Nikito a Ty siebie uważasz za oświeconą i dobrze znasz ten punkt ostateczny? Wynika taki wniosek z tego zdania, że ja mam się nie wypowiadać, bo wprowadzam innych błąd, bo Ty w tej sprawie jesteś ekspertem. Najgorsze jest to, że ludzie na siłę chcą oświecać innych, ale czym tak naprawdę? Jakimś swoim pomysłem, jakimś wyobrażeniem, które inni mają łykać jak świeże bułeczki? Zamiast tego oświecania się w ciemnej norze może byśmy zaczęli poszukiwać wiedzy i prawdy, jak myślisz? Skoro dostrzegliśmy nieskończoność istnienia i nieliniowość czasu to prawidłowym jest przyjąć, że żadnej drabinki w tym układzie nie będzie, może być punkt krytyczny będący zarówno początkiem jak i końcem.
"I wtedy pojawiła się
Nieskończona Nowa Wieczność
w Nowej Rzeczywistości rodząca się,
i nieskończona liczba jej przejawów objawiła się. ""skrywało w sobie zaczątek zła, gdyż wszystko,
co z najwyższego punktu widzenia
Doskonałe niedoskonałym jest,
objawia się względnym złem. "
"Pierwotne Żywe Światło
gnało przed sobą mgłę
przeogromnego absolutnego czegoś,
Boskiego Światła pozbawionego, "Tu masz o rozpłynięciu się i o samounicestwieniu
"a w niektórych miejscach
prześwitywało ją, nie zostawiając śladu; "Tu masz o realizowaniu siebie w wielu rzeczywistościach co jest naszym celem
"W każdym skupisku
Pierwotnego Żywego Światła
wiele Światów i Realności pojawiło się. "Na tym polega życie wieczne :
"a pnie Drzew Światów
korzenie swe zapuszczały
w bezkresną Nową Wieczność, "Zaprzeczenie liniowości istnienia czyli ciągu śmierć - życie- śmierć życie w tym pojęciu inkarnacji
"Milenia lat temu,
a być może i wczoraj,
gdyż Wieczność nie zna
ograniczenia w czasie, "
http://abelikain.blogspot.com/2013/12/f ... h.html?m=1