cthulhu87 pisze:Napisz proszę, na czym polega grzech obcowania cielesnego z kobietą w czasie krwawienia miesięcznego. I jak to się ma do współczesności. Doskonale zdajesz sobie sprawę z absurdalności tych praw (te bowiem, jak powiedziałem miały chronić odrębność kulturową Żydów) we współczesnym świecie, ale idziesz w zaparte.
Bzdura

Ten fragment chyba najdobitniej ukazuje Twoje poglądy. Szczerze współczuję. Nie chciałbym lecieć tym samym samolotem, co Ty - któż wie, czy nie trafilibyśmy w jakiś budynek;) Zalecam lekturę współczesnych kodeksów karnych, nie tych starożytnych.
Nie potrzebuję twojego współczucia.
Lorthiel pisze:Najbardziej pojechałeś bo najmądrzejszych słowach.
Już miałem do czynienia z ludźmi takimi jak Ty.
Macie dobre chęci ale się zapędziliście w ślepą uliczkę - bo zamiast skupiać na rzeczach ważnych (na tym co BOSKIE) skupiacie się na głupotach.
To wy się skupiacie, ja tylko prostuję ścieżki.
Jak sama nazwa wskazuje Chrześcijaństwo wywodzi się od Chrystusa. To czy ST będzie dla Ciebie księgą objawioną czy też raczej historyczną kroniką nie zmieni nijak porządku wszechświata. Chrystus miał tak na prawdę bardzo krótkie przesłanie dla ludzkości, którym jest przykazanie Miłości. Cała reszta praw to tylko próba zaznaczenie rzeczy, które tej Miłości mogą szkodzić lub też pomagać. Są piękne przykłady mówiące o szkodliwości przywiązania do bogactwa, zazdrości, nienawiści, wybaczeniu i co ważne znajduje się też bardzo mądre przykazania o którym wydaje się ludzkość chyba zapomniała - "nie oceniaj".
Powtórzonego Prawa 6:5 Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił.
Oceniasz mnie przez cały swój post, więc mi tutaj o ocenianiu nie pisz.
Dla mnie ST jest historyczną kroniką. Nie przeczytałem - ale po części wiem co w niej jest. Przesłania Chrystusa są dla mnie prawdą objawioną.
Nie przeczytałeś, a oceniasz...
Voldo pisze:A wiesz czym jest miłosierdzie?
A rozróżniasz miłosierdzie od miłości?
Jesli nie, zachęcam do zapoznania się z obydwoma terminami i tym, czym się od siebie różnią.
Bez miłości nie ma miłosierdzia.
Po pierwsze - jeśli mówisz o spirytyzmie - jest to filozofia, nie religia.
Po drugie - o czym Ty mówisz? Jakieś "nie masz zielonego pojęcia itd"?
Masz problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu.
To się nazywa nie widzenie ironii i używanie skrótów, których nie używa się w poważnej rozmowie.
To nie ironia, to czysty bezpodstawny atak oparty na fałszywych osądach.
atalia pisze:Prawdę powiedziawszy,wszelką dyskusję z toba uważam za bezcelowa.Ale jedna sprawa.Piszesz,że St pozostał w stanie nienaruszonym.Otóż tak nie jest-
St skłąda się,w zaleznosci od wyznawanego kanonu z:
39 ksiąg-kanon hebrajski(i protestancki)
46 ksiag_kanon katolicki
49 ksiag-kanon prawosławny
Czyli w zaleznosci od wyznania jedne ksiegi sa dobre a inne nic niewarte?
Hmm...ciekawe podejscie.
Kto napisał, nic nie warte? Treści ST są nienaruszone, kanony są różne, księgi nie uznane przez inne wyznania są uznawane jako apokryfy, teksty sporne, które część uznaje za objawioną, a część nie.
No dobrze,nic już wiecej na ten temat.Muszę powiedzieć,że mi Cię żal.Zgodnie z regułą praw swiata duchowego,gdzie mysl posiada moc sprawcza-jeśli wierzysz w szatana -dostaniesz szatana.Jesli wierzysz w nicosc -dostaniesz nicosć.Nieraz sie słyszało o fundamentalistach religijnych,którzy po śmierci byli ścigani przez szatańskie sfory,bedace tworem ich umysłu.
No cóz,skoro taki Twój wybór, nie mnie go oceniać.Jeśli tak wysoce cenisz szatana-pozostan przy nim,a z pewnoscią go dostaniesz.
Manipulacja, całkiem ładna, zwana zastraszanie. Boisz się szatana?
To, że wierzę w szatana wcale nie znaczy, że ciągle o nim myślę. Jeżeli uważasz, że sama wiara w szatana jest niebezpieczna i z tego powodu odrzucasz fakt jego istnienia, to sama sobie strzelasz w kolana.
Przykazanie miłości mówi o poświęcaniu wszystkich swoich myśli Bogu.
konrad pisze:Co do Duchów i podejścia Biblii - ze względu na to, że ST jest pełen sprzeczności, wolę odwoływać się do NT jeśli już.
Wskaż choć jedną sprzeczność.
1) Jezus rozmawia z Duchami Mojżesza i Eliasza na górze Tabor. Tak, to były Duchy, no bo cóż innego

Czy Jezus wtedy popełnia grzech? Jeżeli uznajesz go za Boga, musi być istotą doskonałą, a więc nie może grzeszyć.
Czy on ich przywołał?
2) Jezus mówi nam, że będziemy robić te rzeczy, co on, a nawet większe. Czyli skoro on rozmawiał z Duchami, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy i my to czynili - oczywiście w sposób rozsądny.
Jak mocno kochasz Boga i Jezusa? Zjednoczyłeś się już z Nim, oddałeś Mu swoją wolę? Jeżeli tak, nie zapragnąłbyś kontaktów z duchami.