danut pisze:Przecież napisałeś to samo co ja. Teść chciał odejść więc odszedł, zona chciała żyć ponad wszystko - i żyje. To nie jest przeciwstawne a popierające tę tezę, ze śmierć jest naszym wyborem.
danut pisze:Trzymać przy sobie swoją siłą miłości i chronić tak, najbliższych od złego i także od śmierci można, ale nie można tym samym łamać ich własnej woli, i dzieje się tylko wtedy, gdy te nasze wole są ze sobą zgodne. Gdy chcesz odejść a ktoś cię powstrzyma i ty ze względu na miłość do tej osoby cofniesz tę decyzję - tak to zachodzi. Dla mnie było przygotowywane miejsce w zaświatach, szykowano przyjęcie by mnie tam powitać i cofnięto je ze względu na porozumienie ze mną i uszanowanie mojej decyzji.
czarnyMag pisze:Widzę ostatecznie, że mają racje tacy wcieleni jak Nacht, Aron i moja żona którzy mówią: "spirytyzm to tylko wskazówka - weź to co ci potrzebne i nie brukaj swego wcielenia więcej" i jak mówi duch mej babki - "to nie jest twoja droga wnuku" Bo nie jest!
Już wziąłem co mi trzeba! I...z wielkim żalem dam sobie spokój
ps. przydałby się Wam Drodzy Spirytyści jakiś mały seans z duchami byście przestali fantazjować - z duchem mistrza np., lub z jakimś patriotą typu Kościuszko - no dalej! Z konfrontujcie swoje wierzenia z rzeczywistością bo przestajecie być wiarygodni!
czarnyMag pisze: A że moja żona żyje zadecydowała "góra" po mojej osobistej prośbie (bo ona mogła umrzeć gdyż ona była na przeciw mnie moją nauką i duchem czystym.) Moja żona nic nie ryzykowała i nic nie widziała - a ja już tak!
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości