autor: Xsenia » 01 lis 2016, 23:07
A czy materialistą nie jest ten co kurczowo trzyma sie życia i robi wszystko by te życie było jak najdłuższe? A ten co wymusza na każdym by żył pomimo iż ten drugi tego nie chce?
Jaki jest sens zmuszać ludzi do życia, skoro oni chcą je zakończyć? A za próby popełnienia samobójstwa będziemy zamykać w więzieniu? A jak będzie odmawiał jedzenia, to będziemy zmuszać do jedzenia lub wkładać rurki do gardła?
Do czego prawo będzie zmuszało ludzi? Gdzie jest granica wtrącania się do życia innych i wmuszania im jak mają żyć, co myśleć i jak mają umierać?
W sprawie eutanazji, w przeciwieństwie do spirytyzmu, jestem za eutanazją. I tylko pod jednym warunkiem: że ktoś tego naprawdę chce, a nie tylko dlatego, że mu smutno i jest w depresji.
Zresztą samobójca, jeśli jest zdesperowany, to nie potrzebuje żadnej pomocy w odebraniu sobie życia. I nawet nastolatki potrafią sobie to życie odebrać.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem".
