Przepol pisze:A o co idzie w spirytyzmie?? O zrozumienie świata. Dokładnie o zrozumienie drogi przybliżającej nas do Boga. Są drogi gorsze i lepsze - spirytyzm opisuje je i pozwala świadomie wybrać najlepszą.
Mój post nawiązywał do odpowiedzi konrada i dlatego należało uwzględnić i tamten punkt widzenia. Jakie prawa ma spirytyzm, żeby uważać się za jedyny wzorzec wierzenia w prawdę prze niego dostarczaną? Zapytam ponownie:
Jak przekonać laika (wahającego się), że spirytyzm jest trafieniem w dziesiątkę? Nie przeczytałeś chyba zbyt dokładnie mojego postu i teraz musiałbym ponownie odwoływać się do napisanego wcześniej, żeby moje pisanie stało się zrozumiałe, miało ręce i nogi. Moim zdaniem spirytyzm nie opisuje żadnych dróg przez co nie daje wyboru lecz rozwiązanie pochodzące od Duchów. Kłopot polega na tym, że przykładowo ja nie wiem dlaczego mam akurat przyjąć tę wersję drogi do Boga. Kto zapewni, iż Duchy otrzymały przyzwolenie od Boga na dostarczoną wizję wiary? Spirytyzm nie jest jedynym źródłem prawdy o Bogu i jako tako wnosi sprzeczności z jej pierwociną, np. w samym spirytyzmie. To, że komuś coś się podoba nie oznacza akceptacji Najwyższego. Człowiek, posiadacz wolnej woli, może kształtować swoje życie ale zawsze ma to być zgodne z wolą Boga. A czy tak jest? Nowy Testament nie odrzucił wszystkich prawd Starego Testamentu, bo kościec religii chrześcijańskiej z niego się wywodzi. Spirytyzm nadal jest teorią, a teoria wymaga ustawicznych poszukiwań dla jej potwierdzenia. Wybór tej drogi może wiązać się z ryzykiem, że Bóg jednak nie zgadza się ze wszystkimi doniesieniami Duchów, które mogły swoimi zbyt osobistymi informacjami zniekształcić rzeczywistość reprezentowaną przez Boga.

) są LOGICZNE. No i mimo wszystko to, co "zdecydował Kardec" jest do tej porty potwierdzane przez innych spirytystów i Duchy.