NASZ POSTĘP

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: Voldo » 07 cze 2010, 17:54

ADI84 pisze:Większość nas rodzi się z pewnymi złymi jak i dobrymi cechami u niektórych są jakby wrodzone* a u niektórych nabyte podczas dzieciństwa.


*Przyniesione z poprzednich wcieleń.

:)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: konrad » 08 cze 2010, 00:23

To fakt, że spirytyzm nie jest niezbędny do osiągnięcia postępu moralnego czy intelektualnego. Z całą pewnością jednak potrafi zachęcić do działania. Wiem to także na swoim przykładzie.

Moje wcześniejsze przekonania nie czyniły ze mnie kogoś z gruntu złego i raczej nigdy nie ciągnęło mnie tam, gdzie dominowało zło. Ale z drugiej strony raczej stałem w miejscu, jeśli chodzi o mój własny rozwój i pracę nad sobą. Nie miałem do tego żadnej motywacji.

Gdy poznałem spirytyzm zrozumiałem, że:

1) Pracę muszę wykonać ja sam - nikt za mnie tego nie zrobi. Czasem niektórym się zdaje, że Duchy odpowiedzą im na wszystkie pytania, pomogą podejmować decyzje itp. Ale jest zupełnie inaczej. Te dobre inspirują do działania, ale to my mamy wybierać drogę, bo tylko wtedy nasz sukces będzie nam smakował.

2) Nie ma wyjścia - trzeba się stawać każdego dnia lepszym człowiekiem. Stanie w miejscu działa na moją niekorzyść. Albo tracę czas, albo narażam się na cierpienia. Więc w sumie nie warto tkwić w stagnacji.

Nie mogę powiedzieć, żebym dzięki spirytyzmowi stał się aniołem :D Z całą pewnością jednak bardziej zwracam uwagę na to, co robię... Z wybaczaniem i wyrozumiałością jeszcze chyba u mnie nie jest tragicznie, ale z całą pewnością muszę popracować nad dyscypliną i nad bardziej miłosiernym podejściem do drugiego człowieka.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: vinitor » 08 cze 2010, 08:44

konrad pisze:To fakt, że spirytyzm nie jest niezbędny do osiągnięcia postępu moralnego czy intelektualnego. Z całą pewnością jednak potrafi zachęcić do działania. Wiem to także na swoim przykładzie.


Być może potrafi zachęcić, tylko że za parawanem spirytyzmu znajdują się też ludzie, którzy to wrażenie zniekształcają i motywacja staje się iluzoryczna. Ich działania często kojarzą mi się z hałasem a przecież nie każdy jest na niego odporny. Tak w dużym uproszczeniu widzę forum. Do tego dochodzą posty zbyt często podobne do czatu i bujania w obłokach a nie zawierające pouczającej czy zachęcającej treści. Forum powinno, moim zdaniem, pomagać przejść trudniejsze odcinki, wspierać w podejmowaniu decyzji, utwierdzać w przekonaniu łagodnością a nie swego rodzaju brutalnością, zbywaniem delikwenta na zasadzie ’lekarzu, ulecz się sam’. Prawdą jest, iż spirytyzm naucza co i jak lecz są forumowicze, którzy w krytycznych sytuacjach zachowują się jak niemowlęta, jak wyrośnięte niemowlęta – są dojrzali fizycznie ale z uczuciowością , zrozumieniem i dobrymi manierami są cofnięci do czasów raczkowania. Służenie innym nie jest łatwym zadaniem. To nie jest gest ale część osobowości zdolnej do każdego rodzaju poświęcenia, a w pierwszej kolejności czasu, umiejętności, dzielenia się wiedzą i szeroko rozumianej pomocy.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: atalia » 08 cze 2010, 09:12

Przyganiał kocioł garnkowi... ;) ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: vinitor » 08 cze 2010, 15:19

atalia pisze:Przyganiał kocioł garnkowi... ;) ;)


Nie będę się powtarzał, gdyż odpowiedź będzie identyczna jak w Zawiłościach spirytyzmu dla Voldo
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: sigma » 08 cze 2010, 15:24

Voldo pisze:
ADI84 pisze:Większość nas rodzi się z pewnymi złymi jak i dobrymi cechami u niektórych są jakby wrodzone* a u niektórych nabyte podczas dzieciństwa.


*Przyniesione z poprzednich wcieleń.

:)


To jest moim zdaniem bardzo ciekawa sprawa. Bo z jednej strony z logiki kołowrotu wcieleń wynika że kolejne wcielenie powinno nawiązywać do poprzedniego. Ale, z drugiej strony, jak mają się objawić konsekwencje poprzedniego wcielenia ? W jakiś magiczny sposób ? Czy może przez pojawienie się w rzeczywistości w konkretnych okolicznościach ? Raczej to drugie... A jeżeli tak to na etapie prenatalnym, postnatalnym, niemowlęcym, dziecięcym i młodzieńczym - kiedy to człowiek dopiero nabywa zdolności samostanowienia - będą miały miejsce wydarzenia nawiązujące do poprzedniego wcielenia.

Dla mnie początkiem (i właściwie to końcem :) ) zrozumienia tego była edukacja psychologiczna, w każdym chyba przypadku podkreślająca znaczenie ogólnie pojętego wczesnego okresu życia dla psychiki (i, co ciekawe, nie tylko psychiki ludzkiej, co umożliwia rozciągnięcie tego rozumowania na inne istoty emocjonalnie doświadczające rzeczywistości).

ps.: Oczywiście to co napisałem powyżej dzieje się na tle dziedziczenia genetycznego i powinno być traktowane z nim łącznie.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: atalia » 08 cze 2010, 21:11

Długo to "rozkminiałam",ale chyba nie do konca rozumiem.Co masz na myśli mówiąc" inne istoty emocjonalnie doświadczające rzeczywistosci",bo jakoś tego nie ogarniam swoim małym rozumkiem.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: sigma » 08 cze 2010, 21:23

To jest po prostu inne ujęcie klasycznego dla buddyzmu określenia: "istota czująca". Fundamentalnie istotnego z punktu widzenia sensu medytacji. Niektórzy uważają że poza środowiskiem zainteresowanym buddyzmem lepiej unikać sformułowania "czująca" które bywa niezbyt jasne.

Prawdą natomiast jest to że bardzo trudno znaleźć logicznie równoważne określenie przymiotnika "czująca", opisowe zaś jego wyjaśnienie jest długie, "emocjonalnie doświadczająca rzeczywistości" jest lapidarnym przybliżeniem tego co można napisać.

W ogóle kłopoty tego rodzaju świadczą o tym że nasza kultura odległa jest od buddyjskiej logiki postrzegania rzeczywistości :).
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: atalia » 09 cze 2010, 12:54

Chyba rozumiem...
Pozwól,że skomentuję słowami kogos mądrzejszego ode mnie,a mianowicie Roberta Monroe:

"Bagażem,który najbardziej obciąża formę energetyczna,przechodzącą przez cykl ludzkich wcielen,jest skupisko emocji potocznie zwane ludzkim ego.Prawdopodobnie wywodzi sie ono z instynktu samozachowawczego,a dla wzmocnienia ciagle potrzebuje i zużywa ogromne ilości energii w postaci emocji-emocje te z samej swojej natury są zniekształcone i zniekształcające.Ego wykorzystuje pogląd,że jest niezbędne człowiekowi do życia i rozwoju,że poczucie pewności siebie nie istniałoby bez jego wsparcia,że szczescie to zaspokojone ego.Ludzkie ego może podać setki bezsensownych powodów natury emocjonalnej,by uzasadnić swe istnienie,nie biorąc pod uwagę faktu,iż brak sensu i emocja nie sa synonimami.Twierdzi też,że bez niego nie istniałaby osobowość człowieka.

Przynajmniej w jednym ego ma rację-człowiek jest istotą emocjonalną.Pozostaje tylko problem,w jaki sposób wykorzystać te emocje.

Przywieranie do istoty duchowej coraz to nowych cząsteczek i zwiększanie sie jej obciążenia prowadzące do przerwania orbity,po której sie porusza,"ugrzęźnięcia"w polu energetycznym Ziemi wynika stąd,że znakomita większość emocji,o których była mowa,jest ściśle zwiazana z czasoprzestrzenną rzeczywistością materialną.Emocje te odnoszą się do rzeczy,zjawisk oraz zwiazków istniejacych na Ziemi-nie moga one ani istnieć,ani byc stosowane w żadnej innej rzeczywistości poza ta,w której powstaly."

Powyższy fragment pochodzi z ksiązki "Dalekie podróże".
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: NASZ POSTĘP

Postautor: sigma » 09 cze 2010, 16:38

Dzięki za wskazówkę, chyba przeczytam :).

Nauczyciele buddyjscy pracujący na Zachodzie z reguły podkreślają że nie są depozytariuszami Prawdy Tajemnej. Zwracają zamiast tego uwagę na to że ta prawda zapisana jest w osobowości każdej istoty czującej ( :) ). I, w związku z tym, niektórzy z nich poszukiwali śladów logiki buddyjskiej w życiu (głównie w twórczości) mieszkańców Zachodu.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości