Natasza pisze:tęsknota, pragnienia + sugestia ,, autorytetów,, + zatajone symptomy neurologiczne = widzenie tego co się chce widzieć, żadna nowość
No racja, o tym też wcześniej nadmieniałam np. w przypadku zakonnic widzących umiłowanego Jezusa z obrazu, itp, ale jak to się ma do mojego widzenia żołnierza? Bo ja nie widziałam na miejscu obcej osoby swojej tęsknoty za ukochanym, z żalu z rozłąki a całkowicie odwrotnie na jego miejscu obcą mi osobę?
