O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 23 wrz 2016, 16:51

Natasza pisze:w całym wszechświecie nie ma czegoś takiego jak ,, nic,,
nic -może być brakiem rozeznania wynikającym z braku wiedzy , że w ,, nicości,, tętni życie
zniżając do parteru pojmowanie wszechświata można udowodnić, że nic jest tworem , który również żyje nawet z punktu widzenia obserwatora , który dostrzega to NIC , że ono jest

Tylko światło roznosi informacje i formuje je w twory. Bez światła żaden obserwator nic nie odbierze, nic nie dostrzeże.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 23 wrz 2016, 16:57

nie mówimy o nośniku tylko o NIC

rola światła nie jest najważniejszym tworem , to czarna dziura wciąga światło bezpowrotnie jednym łykiem
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 23 wrz 2016, 17:02

Natasza pisze:nie mówimy o nośniku tylko o NIC

rola światła nie jest najważniejszym tworem , to czarna dziura wciąga światło bezpowrotnie jednym łykiem


A skąd wiesz jakie właściwości ma czarna dziura? Bo widzisz nad tym nauka dopiero myśli czym one w ogóle są, a ty już wiesz jak one działają?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 23 wrz 2016, 17:06

nic nauka nie wie i stoi i patrzy? hmm moja wie już na tyle by ustalić jednoznacznie, że światło na jakie się powołujesz ginie w czerni a co za tym idzie wszelkie informacje jakie to światło niesie - wszystkie co do jednej , tak więc mamy szach- mat i po tezie o wszechmocnym świetle
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 23 wrz 2016, 17:41

Z tego co wyczytalam to ostanio naukowcy twierdza ze czarna dziura to tak naprawde tunel czaso-przestrzenny, wiec nic co w nia wpada nie ginie tyle tylko ze pojawia sie po drugiej stronie...czym jest ta druga strona to wedle tych od nauki nic innego jak rownolegle wszechswiaty...ponadto
fizycy doszli już dawno do wniosku, że osoba obserwująca dany eksperyment poprzez sam fakt jego obserwacji wpływa na niego.... i zdaje się, że bez świadomego intelektu obserwującego dany przedmiot, nie mogłoby dojść do zjawiska dekoherencji kwantowej, czyli przedmiot lub twór, który uważamy za realny wcale takim nie jest i tylko nasza interakcja z nim powoduje, że dochodzi do ostatecznego ustalenia stanu kwantowego, umasowienia cząstek elementarnych i powstaje to, co racjonaliści uważają za coś stałego, namacalnego i realnego. Z tego jak dla mnie wniosek jest jeden "wedle wiary Ci sie stanie" wiec obydwie mozecie miec po czesci racje...nie bez kozery powtarzam ze to co pisze to moja prawda...i kazdy z nas ma swoja prawde i wedle tej prawdy postrzegamy/doswiadczamy/odbieramy, wiec zadne z nas sie nie myli...
Ostatnio zmieniony 23 wrz 2016, 18:00 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 23 wrz 2016, 17:55

Estia72 pisze:Z tego co wyczytalam to ostanio naukowcy twierdza ze czarna dziura to tak naprawde tunel, wiec nic co w nia wpada nie ginie tyle tylko ze pojawia sie po drugiej stronie...czym jest ta druga strona to wedle tych od nauki nic innego jak rownolegly wszechswiat...

Właśnie. Czytałam o tym również. :) I każdy zostanie "zabrany" tam z czym będzie w stanie zajść ta z nim reakcja, dlatego nic tu się nie przeskoczy głową muru nie przybije i nie dostanie się do nieprzynależnego sobie miejsca. Jasne jeden widzi takie - inny inne, no bo każdy widzi swoje według swoich możliwości zintegrowania się z tym tworem. A strach tworzy już te całkiem pomieszane i zwodzi. Strach ten np. że czarna dziura mnie pochłonie i nie wypuści, jakimi na podobieństwo tego teoriami karmią nas już od bardzo dawna. A co jest nieprawdą, bo przeszłam, wróciłam i jestem. Ale drugiego jak najbardziej może pożreć i pochłonąć, spalić, zamienić w słup soli - jak bywało w przekazach.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 23 wrz 2016, 18:43

Natasza pisze:neuron przeszedłeś przez dwa odprawione rytuały zwane egzorcyzmami, czy podzieliłbyś się tym co czułeś w ich trakcie i jak konkretnie wpływały na Ciebie, bo jak wiemy, na ,, skowronka,, nic a nic
w tym miejscu nie pamiętam bym spotkała opis odczuć osób uczestniczących jako obserwator, więc Twoje doświadczenie będzie bardzo bardzo ważne i przekaże jak to wygląda z tej drugiej strony czyli tego, przy którym wygłasza się ,, formuły,,



sorry nie zauważyłem pytania wcześniej ....

no cóż , dwa razy odbyło się to w kościele , gdzie byłem tylko ja i ksiądz egzorcysta ..... nie działo sie nic szczególnego w czasie kiedy ksiądz odprawiał swoje , nawet nie wiem jak sie to nazywa dokladnie , tzn to co robil przy mnie bo wg mnie to nie były rzymskie maksymy i jak sie pozniej okazalo faktycznie nimi nie byly , nie w tamtym momencie , kłęczałem przed ołtarzem i ksiadz traktując mnie indywidualnie modlił się za mnia i prosił o łaske dla mnie , centralnie imiennie ....... co mi utkwiło w pamięci to nietypowa jak dla mnie sytuacja kiedy ksiąd prosił o zesłanie na mnie ducha , ale nie mam tu na mysli ducha świetego jako takiego o ktorym wszyscy wiemy i znamy z kazan czy modlitw , ale zabijcie mnie nie ma szans zebym sobie przypomnial jego imie , to bylo cos takiego ze wzywał jakiegos ducha, istote , moze anioła ale mial tak na imie ze nie sposob po jednym razie zapamietac, to mnie uderzylo i zaskoczylo oraz zdziwilo , pierwszy raz w ogole spotkalem sie z czym takim , jesli w ogole dobrze pamietam to jego imie zaczynało się na M ..... i bylo takie troche dlugie i jakies takie połamane , to mnie i ciekawilo i zaskoczyło ....... po drugim spotkaniu ktore trwało godzine (+/-) ksiądz powiedzial mi ze moge jechac spokojnie do domu i ze ma juz przygotowane w domu ksiegi właśnie z rzymskimi maksymamy i tego wieczora bedzie modlił sie za mnie wg tych maksym właśnie .....no i tu zaczyna sie cos czego ani nie jestem w stanie wyjasnic ani niemoge temu zaprzeczyc .......

to był listopad pózny , pojechałem do domu ...bylo juz blisko 20 wiec ciemno,zimno i ponuro .....śnieg i mróz , no i wrocilem normalnie , bez jakiegos halo specjalnego , cos tam ogarnąłem i wyszedłem przed dom na schody żeby zapalić papierosa , no i stoje , pale , patrze sobie w niebo bo ładnie było widać wszystko , i mija jakies moze 2-3 min i nagle uswiadam sobie ze jest mróz i zimno jak diabli a ja stoje w koszulce i w ogole tego nie czuje , i czuje w tym momencie jak od srodka centralnie ogarnia mnie cieplo , normalnie ciepło ktore czulem coraz bardziej naplywało od srodka , we mnie sie pojawiło , i od razu pomyślałem o tym ksiedzu .....pomyślałem "oho ksiadz sie wlasnie teraz za mnie modli" bylem o tym przekonany , i w pewnym momencie pale tego papierosa ,patrze w to niebo i czuje bardzo mocno i wyraznie ze nie jestem sam , ale nie w sensie czy wyczulem obecnosc kogos obok siebie itp nie , tylko to jets cos takiego ze wiedzialem i czulem ze ktos jest ze mna , ze nie jestem sam tu z tym wszystkim ze ktos mnie wspiera itp , pamietam to uczucie bardzo dokladnie i zeby bylo smieszniej w kazdej chwili normalnie tak samo mocno i silnie je czuje kiedy tylko dopuszczam to do siebie , to trwa , to sie nie konczy ...... to ciezko mi opisac , ale jesli to wlasnie jest moc takiej modlitwy w imieniu calej wspolnoty to wlasnie po czyms takim wiesz i czujesz to doslownie ze nie jestes sam na tym swiecie ze jest z Toba ktos i jest cos ponad tym wszystkim, co nie pozoli nikomu i nieczemu zrobic Ci krzywdy ......... tak to sie odbylo u mnie i tak to czułem .........

tak wracam pamiecia do tego wieczora i to kiedy ksiadz prosił o zesłanie tego "ducha" to ewidentnie była jakas inwokacja wzwywająca jakąs istote , nie wiem , moze anioła , nie pamietam naprawde, nawet jego imienia nie pamietam ......
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 23 wrz 2016, 19:11

Estia72 pisze:fizycy doszli już dawno do wniosku, że


rozumiem że jesteś fizykiem ??

Jeśli sądzisz, że rozumiesz mechanikę kwantową, to nie rozumiesz mechaniki kwantowej........

czytałaś "nasz matematyczny wszechświat" ?
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 23 wrz 2016, 19:16

Natasza pisze:Danut wyłożyła info o procesie rozkładu ciała .Prosktorium to miejsce gdzie ,,wyprawia ,, sie rzeczy , które są zupełnie ludzkie. Przecież ciało to futerał a to co ludzkie nie powinno byc niczym dziwnym :) świat podobno duchowy nie przykłada wagi do materializmu . Wracając do symboli w jaki sposób soldado widziałeś je? Były narysowane czy przedstawione wymiarowo?


Odebrałem kiedyś przekaz z tym symbolem.
A potem wszedłem automatycznie na ten film, który zapodałem bo nie wiedziałem kompletnie o co chodzi.
Odebrałem, że to dla Nich bardzo ważne, dlatego wspomniałem tutaj o tym.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 23 wrz 2016, 19:16

neuron pisze:
Estia72 pisze:fizycy doszli już dawno do wniosku, że


rozumiem że jesteś fizykiem ??

Jeśli sądzisz, że rozumiesz mechanikę kwantową, to nie rozumiesz mechaniki kwantowej........

czytałaś "nasz matematyczny wszechświat" ?

Filozofia fizyka i matematyka skupiają swoje siły nad jednym, a świadomość jest podstawą wszystkiego, całego wszechświata.
A ja mam pytanie do Ciebie - co sie z Tobą działo wtedy , ze udałeś się po pomoc do egzorcysty? Czy teraz to wraca?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość