Witam serdecznie
jestem na tej stronie pierwszy raz. Skłoniło mnie do tego pewne zdarzenie. Trzy tygodnie temu zmarła maja babcia dokładnie tydzień przed Komunią Św mojego dziecka. Jakiś czas przed śmiercią babci czułam straszne napięcie i poddenerwowanie. Nie wiedziałam dlaczego ale czułam że cos się złego zdarzy jeszcze przed uroczystością. Babcia była energiczna i nic nie wskazywało, że może od nas odejść. Dodam, że byłyśmy bardzo związane ze sobą. W piatek gdy babcia zmarła obudziłam się w nocy i czułam strach,żal, lęk tak silne emocje, ze nie mogłam nad nim zapanować. Chciałam skorzystać z toalety ale nie byłam w stanie sama wyjść z pokoju. Obudzilam męża aby mi towarzyszył a on mi mówi że babcia u nas była. Ja też to czułam ale bałam się przyznać. Jak już leżałam w łóżku zobaczyłam taki obraz (nie wiem jak to wyjaśnić, nie widziałam tego oczami a tak jakby umysłem)babcia stała lekko zgarbiona z rozwichrzonymi włosami, wzrok miała strasznie smutny, rozżalony i wystraszony. Przez cały tydzień nie byłam wstanie przypomnieć sobie twarzy babci. Ciągle miałam w glowie ten obraz. Teraz tez go mam ale powraca coraz rzadziej. Bałam się komukolwiek to powiedzieć dopiero w tym tygodniu zaczęłam o tym mówić. Nie wiem co to było, ale czuję że babci jest zle i nie wiem co mam zrobic aby jej pomóc. Proszę o jakies sugestie. Jeszcze jedno jakis czas temu pewna kobieta powiedziała mi, ż mam otwarte trzecie oko. Nie wiem co to znaczy ale czasem czuję się żle w pewnych miejscach. Dziękuję za pomoc.
