I zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Cała Twoja interpretacja, wszystko to co piszesz tu Nataszo o kosmicznych istotach i ich charakterystyce nie pochodzi z Twoich kontaktów z nimi, te o niczym takim nie mówią, ani nic takiego nie obrazują, nie masz na poparcie tych wywodów żadnych poszlak, a jest to zbiorem pomysłów, czy raczej wymysłów krążących w internecie, czasem zapisanych w książkach. Widziałaś ponoć całą gamę ras - no i kim były kolejno te istoty, po co kontaktowały się z Tobą? Przyszły tak tylko Tobie się pokazać?
O strażnikach wiesz od soldado - bo tak ci wyjaśnił to co się z Tobą wiąże, uwierzyłaś nawet w to, że zjawa Twojego ojca po jego śmierci nią nie była, bo pod niego podszywali się kosmici, ale już nie podajesz tego na jakich podstawach masz takie rozpoznanie, a cała ta reszta opiera się o cudze tłumaczenia kim niby oni dla nas nie są i co dla nas nie znaczą i snujesz teorie, czego nie zauważasz. Ale cudowne unikniecie śmierci,
bo coś jakby przesunęło samochód od razu im przypisujesz, itp. Tak podpisujesz i tłumaczysz omal wszystko co jest dla Ciebie niezrozumiałe. - bo to według ciebie Oni.

Jesteś bardzo podatna na cudze sugestie. A o tym świadczy jeszcze Twój post z 27. kwietnia 2016 roku w Temacie "Natasza i istoty z innego wymiaru", podam tu ważne z niego cytaty, które jak dla mnie to obrazują pięknie całą sprawę -" Pukające niewidzialne dłonie"
"To było może z 10 lat temu, miałam telefoniczną rozmowę z pewną kobietą przebywającą wtedy w Łodzi, ja byłam na południowym - zachodzie kraju.
... powiedziała, że ona jest medium czy jasnowidzem i chce mi coś powiedzieć.
Przekazała mi, że widzi koło mnie tłum... duchów, które ,, pukają do moich drzwi, a ja prawdopodobnie o tym wiem, i udaję, że nie słyszę."
"Pamiętam, że naszła mnie ogromna fala wyrzutów sumienia, a jej słowa poczułam jak uderzenie w policzek.
Gdy wróciłam do domu, usiadłam w salonie i spojrzałam w kierunku drzwi wejściowych do domu. Patrzyłam na te
fizyczne drzwi z wyrzutami sumienia. Mam je otworzyć? Jak rozpoznać kto za nimi stoi..?"
"Gdy mgła zaczęła opadać, zaczęłam widzieć więcej i dostrzegać kontury w tych tunelach
pukające niewidzialne dłonie , wśród nich małe niewinne rączki, inne nieco starsze, męskie i kobiece - nie do rozpoznania, mogą być kim chcą raz dłonią dziecka by za chwilę zmieniać obraz w dłoń potwora; obrazki mogą być różne." "[b]Tylko dzięki osobie, która była moim pomocnikiem - bo jest dokładnie z tego samego źródła mogę to wszystko w głowie poukładać i jakoś to dźwigać. "
[/b]Aha ten temat jest o zaprzeczaniu istnieniu boga i w wydaniu Nataszy o zastąpieniu go istotami z kosmosu - inną niż ludzka rasą. - Co nie jest nijak zbadane i niczym innym jak tylko
wiarą grupki ludzi.