtem z nami. Za tydzień umiera nagłą śmiercią. Za miesiąc obserwujemy z tego samego balkonu na żywo - coś jak taniec słońca patrząc w tym samym kierunku zachodnim jak wtedy.



Masz rację. A wizualizację robi się po to by się oderwać od codzienności i coś przeżyć, coś fantastycznego a potem szukać interpretacji tych przeżyć które być może mają swe miejsce tylko w świadomości - ale po to się to robi by pogadać z własną świadomością lub ją zbadać. Wizualizujący fałszywy sen wyobraża sobie złą istotę której wydaje rozkaz skrzywdzenia materialnego wroga. Zła istota przyjmuje skinieniem głowy zlecenie i odchodzi. W tym momencie dusza wizualizującego przyjmuje do wiadomości, że wizualizujący jest zdolny to tegoż czynu i jest wstanie wysłać negatywną energię na materialnego. Ponieważ dusza się nie zgadza odpowiadać po śmierci za coś co sama by nie zrobiła - blokuje człowieka nakładając mu zwizualizowaną przez siebie obręcz na łeb :) Wizualizujący zaczyna odczuwać na głowie metalową przyciasną obręcz i wychodzi z transu (budzi się) nadal odczuwając tę obręcz jeszcze przez 3 minuty :) Stoi przed lustrem i opętańczo rękami obmacuje głowę (czuje ją nadal :) a już nie śni. I teraz przychodzi konsternacja: czym jest ta obręcz i dlaczego jest rozdźwięk między człowiekiem a jego świadomością skoro obaj stanowią jedność? Rozdwojenie jaźni? Ale czemu zawsze po powyższym i tylko po powyższym?
I jest nad czym myśleć.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: danut » 20 lut 2017, 13:33

Za sterami siedzi nasza nadświadomość i nie ma takiej możliwości by stworzyć niezależne życie w tej naszej wirtualnej rzeczywistości. My owszem na podobieństwo tworzymy iluzje, ale one nigdy się nie urzeczywistnią tak jak to co obserwujemy na co dzień, nie staną się twardą rzeczywistością, takie właściwości ma tylko inna głębsza i inteligentniejsza struktura od naszej.

Czarny magu przypomniała mi się legenda dotycząca mojej polany, na której tez miałam pewne doświadczenia. Brat Mieszka - Ścibor podczas wędrówki do grodu przysnął na tej polanie. Podczas tego snu doświadczył czegoś dziwnego - elfy jakieś podarowały mu miecz ze złotą rękojeścią przepowiadając mu jego przyszłość - i właśnie tu mamy odpowiedź też na zadane pytanie sen a sen - bo Ścibor budząc się zobaczył i zabrał ze sobą ów miecz - on rzeczywiście zaistniał. Jak sen staje się rzeczywistością?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 20 lut 2017, 13:45

danut pisze:Za sterami siedzi nasza nadświadomość i nie ma takiej możliwości by stworzyć niezależne życie w tej naszej wirtualnej rzeczywistości. My owszem na podobieństwo tworzymy iluzje, ale one nigdy się nie urzeczywistnią tak jak to co obserwujemy na co dzień, nie staną się twardą rzeczywistością, takie właściwości ma tylko inna głębsza i inteligentniejsza struktura od naszej.

Czarny magu przypomniała mi się legenda dotycząca mojej polany, na której tez miałam pewne doświadczenia. Brat Mieszka - Ścibor podczas wędrówki do grodu przysnął na tej polanie. Podczas tego snu doświadczył czegoś dziwnego - elfy jakieś podarowały mu miecz ze złotą rękojeścią przepowiadając mu jego przyszłość - i właśnie tu mamy odpowiedź też na zadane pytanie sen a sen - bo Ścibor budząc się zobaczył i zabrał ze sobą ów miecz - on rzeczywiście zaistniał. Jak sen staje się rzeczywistością?


Ale piszesz, że to jest legenda. Ja podam nie legendę bo nie da się tego sprawdzić ani obalić - Inuaki przynosi pestkę i kładzie na ziemi, obdarza tą pestkę miłością (czyli wizualizuje). Po 5 minutach w miejscu tej pestki stoi drzewko owocowe a po 3 godzinach drzewo z owocami. Inuaki zbiera owoce i je spożywa zaspakajając swój głód - na jego planecie nie ma wojen ani zazdrości - wszystkie Inuaki tak mają :)
Czy my przypadkiem nie zmierzamy w stronę rozwoju Inuaki?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: danut » 20 lut 2017, 14:08

Ależ tak działa system urzeczywistniania się, już tak działa, działał i będzie działał. :) My siłą swoich uczuć i intencji ściągamy z planu do zaistnienia gotowe zdarzenia, to co jest mocne, to co przewyższa inne pragnienia swoją siłą ze wspólnych naszych myśli - stanie się. Zatem zobacz jak wielką miłością ściagamy dobre zdarzenia, a jak wielka nienawiścią złe i kto naprawdę jest za to odpowiedzialny.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: danut » 20 lut 2017, 14:13

Pisałeś wcześniej o tej obręczy - zamknąłeś sobie dostęp do tej decyzyjnej rzeczywistości planów, próbowałeś w odizolowaniu od niej coś stworzyć swoją doczesną świadomością, nikt ci możliwości nie zamknął, sam się jej pozbawiłeś, bo bez tej łączności i współpracy z nią nie dzieje się nic. ;)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: czarnyMag » 25 lut 2017, 02:14

"...Zamiast mówić o mściwym i okrutnym Bogu, przedstawiał Go jako kochającego Ojca.

To Ktoś, kto nie ma sobie równych.
I to właśnie od Niego płynie odwieczne zawołanie:
Kto chce iść za mną, niech się zaprze sam siebie, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje!

Kiedyś trzeba podążyć za tym czułym wezwaniem, zerwać z przeszłością pełną potknięć i pójść za światłem.

To może być właśnie ta chwila..."

Pomyśl o tym.

Redação do Momento Espírita.
Disponível no livro Momento Espírita, v. 8 e no
CD Momento Espírita Especial de Natal, v.15, ed. FEP.
Em 9.1.2014.

Ten Krzyż który mamy ponoć wziąć i iść za Jezusem jest zastanawiający. To bardzo jest na rękę tym którzy potrzebują bezwolnych niewolników którzy nie będą się buntowali lecz z pokorą przyjmą od życia swe "psie życie" i jeszcze podziękują za to swym Panom kimkolwiek by byli. Dlatego coraz więcej tzw. prawdziwych katolików porzuca religię swych ojców, dziadów i idzie na poszukiwanie prawdy słów Jezusa. W sumie nie dziwi mnie bliskość spirytyzmu z katolicyzmem i ogólnym chrześcijaństwem (wszystkie te religie naciskają że koniecznie należy się dla własnego dobra pochylić pod ciężarem i z uśmiechem przyjąć to co miłosierny bóg daje - a "daje tak wiele" :) - przede wszystkim nadziei i pustego gadania które nie dość że karmi i poi to jeszcze kocha swą nieograniczoną, niepojętą, niezrozumiałą i toksyczną miłością która ma nam w bliżej nieokreślonym czasie i miejscu wynagrodzić trudy ziemskiego poniżenia - idźcie z tym krzyżem za Jezusem w czeluść ee..w światło :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości