Dlaczego tak się dzieje?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: danut » 06 sty 2017, 22:41

OneNight pisze:Nie każdy sen musi coś oznaczać. Nie bardzo mnie to szczerze mówiąc interesowało, choć sam tego doświadczyłem. To się zdarza rzadko, więc ciężko się temu przyjrzeć.

Jasne, ze nie każdy sen ma znaczenie, tylko te wyjątkowe których pochodzenia nie umiemy się domyślić. Są nawet dość dobrze opracowane kwalifikacje snów ze względów odpowiedzi doświadczonych wcześniej silnych wrażeń, ze względu na odpowiedzi organizmu i jego niedogodności, warunki do spania, dręczące nas myśli, żądze seksualne :) , no mnóstwo przyczyn, ale nie możesz zaprzeczyć że jest też wyjątkowa grupa snów, które sięgają dalej.

Ps. A i przepraszam autorkę tematu za to, że pisałam o niej w formie męskiej, dopiero teraz dopatrzyłam, że wyrażenie napisała " jestem tu nowa", przepraszam raz jeszcze, sugerowałam się nickiem i tak jakoś niezręcznie mi wyszło.
Ostatnio zmieniony 06 sty 2017, 22:45 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: OneNight » 06 sty 2017, 22:45

Owszem, nie mogę zaprzeczyć, że są sny, których nie potrafię wyjaśnić, bo wybiegają za daleko. Przykładem jest sen, w którym jakaś osoba mówi mi, że właśnie śnię, po czym uczy mnie jak kontrolować sen. Jednak takie przypadki zdarzają się niezwykle rzadko, bo dużo rzeczy potrafię normalnie wyjaśnić, więc prawdziwym wyczynem jest mnie przekonać do niezwykłości swoich doświadczeń.

Usuń ten "PS", autorka jeszcze nie przeczytała, więc się nie dowie :D
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: Ventus » 07 sty 2017, 07:45

Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Może, rzeczywiście mogły to być hipnagogi. Słyszałam coś o tym. Mam jednak nadzieję, że więcej ich już nie doświadczę. Może, właśnie przed snem spróbuję się wyciszać.. Może to coś da.

Nikita:

Miło mi, że mi wierzysz. Nie tylko zresztą tych opisanych wyżej rzeczy zdołałam doświadczyć, a mianowicie, to zdarza mi się również widzieć aurę. Najczęściej u rzeczy, wokół świecy i ogółem światła, a także wokoło księżyca. U ludzi, to dostrzegam tylko szarą powłokę, choć i zdarzyło mi się widzieć trochę kolorów. No, może nawet nie dosłownie widzieć, ale bardziej wyczuwać, te kolory..

danut:

Nie ma sprawy. Każdy mógł się pomylić, a akurat to słowo wybrałam na nick, bo mi się spodobało. Z łacińskiego, oznacza ono wiatr. (;
Ventus
 
Posty: 11
Rejestracja: 06 sty 2017, 13:47

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: OneNight » 07 sty 2017, 09:21

Też kiedyś ćwiczyłem "widzenie aury". To jest jedynie odbicie światła. Widać to dobrze na białym tle, bo biały odbija wszystkie promienie światła. Wątpie, abyś miała pomieszczenie z czarnymi ścianami, więc tego nie sprawdzisz - w takim pomieszczeniu nic nie zobaczysz. Oczywiście okno nie może świecić bezpośrednio na Ciebie. Jeśli zauważysz aure w takim pomieszczeniu albo w nocy, to będzie dopiero wyczyn.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: Ventus » 07 sty 2017, 11:16

Dobrze, więc wiedzieć. Z tego, co zdążyłam zaobserwować, to najlepiej widać w przyćmionym świetle, tam gdzie właśnie światło nie sięga zbytnio. Miałam już okazję zresztą widzieć te "otoczki" kolorowe, wokół lamp, wieczorem i wokół świecy, też późną porą, gdy już jest ciemno. Fajnie to wygląda, nawet jeśli jest to zwykłe odbijanie się światła..
Ventus
 
Posty: 11
Rejestracja: 06 sty 2017, 13:47

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: Nikita » 07 sty 2017, 14:43

OneNight daj se na luz czlowieku....Twoj swiatopoglad jest tylko i jedynie twoim swiatopogladem....i niczym wiecej....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: OneNight » 07 sty 2017, 14:55

Ventus pisze:Dobrze, więc wiedzieć. Z tego, co zdążyłam zaobserwować, to najlepiej widać w przyćmionym świetle, tam gdzie właśnie światło nie sięga zbytnio. Miałam już okazję zresztą widzieć te "otoczki" kolorowe, wokół lamp, wieczorem i wokół świecy, też późną porą, gdy już jest ciemno. Fajnie to wygląda, nawet jeśli jest to zwykłe odbijanie się światła..

Ej no zaraz. Tam gdzie światło nie sięga widać najlepiej? To czemu patrzysz się w lampę i świece? :D Gapić się w świece nie radzę, bo to może popsuć wzrok.


Nikitio, wzajemnie. Ja opieram się na wiedzy naukowej, nie ezoterycznej. To nie światopogląd tylko prawda. Boli Cię, że nie możesz zanegować nauki, a ja zjawiska paranormalne mogę?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: danut » 07 sty 2017, 15:56

OneNight- właśnie się tak zastanawiam, czy to całe widzenie aur to nie jest czasem zaburzenie widzenia chorobowe. I nie piszcie mi - a byliśmy badani, albo ci ludzie są na pewno zdrowi, bo tego akurat nie idzie wybadać, a wiem co piszę, ponieważ od niedawna zaczynam widzieć rozbłyśnięte, z otoczkami, esami , floresami - nieraz pięknie - światła uliczne, gwiazdy, księżyc, a stało mi się to po nie do końca udanej embolizacji tętniaka i ten przepływ krwi w mózgu musi być zakłócany, a takie zakłócenia chwilowe przepływu krwi w mózgu, nazwie nawet spięć pomiędzy neuronami powoduje też wiele innych czynników - także ja bym tego nie uznawała za niezwykłość, dar, itp. wcale.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: Ventus » 07 sty 2017, 17:12

Ej no zaraz. Tam gdzie światło nie sięga widać najlepiej? To czemu patrzysz się w lampę i świece? :D Gapić się w świece nie radzę, bo to może popsuć wzrok.

W lampę, to się nie patrzę, lecz na nią spoglądam, a wokoło niej widać otoczkę. Jest, tak w przypadku lamp wieczorowych na dworze, wieczorem.. Słyszałam, że patrzenie w świece raczej nie psuje wzroku.. Co innego wpatrywanie się w lampę, czy słońce. A w świecę, to lubię się czasem wpatrywać, lecz nie muszę dostatecznie długo, by ujrzeć te kolory wokół niej. No, i tam gdzie mniej światła, to lepiej widać. Chodziło mi, że te kolory wokół świecy, czy lampy, to lepiej widać, gdy jest ciemno.. :) No, bo gdy zapalisz świecę, czy lampę w dzień, to te natężenie barw wokół nich, jest jakby mniejsze, niż wieczorem, gdy na nie spojrzysz.. Bardziej mi o to chodziło, choć nikt raczej nie zapala lamp, czy świec w ciągu dnia. :D
Zdarzało mi się też widzieć wyraźne kolory wokół ławek, w szkole, za dnia i wokoło różnych rzeczy, np. dziennika, zeszytów..
Ale jak spoglądam na te wypowiedzi, to nie wiem, czy dostrzeganie tych otoczek, nie jest wynikiem choroby? Nie słyszałam o takiej chorobie. I teraz, to nie wiem dokładnie, co o tym myśleć. Do tej pory sądziłam, iż te kolory, które można dostrzec wokół rzeczy, ale i nie tylko, to aura, a mglista powłoka, to ciało eteryczne.
Ventus
 
Posty: 11
Rejestracja: 06 sty 2017, 13:47

Re: Dlaczego tak się dzieje?

Postautor: OneNight » 07 sty 2017, 17:51

Wątpie, że jest to choroba. Można się tego przecież nauczyć od zera, a przecież zwykłe spoglądanie na palce choroby nie wywoła. Aura czy odbicie światła - wszystko jedno. Jakie to ma zastosowanie praktyczne? Ja się nie doszukałem takiego, a otoczki przestaje się widzieć po jakimś czasie, gdy się je zaczyna ignorować.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości