danut pisze:Dla mnie najważniejsze jest osiągniecie zrozumienia i istoty Boga. Kwestionuje dziwne i nielogiczne jego pojmowanie, a to nie znaczy, że naukę uznaje za Boga, ani że łykam wszystko jak popadnie i zachwycam się tym. Próbą zrozumienia jest kosmologia mówiąca o wielkim wybuchu, lub wielkiej emisji rozwijającej się w nieskończoność, odgadująca strukturę wszechświata, w którym za wszystko odpowiedzialna jest informacja a w Biblii pisze "Na początku było słowo i przez niego wszystko się stało co się stało" - to raczej z tym moim pojmowaniem wcale nie jest sprzeczne. Samo istnienie duszy niedługo zostanie udowodnione. Także próbuj osiągnąć zrozumienie rzeczy, bo to ono jest istotne a nie pokłony i życie w ciemnocie i ciągłym uginaniu przed innymi kolan.
Naukę uznajesz za Boga
A jak już wprowadzono nową aparaturę (na moich oczach) i ja wyp.... te krzyżówki do kosza i zwróciłem się na właściwy tor względem Boga to wtedy przyszła do mnie kobieta (którą widziano - pielęgniarki), kobieta ubrana inaczej niż w naszych czasach
No więc "danut" napisz co wiesz na temat BOGA! i miejmy to już za sobą.
ps. Ty być może nie wierzysz, ale coś takiego jak księga Akaszy istnieje (widziałem ją!). i podam cię na tacy
