autor: neuron » 07 wrz 2016, 10:32
to musi być i raczej jest to przypadek i nic wiecej , dziwny bo dziwny .........
świetnie , dowiedzialem się że istnieje coś wiecej tyle ze nie wiem tak naprawde co .....
przez prawie 6 lat przerobiłęm tyle róznych teorii ze dzis nawet nie chce mi sie juz o tym myslec , to poprostu dzieje sie i juz , nie rozmyslam juz nad tym , zreszta ostrzegano mnie przed tym , i oczywiście to zrobiłem ......a to bez sensu , całkiem ..... kim ona jest ? skad jest ? kim jest człowiek w długim ciemnym plaszczu ktory stał kiedys przy mnie i trzymał mnie za reke ??? nic nie mówił nic nie robił tylko stał i trzymał moją dłoń ........? kto i po co wyrwał mnie z ciała (bo inaczej nie potrafie tego okreslic i nazwac) widziałęm siebie samego tak jakbym ogladal film , kiedy zapytałem czy mogę cofnąć czas to mi powiedzieli ze tak mógłbym ale oni mi na to nie pozwolą .......jacy oni?? kim są oni ??
kiedyś w nocy wybudziło mnie coś dziwnego , poprostu miałem wrażenie że znajduje się w jakimś polu elektromagnetycznym lub coś podobnego , to bylo tak intensywne i wyrazne ze nie dało sie spać , kiedy sie obudziłęm to przez chwile tak lezalem , to sie czuje bardzo wyraznie , tak jaby prąd płynął przec ciało i czujesz takie silne mrowienie wszedzie ....... staralem sie wytrzymac jak najdluzej ale to robilo sie coraz bardziej intensywne az w koncu wstalem bo sie z lekka zaniepokoilem tym co sie dzieje , ciekawosc ciekawoscia ale bez przesady ....... troche sie wtedy wystraszylem , no ale co chce powiedziec , i raptem widze ogromny monitor czy jakis ekran , cos takiego ......i stoje przed nim i widze rozne dziwne sytuacja tu na ziemi , normalnie w naszych czasach i ktos mi opowiada co sie dzieje i dlaczego i mi wyjasnia jakies procedury , do dzis pamietam nawet liczby jakie mi przekazywano w zwiazku z tym co widzialem ....... co to ? kto to ?? po co ????? nie wiem, to jakas korba musi byc bo inaczej tego nie nazwe ......
i kiedys ide zapalic papierosa do kuchni u siebie , pozny wieczor , juz bylo calkiem ciemno , nie zapalałęm światła bo po co , kuchnie mam wielka jak lotnisko praktycznie i wchodze , zapalam papierosa i tak stoje w ciemności , pale , oparłem się o jakis tam blat i luz , i raptem na przeciwko mnie z odległości 2 m moze troche wiecej slysze dziwny dzwiek , nic podobnego do naszego glosu , moze cos jak takie pierdzenie w radiu , no nie wiem , cos takiego i na tyle dziwnego ze zwrocilem na to uwage ale nie to bylo najdziwniejsze , dziwne bylo to ze ten dzwiek zmieniał brzmienie,modulacje itp i pojawial sie w dwóch miejscach blisko siebie , chodzi o to ze w ułamku sek poczułem i zrozumialem ze w ciemnosci tam przedemna stoja jakies dwie istoty ktore ze soba rozmawialy i dokladnie tak to brzmialo ...... no odjazdj totalny , włosy mi staneły na głowie dęba wtedy i spierd.....z tej kuchni tylko śmigneło ...... do dzis jestem przekonany ze tam ktos stał , ktoś kogo nie widzialem tylko przypadkiem trafilem na ich rozmowe miedzy soba ..... to są jakies jaja ........
a co powiecie na to ..... w bialy dzien , godzina moze 14 cos ala , klade się żeby poleżeć ,zmykam oczy i normalnie jak kazdy daje na luz ..... mineło chyba dobre 2 min zanim złapałem co jest nie tak ....... ja leze, mam zamkniete o czy i co ? a ja nadal coś widze? normalnie mialem zamkniete oczy a widzialem jakies miasto z góry ,tak jakby leciał nad miastem i oglądał wszystko z góry , dokladnie pamietam do tej pory dachy tych domow i wszystkie byly złote ....... wystraszyłęm sie i wstałem i sie urwało , ale to bylo mocne , normalnie ze 2 min trwalo zanim zalapalem co sie dzieje ....... masz zamkniete oczy a nadal cos widzisz ....... korba ?? chyba bo co innego
i raz miałem bardzo dziwny sen nie sen , no nie wiem, jestem przekonany ze nie spalem ale nie moglem sie ani ruszyc ani otworzyc oczu , praktycznie nic nie widzialem ...... obudzilo mnie takie szturchanie ale nie tak ze ktos chce Cie obudzic i cie tam poruszy tylko poprostu ktos obok mnie centralnie się kręcil i niechcacy mnie poprostu dotykal , nie wiem co to bylo i kto to byl ale dzwiek jaki wydawal przy tym jest zabawny bo to cos chrząkało jak młode prosie.tak,dokladnie , tak jaby obwąchiwał cos i stale przy tym chrząkał , nie wiem ile to trwalo ale na bank nie spalem juz tylko nie moglem sie ani ruszyc ani otworzyc oczu mimo ze probowalem i nic z tego , w koncu chyba zasnąłem bo obudzilem sie rano jak zwykle i bez problemu , i teraz uwazajcie jaka jest akcja , bo to juz nie jest zabawne ........ otóż mam w kielcach znajomą ktora takie przygody nie omijaja w zyciu i tez dziewczyna ma z tym nie lada klopot mozna powiedziec mimo ze przyzwyczaila sie do tego , to co z nia sie dzieje w oobe to jest nieprawdopodobne , bo ona nie łapie tych stanow typowych znanych nam z opisow monroe itp tylko centralnie na javie potrafi jej sie na jej oczach pojawic postac z ktora moze spokojnie rozmawiac, ma kobieta juz ze 40 lat i nie jest to jakas wariatka , no i tego dnia ni z gruszki ni z pietruszki ona do mnie dzwoni , rzadko kiedy w ogole rozmawiamy przez tel i rzadko w ogole sie widujemy , najczesciej i zwykle to tylko sms wysylamy do siebie i to wszystko no i generalnie nie rozmawiamy o zadnych swoich przygodach a ona juz szczegolnie nie chce o tym gadac , no i dzwoni do mnie , czesc -czesc , co slychac , jak sie masz itp i raptem mowi do mnie tak , zebym nie przysylal jej takich gosci wiecej bo ta wizyta nie byla specjalnie miła ........ no to mnie zatkało i pytam jaka wizyta o czym mowisz? o co chodzi ......i zupelnie nie skojarzylem ze soba tego co sie dzialo u mnie , nawet o tym nie myslalem a juz tym bardziej w zwiazku z nia , no i ona mi mowi, ze w nocu pojawil sie u niej maly ,niski,całkiem czarny mezczyzna i normalnie ja zaatakowal w jakis tam sposob , nie wiem w jaki , i moze by mnie to nie zdziwilo ani nic tylko ona mi raptem mowi ze nie mogla sie z nim dogadac bo chrzakal jak prosie caly czas i nic wiecej ...... i caly czas odbierala od niego mysl czy zyczenie ze ona ma mi o czym nie mowic , ze ja mam o czyms nie wiedziec i nie powinna mi nic mowic ani mnie uswiadamiac, bo przy niej to moje przygody to dziecieca zabawa ....... i okazalo sie ze prawdopodobnie ta sama istota po wizycie u mnie pojawila sie u niej w zwiazku ze mna , ale ona nie mogla o tym w ogole wiedziec, w zaden sposob, nawet nie mialem jeszcze wtedy okazji o tym komus powiedziec kiedy zadzwonila sama od czapy z takimi informacjami ....... szalenstwo
a o tego typa co tak chrząkał jak prosie to wypytywał mnie pewien ksiądz i to akurat egzorcysta , znam takiego ksiedza wlasnie i mu o tym opowiedzialem ze mialem taki wlasnie dziwny sen nie sen , i facet byl bardzo powaznie tym zainteresowany ...... no i zeby nie bylo ze zwariowalem to szczescie w nieszczesciu są osoby ktore byly swiadkami dziwnych akcji u mnie ..... co sie pojawilo u mnie na podworku kiedys noca ...nie wiem , bo nie udalo mi sie zobaczyc ,bylo ciemno ale cos tak ryknelo na mojego psa ze biedna psina doslownie przez dwie doby pozniej lezalła skulona w kącie i nie chciala wyjsc z domu .... slyszalem ten ryk na wlasne uszy , az mnie zmrozilo ........co za kobiety przeszly obok mnie i kolezanki kiedys ? nikt nie szedl,nikogo nie widac a obok nas raptem slyszymy rozmowe dwoch kobiet ? i kolezanka mnie sama zapytala gdzie sa te laski ? a ja jakie laski ? no te co przechodzily wlasnie i rozmawialy ?? ja mowie nie wiem, poszly pewnie , nie zwracalem uwagi bo w koncu ludzie chodza po ulicach tak ? co mnie to , a ta mowi do mnie ze tak fajnie tylko nikt nie przechodzil ani nie szedl czy cokolwiek ........a slychac bylo dwie kobiety ktore sobie rozmawialy obok nas a nie bylo nikogo .
Ostatnio zmieniony 07 wrz 2016, 11:08 przez
neuron, łącznie zmieniany 2 razy
Nie można się przygotować do skoku w przepaść
droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą