boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 24 paź 2016, 09:57

Sami jesteśmy twórcami cierpienia. To, że ktoś bliski nam umiera nie wywołuje cierpienia. Cierpienie wywołuje nasz stosunek do tego wydarzenia. Do tego i każdego innego. Gdy nauczymy się akceptować kolej życia, to i cierpienie z powodu utraty bliskich nas opuści. Będziemy się raczej cieszyć z ich radości jaka mają po tamtej stronie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Nikita » 24 paź 2016, 10:03

Niekoniecznie sami wszystko wywolujemy bo jak do tej pory jeszcze nikt nie wytlumaczyl mi dlaczego ziwerzeta a nawet rosliny musza ciepriec? przezciez karme tworzy tylko istota swiadoma a trudno mowic aby zwierze tworzylo swiadomie karme..raczej postepuje wedlug instynktu a jednak zwierzeta cierpia i to strasznie. Dlatego nie wierze, ze Cale nasze cierpienie sami wywolujemy..

Co do smierci osob bliskich to po okresie zaloby nalezaloby sie z tym pogodzic i pozwolic duszom odejsc do wsumie lepszego swiata niz ten nasz.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 25 paź 2016, 15:26

I rośliny i zwierzęta cierpią z powodu człowieka. Jeszcze raz powtórzę, to my ludzie jesteśmy źródłem cierpienia na planecie Ziemia.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Nikita » 25 paź 2016, 20:10

Wiekszosc cierpienia wywolujemy my ludzie...ale co z ta karma? Dlaczego zwierzeta cierpia?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 25 paź 2016, 20:52

Nikita pisze:Wiekszosc cierpienia wywolujemy my ludzie...ale co z ta karma? Dlaczego zwierzeta cierpia?


Właśnie...
Co mu zrobiły zwierzęta?
Bardzo dobre Nikito pytanie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 26 paź 2016, 08:37

Soldato komu coś zrobiły zwierzęta?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Pablo diaz » 26 paź 2016, 09:48

[quote="Nikita"]Wiekszosc cierpienia wywolujemy my ludzie...ale co z ta karma? Dlaczego zwierzeta cierpia

Rozwoj zwierzat oparty jest na cierpieniu,podobnie jak istoty ludzkiej.Im wieksza intensywnosc zwierzeca w istocie bozej, tym wiecej cierpienia.W niedalekiej przyszlosci bedziemy musieli zadoscuczynic naszym braciom mniejszym pracujac nad ich postepem.Tak ewouluje istota boza,podobnie jak ziarnko z ktorego wyrasta drzewo by pozniej wydalo owoc,ktory swa madroscia orzezwi wszechswiat i wyda nowy plon.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: cthulhu87 » 26 paź 2016, 11:44

Tak jak Pablo napisał, wygląda na to, że cierpienie jest powiązane z ewolucją duchową.

Oczywiście można się spierać, czy świat mógłby być lepiej urządzony, a jednak jest jak jest i pozostaje próbować zrozumieć obecny stan rzeczy. Odnośnie tego związku między ewolucją zwierząt a cierpieniem, musimy zauważyć, że gdyby nie konieczność walki z niebezpieczeństwami, zdobywania pokarmu w ruchu, reagowania na bodźce (również ból), świadomość byłaby uśpiona, jak u roślin na przykład. Jak wspomniałem w innym miejscu, w odniesieniu do wniosków wyciągniętych z lektury "Ewolucji Twórczej" Bergsona - ryzyko, ruch, aktywność, niebezpieczeństwa mają duże znaczenie w przyrodzie - bez tego duch w materii nie rozwinąłby się i stałby w miejscu. Świadomość najsilniej ujawnia się zresztą w dystansie między bodźcem, a odpowiedzią na bodziec. Jeśli charakter egzystencji jest taki, że nie odpowiada się automatycznie, lecz możliwość podjęcia różnych odpowiedzi jest bardzo duża, powoduje to rozbudzenie i rozwój świadomości. Najprostsze organizmy nie odczuwają bólu, gdyż nie mają złożonego układu nerwowego, ale z drugiej strony ich duch jest w stanie uśpienia i wszelkie działanie jest automatyczne. Czy można się rozwijać bez świadomości cierpienia, bólu? Skoro ewolucja obrała taki kierunek, a nie inny, wygląda na to, że nie bardzo...

Człowiek natomiast, będąc na innym etapie ewolucyjnym, i dysponując rozwiniętymi władzami intelektu, ma obowiązek ograniczać skalę cierpienia i powinien tak przekształcać świat, by tego cierpienia wśród istot czujących było jak najmniej.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 26 paź 2016, 13:26

Cierpienie wpływa na ewolucję duchową. Wykształca wysokie wartości odczuwania, które z kolei pozwalają duszy łączyć się i docierać do obszarów inaczej niezdobywanych. Dobrze wiecie, że sprawdzanie siebie w działaniu jest podnoszeniem poprzeczki, której niestety samym wygłaszaniem pięknych haseł nikt jej jeszcze nie przeskoczył. Każdy ma również swój próg wytrzymałości i fizycznej i psychicznej, i również nie pozna tego jaki on jest, dopóki go nie dotknie, dopóki nie przyjdzie mu się z coraz większymi trudnościami stanąć twarzą w twarz i mierzyć. Wiele ludzi wręcz uważało i uważa, że cierpienie jest błogosławieństwem, bo przez nie dotyka się spraw, o których poznaniu inni mogą tylko marzyc.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Nikita » 28 paź 2016, 16:02

Czkowiek powinien zminimalizowac cierpienia ale dokonujac bezsensownych doswiadczen na zwierzetach i eksploatujac ich zywa tkanke oraz Matke Ziemie bynajmnije nie robi tego...smutny jest ten swiat no ale coz....kiedys sie z niego wyzwolimy....trzeba brac sie za siebie, rozwijac sie, oczyszczac, kochac ludzi, pomagac...a wkoncu bedzie lepiej...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości