Pytanie do praktyków

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Natasza » 23 wrz 2016, 16:25

po śmierci fizycznej mamy inne źródło zasilania - to są inne emitery niż wyjście w czasie biologicznie nieustającego procesu życia - wychodzisz ,, jedną nogą,,

po śmierci długo się stoi w miejscu i jest się wbitym w szok
trzeba się ogarnąć
pytanie czy zobaczysz siebie w czasie wyjścia w fizycznym lustrze? możesz mieć problem, jeśli ciało ,, dycha,,
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: danut » 23 wrz 2016, 16:40

Natasza pisze:po śmierci fizycznej mamy inne źródło zasilania - to są inne emitery niż wyjście w czasie biologicznie nieustającego procesu życia - wychodzisz ,, jedną nogą,,

po śmierci długo się stoi w miejscu i jest się wbitym w szok
trzeba się ogarnąć
pytanie czy zobaczysz siebie w czasie wyjścia w fizycznym lustrze? możesz mieć problem, jeśli ciało ,, dycha,,

A skad czerpiesz te rewelacje o życiu po śmierci?Według czyjego to pojmowania jest?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: neuron » 23 wrz 2016, 16:41

Natasza pisze:po śmierci fizycznej mamy inne źródło zasilania


a mi jedna babka co to zajmuje się ezo srezo itp wkręcała stale że świat astralny w którym znajdziemy się po śmierci nie ma własnego zródła zasilania , i że wszystkie istoty i cały ten bajzel zasilany jest energią która pochodzi od nas tzn od ludzi żyjących .......

Natasza pisze:po śmierci długo się stoi w miejscu i jest się wbitym w szok


czytałem o tym i słyszałem ....... moja zosia kiedy pytam ją czy pamięta kiedy "umarła" to twierdzi ze tak ale jak pytam ją czy pamietam jak to sie stało to już twierdzi że nie , jeszcze rok temu prawie się ze mną kłuciła kiedy jej mówiłem że tu już jej nie ma ..... pamiętam dokłądnie jak dotykała moich dłoni i bawiła się moimi palcami , stale je zginała jakby nie wierzyła że to możliwe i że jestem żywym człowiekiem ....... no tak to odbierałem ......
pokazywała mi że ona też ma palce i też sie zginają ..... ale chyba już wie że to teraz nie ma juz znaczenia, dla niej .
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Natasza » 23 wrz 2016, 17:02

neuron- ,, zosia,, nie czuje mijającego czasu
zegara tam nie ma - brak orientacji mijania daje dezorientację
dobrze Ci mówiła i dobrze to odebrałeś

co do tej pani od ezo srezo- to są ludzie po ,, kursach,, a tego nie da się wyuczyć , albo to przeżyjesz na własnej skórze czytaj doświadczenia albo nie ma szans i wtedy tworzy się ,, wynalazki,, choćby o tym, że duch musi zaczerpnąć siły z żyjącego by być
,, opętanie,, nie ma nic wspólnego z utrzymywaniem się przy dechu, nie :twisted:
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: danut » 23 wrz 2016, 17:15

Najpierw to trzeba dobrze rozpatrzyć to kto miewa kontakty z prawdziwie innym światem a kto go nie ma i dopiero wtedy można zabierać głos i cokolwiek tworzyć. Babka ezo srezo nie mówiła o innym świecie, mówiła o tym co tu zachodzi, gdy ktoś zgubi swojego ducha i fakt tylko opętane nim osoby takie zagubione dusze utrzymują przy życiu - obserwator nadaje mu klauzuli istnienia, czyli jakby zasila go. I to taki duch nie ma orientacji, stoi w miejscu, zgubił źródło zasilania.

Tego dorobku może tu być sporo przez te wszystkie stulecia odchodzenia od sedna, prób tworzenia czegoś, bo na pewno nie świata, na własną rękę.

Ten kto miał kontakt z prawdziwym innym światem ten wie, ze nasz doczesny duch zostaje wchłonięty przez własnego emitera i już nie patrzy z tej perspektywy na świat ani w nim nie pozostaje, dlatego jego widzenie jest szersze, dlatego zna on wiele możliwości przyszłości tych pozostawionych bliskich w naszym świecie, ma pokazane i ma wgląd do swoich błędów i cudzych oddziałujących tu na niego podczas gdy żył, widzi wiele i jaśniej, a nie żeby się gubił.. ci zagubieni są spisani an straty - no trudno bywa, mieli czas za życia by siebie odnaleźć, a i ich osobiste źródło też będzie przez to osłabione i wybrakowane.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Xsenia » 26 wrz 2016, 17:40

MODERACJA: CzarnyMagu jeśli chcesz się wyżyć to znajdź inne podwórko. Może jakieś ćwiczenia fizyczne?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Krzysztoff » 26 wrz 2016, 22:17

neuron pisze:czytałem o tym i słyszałem ....... moja zosia kiedy pytam ją czy pamięta kiedy "umarła" to twierdzi ze tak ale jak pytam ją czy pamietam jak to sie stało to już twierdzi że nie , jeszcze rok temu prawie się ze mną kłuciła kiedy jej mówiłem że tu już jej nie ma ..... pamiętam dokłądnie jak dotykała moich dłoni i bawiła się moimi palcami , stale je zginała jakby nie wierzyła że to możliwe i że jestem żywym człowiekiem ....... no tak to odbierałem ......
pokazywała mi że ona też ma palce i też sie zginają ..... ale chyba już wie że to teraz nie ma juz znaczenia, dla niej .


No właśnie chciałem cię zapytać czy ona wie że nie żyje . Przypadek prawda ?
Sytuacja dosyć typowa - osoby ducha , który nie wie że nie żyje
polecam artykuł
http://www.portal.spirytyzm.pl/uwiezienie-ducha-ziemi/

Pierwszą rzecz już zrobiłeś - czyli uświadomiłeś ją że nie żyje

Poczytaj też jak z tego typu istotami radził sobie Dr. Wickland
http://www.portal.spirytyzm.pl/dr-carl- ... -opetania/

Ciekawe są dialogi z tego typu duchami, które przez dłuższy czas błąkają się przy ziemi, nie pamiętają skąd pochodziły, jak umarły, niektóre nawet swojego imienia, część uważała że nadal żyje.

Carl Wickland napisał książkę "Thirty Years Among the Dead",(trzydzieści lat się takimi przypadkami zajmował) jest dostępna w internecie w j.angielskim
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: neuron » 27 wrz 2016, 13:45

Krzysztoff pisze:Pierwszą rzecz już zrobiłeś - czyli uświadomiłeś ją że nie żyje

Poczytaj też jak z tego typu istotami radził sobie Dr. Wickland
http://www.portal.spirytyzm.pl/dr-carl- ... -opetania/

Ciekawe są dialogi z tego typu duchami, które przez dłuższy czas błąkają się przy ziemi, nie pamiętają skąd pochodziły, jak umarły, niektóre nawet swojego imienia, część uważała że nadal żyje.


o widzisz, to jest ciekawe właśnie , i tak wlasnie mysle ze jakims cudem ona zabłąkała sie w moją aure , naprawde tak mysle ......
i dlatego czuje ja tak wyraznie i precyzyjnie ..........

tylko jak teraz ją z tego wyciągnąc i odesłać skoro kazdy kto próbuje nie daje rady
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: Krzysztoff » 28 wrz 2016, 19:40

neuron pisze:tylko jak teraz ją z tego wyciągnąc i odesłać skoro kazdy kto próbuje nie daje rady

Może Ty dasz radę ? :)

Patrząc na terapię Dr. Wicklanda robił to tak :
1. najpierw raził prądem delikwenta (ze swojej maszyny generującej ładunek elektrostatyczny) :)
Duch odczepiał się od aury i przechodził na medium - jego żonę.

Tego nie musisz robić , no bo po pierwsze nie masz medium, po 2-gie nie masz maszyny Wicklanda, po trzecie lepiej prądem się nie bawić :) bo to może być niebezpieczne dla zdrowia :)

No ale skoro potrafisz w pewien sposób "porozmawiać" z tym bytem to nie potrzebujesz tego kroku

2. Za pośrednictwem medium-żony Carl Wickland rozmawiał z duchem dowiadując się kim jest a jednocześnie uświadamiając (różnymi zabiegami) tego ducha jaka jest jego sytuacja
- że nie żyje
- że powinien porzucić to miejsce i przejść do świata duchowego gdzie otrzyma pomoc i spotka swoich bliskich
- dlaczego powinien/nna to zrobić - jakie problemy stwarza osobie przy której jest (często były to problemy zdrowotne)
- możesz jej opowiedzieć (np. bazując na relacjach NDE) jak wspaniałe przeżycia czekają ją w świecie duchowym
- możesz przeczytać jakieś teksty moralizujące np. ten fragment (żeby ten zbłąkany duch podniósł swoją wibrację)
http://www.portal.spirytyzm.pl/dobry-czlowiek/

3. Wsparcie grupy duchów które odprowadzały
Wickland współpracował z grupą dobrych duchów , które przybywały aby pomóc i odprowadzić w końcu tą duszę do świata duchowego, często były to duchy kogoś z rodziny (matka, babcia itd.) - myślę że gdzieś koło ciebie też są takie duchy gotowe pomóc.
No więc , gdy już ten zbłąkany duch nabrał świadomości swojej sytuacji oraz podniósł swoją wibrację, Carl na koniec pytał czy widzisz obok siebie jakiegoś innego ducha , zazwyczaj widziały swoją babkę, matkę itd. która pomagała duchowi przejść do świata duchowego

spróbuj
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do praktyków

Postautor: neuron » 28 wrz 2016, 20:08

ufff

to mnie pocieszyłeś , widac czeka mnie duzo pracy
ale zupelnie nie mam pojecia jak sie do tego zabrac , nic nie przychodzi mi do glowy , moze faktycznie powinienem poczytac tego Kardeca i innych
mimo ze zupelnie tego nie czuje , i przyznam sie ze kilka razy probowalem i poleglem , nie daje rady przetrawic tego , ale chyba jakos musze

Krzysztoff pisze:- dlaczego powinien/nna to zrobić - jakie problemy stwarza osobie przy której jest (często były to problemy zdrowotne)


jak to problemy zdrowotne ? w jaki sposob ?? masz na mysli zaburzenia psychiczne ?czy cos innego jeszcze czy w ogole ??

jak to mozliwe?

moge jej poczytac, ale to jest takie zenujace , sam na glos bede czytał , no korba całowita :)

ale ok , nie robilem tego jeszcze , moge to zrobic
wlasciwie czemu nie

:x :x :x

szaleństwo

ja poprostu chyba nie do konca sam w to wszystko jeszcze wierze , w to co sie dzieje i to dlatego
dzis juz wiem jak trudno komus uwierzyc w cos takiego jesli sam tego nie doswiadczyl, to nie mozliwe

jesli sam nie doswiadczysz to nie ma sposobu zeby w to uwierzyc a nawet wtedy nie jest to takie oczywiste i proste ........
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości