Wojna i zabijanie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Wojna i zabijanie

Postautor: Bresson » 22 sty 2017, 09:56

Witam wszystkich. Ostatnio zadaję w tym dziale sporo pytań, ale też wiele pytań nurtuje mój umysł. Pytań na które trudno mi znaleźć odpowiedzi. Mam nadzieję, że nikt na forum nie będzie miał mi tego za złe. Interesuję się historią i za każdym razem uzmysławiam sobie, że wojny w które są wplątywani ludzie pragnący pokoju dzieją się codziennie na całym świecie od dawien dawna. Mam świadomość że wojny były, są i będą. Zastanawiam się ostatnio jakbym się zachował gdyby wybuchła wojna, a ja zostałbym wysłany na front. Myśl że musiałbym odebrać życie drugiemu człowiekowi mocno mnie smuci. Czy gdybym dał się zabić by nie musieć pociągać za spust i uniknąć odebrania życia ludzkiego to byłoby traktowane jak samobójstwo czy akt miłosierdzia wobec bliźniego swego?
Awatar użytkownika
Bresson
 
Posty: 25
Rejestracja: 18 sty 2017, 18:17

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: Xsenia » 22 sty 2017, 10:23

Poświęcić się by nikogo nie zabić, to łatwa decyzja. Ale co byś zrobił gdyby to twoim dzieciom groziła śmierć. Poświęciłbyś rodzinę czy zabił by ją uratować?


Większość ludzi bierze śmierć za coś złego, czego trzeba uniknąć za wszelką cenę. Dla mnie to tylko zmiana stanu istnienia. Dla mnie, zaznaczam, pomoc np. w eutanazji nie jest niczym złym. Większość ludzi nie bierze za coś złego pomoc przy umieraniu cierpiącemu zwierzęciu, ale człowiekowi już tak. Dodam tylko, że spirytyzm już tak na to nie patrzy. Dla spirytyzmu każde odebranie życia jest złem.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: Nikita » 22 sty 2017, 11:30

Bylo wielu ludzi, ktorzy nie chcieli zabijac w czasie wojny...dla mnie byli to bohaterzy. Np uzdrowiciel Bruno Gröning zostal wcielony do Wehrmachtu ale nie chcial nikogo zabijac i nie zabil nikogo.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: danut » 22 sty 2017, 11:34

Ludzie ogólnie nauczyli się bardziej szanować śmierć niż życie - taki to przekręt. Nawet Jezus zrobił wszystko, by pokazać innym, że śmierć nie istnieje, ale nic to nie zmieniło kierunku myślenia ogółu, bo Jego nauki poszły w kierunku skupiania się na krzyżu, na tym momencie, na opłakiwaniu, itp. zamiast na Zmartwychwstaniu. Przez to samobójca jest traktowany jak najgorsze zło i się go potępia( a robią, to oczywiście ludzie a nie żaden Bóg, piszę to i przez przykład Jezusa, który sam wybrał śmierć i przez to jest najświętszy, a nie potępiony. Umiejętność odgarnięcia ziarna od plew i wyłapania tego kto i kiedy naprawdę czyni zło, kto winien być nazwany mordercą, niszczycielem życia ludzkiego to duża umiejętność i to do niej winniśmy dążyć by ją uzyskać. I przykład samobójcy nadal- kto jest winien jego śmierci, tego należny szukać i go potępiać, nie jego samego za słabość, bądź siłę i prawidłowy wybór.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: Natasza » 22 sty 2017, 15:00

Bresson

oddziel zabijanie w ataku od zabijania w obronie - siebie czy zaatakowanych ludzi , których bronisz
np. terrorysta rozjeżdża na miazgę przechodniów lub strzela do nich jak do kaczek
każda osoba powinna go natychmiast zneutralizować - z reguły zrobi to policjant
ktoś musi by reszta mogła się uratować

wchodząc do czyjegoś domu , naruszając czyjąś bezpieczną przestrzeń napastnik ma się liczyć z konsekwencjami
bo może się pomylić co do drzwi jakie przekracza

jeśli interesujesz się historią, a zwłaszcza batalistyką to znasz zapewne historie i to jakże częste z pola bitwy , gdy jeden żołnierz musiał dobijać własnego brata, przyjaciela lub kolegę by oszczędzić mu tortur doznanych na skutek ran
to podpisuje się doskonale pod dzisiejsze czasy i rozmowy o eutanazji
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: Estia72 » 22 sty 2017, 20:27

Bresson pisze:Witam wszystkich. Ostatnio zadaję w tym dziale sporo pytań, ale też wiele pytań nurtuje mój umysł. Pytań na które trudno mi znaleźć odpowiedzi. Mam nadzieję, że nikt na forum nie będzie miał mi tego za złe. Interesuję się historią i za każdym razem uzmysławiam sobie, że wojny w które są wplątywani ludzie pragnący pokoju dzieją się codziennie na całym świecie od dawien dawna. Mam świadomość że wojny były, są i będą. Zastanawiam się ostatnio jakbym się zachował gdyby wybuchła wojna, a ja zostałbym wysłany na front. Myśl że musiałbym odebrać życie drugiemu człowiekowi mocno mnie smuci. Czy gdybym dał się zabić by nie musieć pociągać za spust i uniknąć odebrania życia ludzkiego to byłoby traktowane jak samobójstwo czy akt miłosierdzia wobec bliźniego swego?


Jak zapewne zauwazyles wojne zawsze tworza elity rzadzace, wodzowie , krolowie, prezydenci itd. Wojny w wiekszosci toczone sa o powiekszenie terytorium, zdobycie lepszych ziem, zasobow, wplywow itp. To gra w ktora jestesmy wmanipulowani od poczatku istnienia rasy ludzkiej...wojne toczyli rowniez tkz. bogowie, historia ludzkosci to historia nieustajacych wojen. Do puki bedziemy dzieleni na narody, rasy, religie, niesprawiedliwosc spoleczna itd. beda trwaly wojny. Dzisiaj elity rzadzace robia wszystko by zatrzec te granice miedzy narodami, rasami tyle tylko ze to nie jest prosty i krotki proces bo roznice miedzy zachodnia cywilizacja a mniej rozwinietymi narodami sa ogromne. Przyklad masz chocby teraz w europie gdy zostaly otwarte granice do tkz. emigrantow, ktorzy maja duze problemy z dostosowaniem sie do naszej kultury jak chocby rownego traktowania kobiet, szacunku do zycia itd. Przywodcy chca jak by na sile przyspieszyc ten proces integracji narodow ale niestety tak to nie dziala, gdyz roznice/podzialy sa zbyt glebokie.

Ciezko jest odpowiedziec jak bym sie zachowala w czasie tkz. wojny gdyby grozilo niebezpieczenstwo mnie czy mojej rodzinie,
w tym momencie odczuwam wewnetrzny konflikt czy pozwolic sie wmanipulowac w wojne , w podzialy i w tkz. obronie zycia mojego czy mojej rodziny pozwolic sie zabic.... czy zabic tkz. agresora majac jednoczesnie swiadomosc ze jestesmy wszyscy istotami duchowymi i nie mozna tak naprawde nikogo zabic poza naszym cialem oczywiscie :roll:

Ponadto jak kazdy z nas nie wiem czy potrafila bym patrzec biernie widzac krzywdzenie drugiej osoby jak np. dziecka czy kogos innego bez wzgledu na to czy ta osoba jest z mojej rodziny czy nie...
Zapewne w tym zyciu nie dalabym sie wmanipulowac np. wciagajac mnie do wojska i kazac isc zabijac tkz. wrogow.... ale gdyby ktos przyszedl do mojego domu z zamiarem pozbawienia zycia zapewne odstrzelilabym go bez namyslu.

Co do Twojego pytania Bresson wszystko zalezy od intencji....jakie Toba kieruja w tym momencie, jesli jest to akt tchurzostwa , obojetnosc, ucieczka od odpowiedzialnosci za zycie innych np. wiedzac ze zaraz po tobie zgina Twoje dzieci i masz mozliwosc ich uratowac a jednak nie robisz nic....to mysle ze moglo by to byc potraktowane jako akt swiadomego samobojstwa.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: Bresson » 22 sty 2017, 21:17

Odpowiedź na te pytanie nie jest prosta. Pamiętajmy że wojna ma charakter nie tylko obronny. Nie jest wyjątkiem sytuacja, w której dobrzy z natury ludzie byli wmanewrowani w wojnę po stronie agresora. Ktoś wspomniał o żołnierzu wehrmachtu. Ja czytałem artykuł o żołnierzach służących w Wietnamie, którzy strzelali na oślep byle tylko nie zabijać. Być może jakiś wyższy duch by nam udzielił wyczerpującej odpowiedzi na pytanie.
Awatar użytkownika
Bresson
 
Posty: 25
Rejestracja: 18 sty 2017, 18:17

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: danut » 22 sty 2017, 22:11

Bresson pisze:Odpowiedź na te pytanie nie jest prosta. Pamiętajmy że wojna ma charakter nie tylko obronny. Nie jest wyjątkiem sytuacja, w której dobrzy z natury ludzie byli wmanewrowani w wojnę po stronie agresora. Ktoś wspomniał o żołnierzu wehrmachtu. Ja czytałem artykuł o żołnierzach służących w Wietnamie, którzy strzelali na oślep byle tylko nie zabijać. Być może jakiś wyższy duch by nam udzielił wyczerpującej odpowiedzi na pytanie.

Więc wyższy duch Jezus daje odpowiedź dokładnie do takiej sytuacji - "Czyń po coś przyszedł, a ja nie będę z tobą walczył na śmierć i życie, mógłbym, ale tego nie uczynię". Po co daleko szukać, wiele sprawdzianu w tej kwestii daje druga wojna światowa u nas - bratobójcze po niej walki i częściowe zezwierzęcenie ludzi, a częściowe nie ulęgnięcie fali, gdzie mimo strasznych chwil z jakimi musieli się niektórzy zmierzyć, to potrafili oni wyjść do światła nie brudząc swoich rąk i z czystym obliczem. "Bo ten kto chce zachować swoje życie straci je, a ten kto je straci ten je zachowa". I warto jeszcze raz spojrzeć na kwestie samobójstwa - czymże zatem jest obrona swojego ciała ponad wszystko w tej rzeczywistości? Jakaż to zbrodnia, czyż nie widzimy tak sądząc żadnych większych wartości nad swoje marne tu życie i gdy staniemy przed takim wyborem, co jest dla nas godniejsze - ta walka zawzięta na przekór wszystkim, czy odejście, a co z poświęceniem, przecież tylko tego jednego ze swoich żyć i choćby przedwcześnie, dla dobra innych?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: Estia72 » 23 sty 2017, 02:05

Czym innym jest poswiecenie swojego zycia a czym innym kiedy staniemy przed wyborem kiedy zycie naszych bliskich jest zagrozone...pytanie jest takie , jak w takich okolicznosciach sie zachowac? Czy czekac biernie i nic nie robic pozwalajac na to zeby morderca na naszych oczach mordowal nasze dzieci? czy pozwolic zeby banda 8 zloczyncow zgwalcilo nasza 4-5 letnia corke lub syna, czy pozwolic zeby jakis bandyta znecal sie fizycznie zadajac cierpienie naszym bliskim?
O ile moge niereagowac w przypadku gdy moje zycie jest zagrozone o tyle czy mam moralne prawo by zabic morderce broniac swojej rodziny...czy wrecz obowiazek

? Ladnie jest pisac piekne slowa i moralizowac innych, ale zycie nie uklada sie tak zwlaszcza w czasie wojny ,ze tylko nasze zycie jest zagrozone , mamy rodziny, dzieci. Czy nie jest egozimem nie reagowanie w przypadku gdy inni doznaja krzywdy? Mam rozumiec ,ze mam stac cicho i bezmyslnie przygladac sie mordowi na mojej rodzinie....wiekszej bzdury nie slyszalam.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Wojna i zabijanie

Postautor: Natasza » 23 sty 2017, 08:08

nie żyjemy w mrzonce zamrożonym obrazku wymyślonego Raju z książek

życie wśród miliardów żywych złożonych z przeróżnych środowisk i miliona uwarunkowań to nie bańska mydlana
to realny świat rozhulana maszyna do zabijania

najlepiej byłoby się położyć i leżeć czekając na śmierć
zlikwidować policję, wojsko i stać się biernym niewolnikiem

nic z tych rzeczy!

każdy ma głowę na karku i musi w tej dżungli przetrwać
życie - skoro je się ma i do tego sprawny mózg, masz pełne prawo do życia
a każdy kto temu zagraża nie powinien mieć przyzwolenia na wtargnięcie w jego wolną przestrzeń

pytanie czy warto wstąpić do wojska czy uciec przed nim gdyby jakiś kraj chciał na nas najechać-
zrób jak uważasz
jeden będzie wykonywał rozkazy i miał cel
drugi zdezerteruje
trzeci popełni samobójstwo

jednak , po kilku tygodniach spędzonych na wojnie jako żołnierz, bądź cywil w okopach lub obozie - zmieni się całkowicie twoje postrzeganie
i to co kiedyś by cię straszyło, stanie się normalnością
złamana psychika jest nie do poznania

co do ataku na rodzinę , tych co kochasz - zadaj sobie pytanie i pomyśl, co byś zrobił gdyby wlazł ci dziś w nocy do domu bandzior

a) powiesz : rób co chcesz i nastawisz mu siebie i swoich bliskich niczym Jezusowy policzek
b) po ogarnięciu pierwszego szoku przystąpisz do działania
c) popełnisz samobójstwo na jego widok?

a zaraz po akcji proponuję zadzwonić do swojego zaprzyjaźnionego świętego opiekuna, boga czy innego chrzty i zapytać gdzie był w tym czasie gdy twoje życie i życie twoich bliskich stanęło wobec śmiertelnego ataku
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości