Xsenia pisze:Dokładnie. Wprowadźmy partenogenezę (dzieci z probówki) i będzie spokój.
Tez nie bedzie spokoju...
Emma i Isabella, to dwa embriony , w czasach wielkiej milosci zaplodnione komorki jajowe, ktore sie juz pare lat w mroza w klinice, czekajac na dalszy ciag ich juz poczetego zycia.
Milosc sie skonczyla,para sie rozstala , obecnie biologiczny ojciec skarzy biologiczna matke o prawo do zycia wspolnych dzieci.
Mama , aktorka jakby zapomniala o embrionach, ma inne plany, ojciec planuje surogatke, musi wywalczyc zgode.
I tu nasuwa sie pytanie.
Ja nazywaloby sie zniszczenie tych dwoch embrionow,tak bardzo kiedys chcianych : Emmy i Isabelli.
Czy takie ewentualne unicestwienie tychze, mozna podciagnac pod aborcje ?