Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Krzysztoff » 12 lut 2017, 21:26

Marzyciel pisze:Napisałem ze nie wierze w dusze ponieważ nie postrzegam tego jako pojedynczy obiekt oddzielony od reszty, takiego "wiecznego ja", który jest "gdzieś tam" i najwyraźniej właśnie uderzył się w głowę. Taki pogląd przypomina mi człowieka zmieniającego ubrania, samemu pozostając niezmiennym.

Tak stosujemy takie porównanie - że Duch zmienia ciała jak ubrania. Jednak Duch nie zostaje niezmienny. Cały czas się zmieniamy, można to zauważyć w trakcie życia - po n latach życia i wielu przejściach -stajemy się tak naprawdę kimś innym.

Marzyciel pisze:Czy liście które opadną na zimę i te które odrosną na wiosnę to te same liście? Z pewnością nie. z drugiej jednak strony nie są też inne. Patrząc na ich odrodzenie z perspektywy człowieka, wiem że jest to następstwo pewnych procesów, te same procesy
odpowiadają również za wzrost i rozwój rośliny.

Tak tylko pytanie jest gdzie jest świadomość ? Moim zdaniem jest pniem drzewa i trwa nieprzerwanie. Na to wskazują badania naukowe. Świadomość trwa po śmierci. Biorąc pod uwagę że świat jest wielowymiarowy, z relacji spirytystycznych duchy egzystują poza czasem i przestrzenią, więc można by wyobrazić sobie że Duch jest drzewem we wszystkich swoich stadiach rozwoju naraz i ze wszystkimi swoimi liśćmi . O tym chyba mówi Danut , taką też wizję przekazywał Bruce Moen.
Ja wolę myśleć o reinkarnacji w konwencji linearnego czasu , gdzie wszystko ma swój początek i koniec. Łatwiej jest mi to zrozumieć jednak uważam że koncepcja reinkarnacji spirytystycznej, czy to co mówi Moen czy Danut - to jest to samo, opisane w różny sposób.

Marzyciel pisze: uważam jednak że przetrwam śmierć ciała.
To że jestem kimś więcej niż tylko ciałem jest dla mnie pewne jak to ze jutro wstanie słońce, nie wiem jak to opisać to kwestia doświadczenia, tak jak w przypadku tego które daje pewność co do jutrzejszego wschodu słońca.


Dobrze jest mieć taką pewność :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 12 lut 2017, 21:32

Krzysztoff pisze:
Tak tylko pytanie jest gdzie jest świadomość ? Moim zdaniem jest pniem drzewa i trwa nieprzerwanie. Na to wskazują badania naukowe. Świadomość trwa po śmierci. Biorąc pod uwagę że świat jest wielowymiarowy, z relacji spirytystycznych duchy egzystują poza czasem i przestrzenią, więc można by wyobrazić sobie że Duch jest drzewem we wszystkich swoich stadiach rozwoju naraz i ze wszystkimi swoimi liśćmi . O tym chyba mówi Danut , taką też wizję przekazywał Bruce Moen.
Ja wolę myśleć o reinkarnacji w konwencji linearnego czasu , gdzie wszystko ma swój początek i koniec. Łatwiej jest mi to zrozumieć jednak uważam że koncepcja reinkarnacji spirytystycznej, czy to co mówi Moen czy Danut - to jest to samo, opisane w różny sposób.


Tak o tym piszę, świadomość jest całym zbiorem, esencją przepuszczoną przez sito - świadomość doczesna jest tylko jedną falą z tego durszlaka, jednym promieniem tego światła. To tu mamy linearny czas, jednak z miejsca gdzie to się emituje jest ogląd całości, bo tam jest szersza rzeczywistość i wgląd w kosmiczną przestrzeń.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 12 lut 2017, 23:59

Krzysztoff pisze:Ja wolę myśleć o reinkarnacji w konwencji linearnego czasu , gdzie wszystko ma swój początek i koniec.


Jeśli rozwój miałby być linearny i polegać tylko na nabywaniu doświadczeń to po co
śmierć w tym równaniu? I czemu miałby służyć? Dotarciu do jakiegoś wzorca ideału czy
coś w tym stylu?

Krzysztoff pisze:Tak tylko pytanie jest gdzie jest świadomość ?


Nim napiszę coś o świadomości muszę zapytać o definicje. Postrzegasz ją jako stan
który umożliwia obserwację, czy coś w rodzaju jaźni, takiego centrum naszego "ja"? Pytam ponieważ
ja ściśle rozgraniczam te rzeczy, bo jeśli mogę obserwować że istnieję, to kto w takim razie jest obserwowany?
Przychodzi mi tez na myśl takie głupie pytanie, czy jak stracisz świadomość to przestaniesz istnieć?

Tak właśnie zauważyłem że zadaje prawie same pytania, chyba będę musiał przeczytać "Księgę duchów", bo
jednak czegoś w tej filozofii nie łapie.


Krzysztoff pisze:Dobrze jest mieć taką pewność :)


Znając zakończenie życie staję się klarowne.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: cthulhu87 » 13 lut 2017, 10:15

Marzyciel pisze:
Nim napiszę coś o świadomości muszę zapytać o definicje. Postrzegasz ją jako stan
który umożliwia obserwację, czy coś w rodzaju jaźni, takiego centrum naszego "ja"? Pytam ponieważ
ja ściśle rozgraniczam te rzeczy, bo jeśli mogę obserwować że istnieję, to kto w takim razie jest obserwowany?
Przychodzi mi tez na myśl takie głupie pytanie, czy jak stracisz świadomość to przestaniesz istnieć?


Wtrącę się na chwilkę do tej dyskusji :)

Myślę, że trzeba mówić raczej o przetrwaniu umysłu rozumianego szerzej niż sama świadomość, bo istnieje wiele zjawisk psychicznych, które leżą poza świadomością, albo treści psychicznych, którymi w danej chwili świadomość się nie interesuje, aczkolwiek w odpowiednich warunkach mogłaby do nich dotrzeć. Podoba mi się porównanie świadomości do latarki, która oświetla drobne ułamki świata zewnętrznego (rejestracja i uświadamianie sobie docierających bodźców) oraz zapisów pamięciowych świata wewnętrznego (na drodze introspekcji). Oczywiście poza tym "oświetlonym" obszarem istnieje jeszcze wiele innych zjawisk.

Generalnie trafia do mnie sformułowanie Bergsona, który pisał o mózgu jako organie przetrwania i selekcji bodźców, a nie poznania (poznanie intelektu podporządkowane jest przetrwaniu biologicznemu, poznanie intuicyjne jest bezinteresowne). Jeśli jest tak w istocie, śmierć uwalniałaby umysł z ograniczeń mózgowych, stąd np. w chwili "rozprzężenia się" mechanizmów rządzących naszą codziennością, np. gdy jesteśmy na granicy śmierci, czasami możemy dotrzeć do wspomnień, które zdawały się być już dawno zapomniane.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Pablo diaz » 13 lut 2017, 10:59

Nubor Orlando Facura 77 letni,doktor,lekarz ,profesor i docent neurochirurgii,spirytysta badał koligację ducha z umysłem,świadomością,ciałami duchowymi .Niestety materiały są w języku portugalskim lub hiszpańskim.
Marzycielu jeśli masz możliwość przetłumaczenia materiałów w tych językach , chętnie podeślę Ci linki .
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 13 lut 2017, 23:18

cthulhu87 pisze:Myślę, że trzeba mówić raczej o przetrwaniu umysłu rozumianego szerzej niż sama świadomość,


Ja tez tak myślę, dlatego pytam o definicje.

cthulhu87 pisze: Podoba mi się porównanie świadomości do latarki, która oświetla drobne ułamki świata zewnętrznego


Ciekawe z ta latarką, jeśli świadomość jest promieniem światła to umysł będzie soczewką?

cthulhu87 pisze:Generalnie trafia do mnie sformułowanie Bergsona,


Pierwszy raz słyszę o człowieku i muszę przyznać że miał ciekawe poglądy. Myślisz że
postulowana przez niego koncepcja élan vital, jest równoznaczna ze świadomością?

cthulhu87 pisze:Jeśli jest tak w istocie, śmierć uwalniałaby umysł z ograniczeń mózgowych, stąd np. w chwili "rozprzężenia się" mechanizmów rządzących naszą codziennością, np. gdy jesteśmy na granicy śmierci, czasami możemy dotrzeć do wspomnień, które zdawały się być już dawno zapomniane.


Można by poetycko rzec że w momencie śmierci rzeka przerywa tamę... to byłaby dobra
wiadomość, bo oznaczałaby że nie jesteśmy pozbawieni dostępu do morza. ;)

Pablo diaz pisze:Nubor Orlando Facura 77 letni,doktor,lekarz ,profesor i docent neurochirurgii,spirytysta badał koligację ducha z umysłem,świadomością,ciałami duchowymi .Niestety materiały są w języku portugalskim lub hiszpańskim.
Marzycielu jeśli masz możliwość przetłumaczenia materiałów w tych językach , chętnie podeślę Ci linki .


Niestety, nie znam tych języków.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: cthulhu87 » 14 lut 2017, 11:27

Marzyciel pisze:Pierwszy raz słyszę o człowieku i muszę przyznać że miał ciekawe poglądy. Myślisz że
postulowana przez niego koncepcja élan vital, jest równoznaczna ze świadomością?


elan vital wolę określać jako impuls, coś popychającego ewolucję do przodu i wprowadzającego nieokreśloność w bezwładnej i zdeterminowanej materii. Na pewno świadomość stoi w opozycji do materii, więc można by w tym znaczeniu mówić o utożsamieniu tych pojęć. Trudność tkwi w tym, że każdy określa świadomość nieco inaczej, wymieniając inne jej cechy. Sam Bergson wzmiankował w "Ewolucji twórczej", że źródłem elan vital jest Bóg...

http://www.portal.spirytyzm.pl/swiadomo ... i-bergson/
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Krzysztoff » 14 lut 2017, 20:51

Marzyciel pisze:
Jeśli rozwój miałby być linearny i polegać tylko na nabywaniu doświadczeń to po co
śmierć w tym równaniu? I czemu miałby służyć? Dotarciu do jakiegoś wzorca ideału czy
coś w tym stylu?


śmierć jest zakończenie pewnego etapu nauki - tak jak narodziny jego początkiem. To jedynie przejście z jednego stanu do 2-giego.
Żeby się przemieścić z jednego punktu do 2-giego wsiadamy do samochodu i wysiadamy. Można by zadać pytanie po co takie wsiadanie i wysiadanie.
Dopóki nie umiemy latać -. to jest niezbędne do osiągnięcia celu.

Marzyciel pisze:Nim napiszę coś o świadomości muszę zapytać o definicje. Postrzegasz ją jako stan
który umożliwia obserwację, czy coś w rodzaju jaźni, takiego centrum naszego "ja"? Pytam ponieważ
ja ściśle rozgraniczam te rzeczy, bo jeśli mogę obserwować że istnieję, to kto w takim razie jest obserwowany?
Przychodzi mi tez na myśl takie głupie pytanie, czy jak stracisz świadomość to przestaniesz istnieć?


Nie podejmuję się zdefiniowania świadomości bo jestem świadomy :) że najtęższe umysły na ziemi nie potrafią tego zrobić.
Słowno-muzycznie, - chodzi mi o całość naszej rozumnej istoty
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: danut » 14 lut 2017, 21:01

Krzysztoff pisze:śmierć jest zakończenie pewnego etapu nauki - tak jak narodziny jego początkiem. To jedynie przejście z jednego stanu do 2-giego.
Żeby się przemieścić z jednego punktu do 2-giego wsiadamy do samochodu i wysiadamy. Można by zadać pytanie po co takie wsiadanie i wysiadanie.
Dopóki nie umiemy latać -. to jest niezbędne do osiągnięcia celu.


Nie zgodzę się z tą wysiadką. :D I tu kładę nacisk na to, że ciało nasze nie zasypia i nie budzi się po śmierci, ono przestaje istnieć, powoli się rozpada przechodząc w inny stan, zatem to nie to. To jest wchodzenie ducha i wykonanie pracy, odegranie swojej roli z wykorzystaniem dostępnych materiałów na danym planie przestrzeni, potem pozostawienie tego wszystkiego i odejście, a będzie chciał tu jeszcze wrócić, lub dostanie takie zadanie z innej rzeczywistości, by wrócić, to znowu tego dokona. Tak jak liść odpada a gdy drzewo żyje to w jego miejscu na wiosnę rozwija się nowy, a co z tym starym liściem, choćby go zasuszył i włożył w klaser- ożyje? Nie ożyje.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Kontrowersje filozofi spirytystycznej

Postautor: Marzyciel » 15 lut 2017, 13:59

cthulhu87 pisze:elan vital wolę określać jako impuls, coś popychającego ewolucję do przodu(..)


Wydaje mi się że jest to kwestia spojrzenia, aczkolwiek siła ta na pewno stanowi podstawę.
Ja potraktowałbym ja równo znacznie ze świadomością, gdzie codzienna świadomość człowieka stanowi
tylko wycinek z całego zakresu "fali". To tak jakbyś miał do dyspozycji jedynie mały promień światła
latarki do zbadania czegoś wielokrotnie większego, ale w tej układance istnieję jeszcze latarka i ktoś
kto ja trzyma. Dlatego tez nie utożsamiałbym świadomości z indywidualnością, pomimo ich nierozłącznej natury.

Swoja droga uważam że to pojecie indywidualności stanowi dużo większe wyzwanie dla ludzkiego umysłu.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości