Leszek pisze: Czy odnotowałem sukcesy w wyborach? Nie, ale czy to znaczy że mam nie mieć prawa głosu? Pionek do pionka i tak się obala reżimy.
Nie znam faktu, żeby prawo do głosu miało aż taką siłę.
Leszek pisze:Tak, tylko szkopuł tkwi w tym że to nie jest wola Boga.
Oddawanie życia jest skutkiem takiego odbierania wiary a nie kaprysem. Podobne przykłady trafiają się wśród katolików.
Leszek pisze:
Jeśli mój sąsiad by nie przyjął tej jedynej słusznej wiary to jego ojciec bez wahania by go wykopał z domu.
W tym układzie ojciec nie zachowałby się jak ŚJ. Są małżeństwa wyznaniowo zmieszane i zwykły człowiek nie ma prawa więzów rozrywać. Rodzina jest nienaruszalna.
Leszek pisze:im bardziej ktoś mi próbuje wciskać coś na siłę to tym bardziej się bronię. A już najbardziej mnie irytuje jeśli ktoś rezerwuje dla siebie moc zbawienia, mówi o wybrańcach i tym podobnych ściemach.
Nie można im tego brać za złe. Są tak szkoleni i tego się od nich wymaga. Ich styl nauczania został z góry określony prze ‘Niewolnika wiernego i roztropnego’ i muszą tego przestrzegać, gdyż od tego także zależy ich zbawienie. Nie ma w tym ani odrobiny złośliwości. Ich charakterystyczne natręctwo jest motywowane cytatami z biblii i w zasadzie nikt ich od tego sposobu nie odwiedzie. Są święcie przekonani, że czynią to dla Boga, dla siebie i zagubionych w wierze.
