dzien dobry

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: dzien dobry

Postautor: Estia72 » 11 wrz 2016, 10:34

Aga do puki bedziesz za nim rozpaczac On bedzie przy Tobie, nie odejdzie....Musisz po malu uporac sie ze swoim bolem i cierpieniem, pogodzic sie z tym ze odszedl...
Mozesz z nim porozmawiac o tym ze powinien juz isc dalej zapewnic go ze juz sobie sama poradzisz, podziekowac za opieke i pomoc
ale jesli bedzie czul ze nie dajesz sobie rady bez niego to raczej nie poslucha...
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: dzien dobry

Postautor: czarnyMag » 12 wrz 2016, 11:54

Oczywiście Nikita i Estia72 mają racje. Mi też tak powiedziała klientka (która "trzymała" przy sobie własną matkę zwracając się w myślach do niej przez 20 lat).
Z drugiej jednak strony (egoistycznie) tam nie ma czasu! Czemu więc "ten co tam już jest" miałby odejść od tych co żyją nie czekając na nich?! Przecież to dla tych co "tam już są" to tylko chwila (sekunda!). ???
Ale ci których kochamy ponad własne życie i tak po nas w godzinę naszej śmierci przyjdą! Na 100 procent!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: dzien dobry

Postautor: Mirek » 12 wrz 2016, 12:21

Magu przypuszczam, że brak czasu po tamtej stronie wygląda trochę inaczej jak nasze rozumienie braku czasu.
Dlatego mają czekać na nich, skoro tam są, to przed nimi do świata duchów przeszli inni z ich bliskich. Po czasie wolą spotkać się z innymi "zmarłymi" krewnymi, niż ciągle trwać przy tych jeszcze żyjących.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: dzien dobry

Postautor: czarnyMag » 12 wrz 2016, 13:19

Mirek pisze:Magu przypuszczam, że brak czasu po tamtej stronie wygląda trochę inaczej jak nasze rozumienie braku czasu.
Dlatego mają czekać na nich, skoro tam są, to przed nimi do świata duchów przeszli inni z ich bliskich. Po czasie wolą spotkać się z innymi "zmarłymi" krewnymi, niż ciągle trwać przy tych jeszcze żyjących.


Ale tam czas nie istnieje - więc już nawet z egoistycznego widzenia mogli by tę sekundę poczekać ten ziemski czas. A jak nie to tak jak piszę - i tak przychodzą Ci których kochamy (bez względu w co wierzymy) w godzinę naszej śmierci - a dokładnie do 12 godzin wcześniej już ich identyfikujemy i otrzymujemy info że poczekają/czekają/są i będą - coś w tym stylu!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 12 wrz 2016, 15:00

Magu kochany.
Bog zaplac.
Tylko to chcialabym wiedziec. ..ze Maly po mnie wyjdzie w godzine mojej smierci.

Mirku

Ogladalam Twoj film.
Bardzo dziekuje.
Wspanialy zmuszajacy do myslenia obraz.
Cudna muzyka.
Po tym filmie poszlam w nocy do parku. ..deszcz padal. ..prosilam ; Boze..podnies mnie z kolan. Wiecej nie zniose.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: Estia72 » 12 wrz 2016, 17:38

czarnyMag pisze:
Ale tam czas nie istnieje - więc już nawet z egoistycznego widzenia mogli by tę sekundę poczekać ten ziemski czas. A jak nie to tak jak piszę - i tak przychodzą Ci których kochamy (bez względu w co wierzymy) w godzinę naszej śmierci - a dokładnie do 12 godzin wcześniej już ich identyfikujemy i otrzymujemy info że poczekają/czekają/są i będą - coś w tym stylu!


Dokladnie Magu, duchy naszych bliskich przychodza do nas kilkanascie godzin wczesniej zeby nas przygotowac i pocieszyc. Moj dziadek widzial i rozmawial ze swoim zmarlym synem 2-3 dni wczesniej za nim umarl na zawal, wiedzial ze odejdzie bo mu jego niezyjacy syn powiedzial ze nadszedl na nego czas i ma sie przygotowac...w dzien smierci dziadek znowu widzial i rozmawial ze swoim synem....a wieczorem mial atak serca.

Aga nasi ukochani zmarli zawsze do nas przychodza, sa z nami i czesto przeprowadzaja nas przez caly proces umierania. Uwierz mi on bedzie pierwsza osoba jaka ujrzysz :)

Oni wiedza kiedy przychodzi "ten czas" dla nas. Nie mozemy rowniez od nich wymagac by byli z nami przez cale nasze zycie . Wbrew temu co myslimy i jakie mamy wyobrazenia- duchy po drugiej stronie tez maja swoje zycie...ale kiedy my np. mamy ciezkie momenty oni pojawiaja sie przy nas, martwia sie o nas, pocieszaja i wspieraja. Doswiadczysz tego :)
Moja corka odeszla 24 lata temu inni moi bliscy rowniez ponad 20 lat, ale w trudnych momentach mojego zycia gdy cos nie tak sie dzieje przychodza do mnie. Moj dziadek kiedys gdy bylam bardzo chora przyszedl smutny, usiadl na lozku i sie spytal "co z toba dziecko? " Pocieszylam go i odpowiedzialam: dziadku nie martw sie wszystko bedzie dobrze! No i bylo dobrze :)

Agnieszka nie martw sie kochana on zawsze bedzie przy Tobie gdy bedziesz
tego potrzebowac :) ale teraz nadchodzi juz czas by pogodzic sie z jego odejsciem i pozwolic mu by przeszedl dalej...Jestes silna Aga uwierz mi ,dasz sobie rade z tym :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 12 wrz 2016, 18:33

Estio

Pieknie napisalas.
Bardzo serdecznie Ci dziekuje.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 18:37

agnieszkag pisze:Soldado kochany

To chyba niedobrze ze nie odszedl.
Chcialabym zeby byl szczesliwy.
Zeby nie czul sie w obowiazku byc obok mnie I patrzec na ten chaos.
Chcialabym zeby byl blisko Boga ten moj najukochanszy maly czlowiek.
On zasluguje na wszystko co najlepsze.
Wiem ze rozpacz moze Go wiezic.
Nie potrafie nad tym zapanowac.
Wysylam jednak ku gorze cala milosc I modlitwy.
Jak moge pomoc?

On będzie tylko i wylacznie wtedy szczęśliwy gdy Ty będziesz szczęśliwa.
Obecnie swoim zachowaniem Agnieszko nie wplywasz na jego szczęście.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: dzien dobry

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 23:25

agnieszkag pisze:Soldado kochany

To chyba niedobrze ze nie odszedl.
Chcialabym zeby byl szczesliwy.
Zeby nie czul sie w obowiazku byc obok mnie I patrzec na ten chaos.
Chcialabym zeby byl blisko Boga ten moj najukochanszy maly czlowiek.
On zasluguje na wszystko co najlepsze.
Wiem ze rozpacz moze Go wiezic.
Nie potrafie nad tym zapanowac.
Wysylam jednak ku gorze cala milosc I modlitwy.
Jak moge pomoc?


Codziennie otacza Cię energią miłości do Ciebie.
Nie wierzę, że tego nie czujesz, bo jest cały czas przy Tobie.
I niech tak zostanie dla Ciebie i dla Niego.
Nie jestem tutaj od oceniania, ale zważywszy na to co przeżywasz uważam, że powinien tutaj zostać dla Ciebie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 13 wrz 2016, 12:51

Soldado drogi.

Czuje na pewno, ze jest przy mnie.
Pewnie trudno byloby to wytlumaczyc sceptykowi.
Wyraznie to czuje. Czasem wrecz mam wrazenie takiego delikatnego dotyku, mrowienia...jakby glaskania po glowie.
Jako mama, chcialabym dla Niego najlepiej.
Wiesz jak jest, jezeli kogos kochasz bezwarunkowo i najmocniej
Zeby nie musial sie poswiecac i martwic o mnie.
Od paru dni mysle o tym co napisales...
Pozdrawiam cieplo.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości