danut pisze:Estia72 masz sporo racji w tym. W kościele mamy do czynienia z pogańskimi obrządkami i rytuałami, z manipulacją z nimi związaną i na nich opartą. Jednak jest jeszcze coś, to jest łączenie się dobrem serca z innymi we wspólnocie z tymi o czystych intencjach podczas świątecznego zgrupowania. Taką siłą dysponowały i niektóre pogańskie obrządki i to jest dobra strona tego medalu, ale niestety wszystko zależy od wartości duchowych tych ludzi, którzy akurat biorą w nich udział i tu leży sedno sprawy. Nikita zwróciła uwagę na ważną rzecz- "Ja myślę, ze w kościele jest dobra energia...może zależy jeszcze w jakim kościele." - podpisuje się pod tym. Bo zależy ta energia od zasilających to miejsce ludzi, od ludzi, którzy tam przyszli, przychodzili by się modlić. I tam zostawiali swoją cząstkę. To między innymi dlatego napisałam o tym jak zła energia jest pozostawiona w Częstochowie, odczułam ją tam, ale przyjrzyjcie się jakie tłumy tam przede wszystkim się zbierają i kto znajduje się wśród nich, po co właściwie tam idą i co sobą reprezentują. To samo odczuwa się i przy "pogańskich" ale praktykowanych jeszcze do niedawna wspólnych sobótkach, ogniskach, Boże to radość, szczęście, gdy znajdziesz się w życzliwej, o czystych intencjach grupie ludzi, rodziny. I jeszcze chciałam prześmiewcom coś wyjaśnić. Takie miejsce trzeba naprawdę stworzyć czystością swojej duszy, umiłowaniem go i daniem z siebie dużo - wykonaniem w pocie czoła z poszanowaniem i bez wrogości do każdego i każdej rzeczy, tak by nasączyć je miłością. Ale, czy zrozumie to ktoś kto prześmiewczo pisze do mnie, ze nie uratuje mnie piramida od jego złowieszczych przepowiedni? - hmm to miejsce, o którym pisałam to nie jest piramida i nie zbudował go jakiś szaleniec wierzący w swoje nad moce, ani też te z przedmiotów, kształtów, symboli, kosmitów - na pewno.
danut pisze:Są i te przyciągające, z dobra energią, ale zwykle są to bardzo stare, skromne kościołki, gdzieś na biednych wioskach, dla prostych, życzliwych ludzi, ale nie są to żadne twierdze chwalące się swoim przepychem. Druga rzecz to rytuały egzorcystów, samo ofiarowanie Mszy św. spowiedź nad którymi warto się zastanowić i im się przyjrzeć. Kto godny jest np. by napić się wina, itd. Pokazy iluzjonistów i hipnotyzerskie na mszach egzorcystycznych...
No tak o tym kulcie śmierci już tu pisałyśmy.
Ps. Brzmią mi słowa żołnierza z nie tego świata w pamięci- "bo jadłaś z nim mięso i piłaś wino" i dlatego musiałam przejść przez to co przeszłam. A chodziło w nich o znanego mi kiedyś maga- okultystę, z którym nie miałam nic wspólnego, ale znalazł się w moim środowisku i w najbliższym mi otoczeniu.
danut pisze:Estia a mogłabyś przedstawić bardziej dokładnie te zdania? I o jakie apokryfy ci chodzi?
Estia72 pisze:Dlatego tez nie odwiedzam kosciolow bo energia ktora odczuwam w takich miejscach nie jest pozytywna a wrecz niska...Kosciol propaguje udreke, smierc meczenska, smutek ,strach, wieczna pokute,uzalanie sie, kary,potepienie, umiejszaniem czlowieka itd. wystarczy zobaczyc co uczynil z przeslaniem Jezusa...i jego smiercia, zamiast uwydatnic jego zmartwychwstanie i panowanie ducha nad materia/smiercia , jego przeslanie dajac przyklad swoim zyciem uczynil z jego smierci i meki najwazniejszy kult....
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości