Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: czarnyMag » 25 sie 2016, 09:56

danut pisze:Histeria byłaby wtedy, gdy głoszono te hasła na bieżąco. Gdy pisze się o tym po sprawdzeniu i połączeniu w logiczny sposób wszystkich faktów, po przemyśleniu i na spokojnie zapewne nią nie jest. A co do Twojej Rity to kościół wpoił ci takie rozpoznanie postaci :D coś mi to przypomina Matki Boskie z Fatimy, Medjugorie itp. a ja mam wątpliwości czy jest to prawdziwe ich rozpoznanie. Z mojego żołnierza też próbowano zrobić anioła, lub samego szatana, ale się na kłóciłam na tych innych forach z tymi co wszystko lepiej wiedzą i zrobią wszystko byleby podpisać pod swoje wyobrażenia cudze osobiste przeżycia :D Ja się temu nie poddaje, nie daje sobie zrobić wody z mózgu żadnym guru, bo chyba to ja najlepiej wiem to, z kim miałam kontakt.
Ps. Od 9( czyli już wydanego) do 11 numeru Nieznanego Świata ukażą się też moje doświadczenia z wywiadem ze mną, jeszcze raz przedstawiane w formie obrazowania innych rzeczywistości i światów równoległych.


Ale ja pisząc histeria nie miałem na myśli Ciebie - tylko siebie :) i ogólnie (grupa ludzi o podobnych wierzeniach, doświadczeniach czysto subiektywnych) ale Ty też nie masz dowodu - w sensie niepodważalności :)
A to czy moja "Rita" jest mitologiczną wieszczką, boginią, pośredniczką, moim promieniem światła czy ufkiem :) to mi lata! Ważne że gdy potrzebowałem pomocy i nie wiedziałem gdzie mam jej szukać - przyszła i mi udzieliła jej!
A co do religii która być może miała wpływ na to zdarzenie to nie chciałbym tu nikogo bulwersować ale u nas w rodzinie jedni uważali Jezusa za pomylonego idiotę, drudzy traktowali Go jako piękną i zupełnie niezrozumiałą fantastykę a ci ostatni jako jednego z równych do duchów (czyli zanim ktokolwiek miał styczność z czymkolwiek co można by podpiąć do spirytyzmu - wierzyliśmy w duchy które same o sobie samostanowią - czyli wierzyliśmy w spirytyzm zanim przyszedł do Polski :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: danut » 25 sie 2016, 10:07

No, mój żołnierz tak jakby reprezentował w rożnych moich spotkaniach z nim - rożne swoje postacie, w każdym razie, chyba jakiś zbiór swojego istnienia w rzeczywistościach podczas swoich różnych żywotów, możemy to rozpatrywać przyrównując do naszej rzeczywistości jako rozlane inkarnacje. Żołnierz był ich źródłem.
Uważam, ze u Ciebie byłaby to Rita gdybyś miał z nią jakieś takie powiązanie np. braterstwo dusz, inaczej to przyjąłeś, że to Rita tylko przez narzucone Ci pojmowanie, a kto to był- nie wiesz. :)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: czarnyMag » 25 sie 2016, 10:27

danut pisze:No, mój żołnierz tak jakby reprezentował w rożnych moich spotkaniach z nim - rożne swoje postacie, w każdym razie, chyba jakiś zbiór swojego istnienia w rzeczywistościach podczas swoich różnych żywotów, możemy to rozpatrywać przyrównując do naszej rzeczywistości jako rozlane inkarnacje. Żołnierz był ich źródłem.
Uważam, ze u Ciebie byłaby to Rita gdybyś miał z nią jakieś takie powiązanie np. braterstwo dusz, inaczej to przyjąłeś, że to Rita tylko przez narzucone Ci pojmowanie, a kto to był- nie wiesz. :)


No tak, a gdybyś bardzo, bardzo potrzebowała w danej chwili pieniędzy i poprosiłabyś tego żołnierza by ci pośredniczył między Tobą a duchem opiekuńczym osoby która może ci pomóc ale nie musi (bez informowania kogokolwiek przed tym pośrednictwem o swoich problemach finansowych a nawet tej osoby) - pomógłby? Zadzwoniłaby ta osoba i sama Ci zaproponowałaby pomoc finansową (pomoc bezzwrotną - czysty altruizm? ). Bo ja już tak miałem 3-y krotnie z różnymi ludźmi :)
ps. oddaje długi ale nigdy na głos nikogo zwłaszcza obcych ludzi o swych problemach chwili nie informuję! Informuję tylko w mym mniemaniu opiekunów w tym Ritę że jest mi taka pomoc niezbędna w danej chwili!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: danut » 25 sie 2016, 10:37

Oczywiście, że pomógłby :D Opisywałam nawet kiedyś tę nadzwyczajną sytuację, gdy nie dosyć ze kilkakrotna żałoba to jeszcze moja ciężka choroba i pojawienie się trudnej sytuacji finansowej, takiej że musieliśmy sprzedać samochód. I mam sen głos w radiu przez głośniki słyszany na dużej przestrzeni, rozpoznaje ten głos- zmarłego przyjaciela, ze z samolotu zrzucane są dla mnie prezenty, więc biegam po łące i je zbieram. A ze mieliśmy wykupione trzy kupony to wstając rano po tym śnie, ledwo chodząc( choroba) wymusiłam na mężu jazdę w pewne miejsce, jaki był niezadowolony gdy uparłam się by jeszcze czekać do losowania dosyć długo( wracać mieliśmy autobusem, małe dziecko- katastrofa dla niego :) stwierdził że mam nie po kolei w głowie ). Ale ja wiedziałam o czym mnie poinformował ten sen i wygraliśmy samochód i drugi los rower, bo ten akurat mojemu synowi kupiony po komunii ktoś nam zakosił z piwnicy. Powiesz zbieg okoliczności-- na pewno nie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: czarnyMag » 25 sie 2016, 10:53

To tylko udowadnia że oboje jesteśmy nie z tej planety :) Potrafimy przesyłać myśli na kilometry, kontaktować się z innymi z poza Ziemi i nikt nam nie wierzy, ale będzie dobrze. Jest dobrze!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: czarnyMag » 25 sie 2016, 11:13

Do autora posta: ja bym nie brał tych leków - obszedłbym to (znalazł spokój na inny sposób). Nie wiem co to za leki ale pewnie przytępiają umysł (robią z człowieka zombi).
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: danut » 25 sie 2016, 20:40

Piszesz sam do siebie, czy do kogo ten wyżej post? :shock: Masz dwie osobowości, jedna bierze, druga nie, czy jak?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: Nikita » 26 sie 2016, 06:53

Ja tez jestem ostrozna z psychotropami...no mozna na poczatek wziasc aby ten ciezki Okres zniesc ale trzeba uwazac aby sie nie uzaleznic....Danut czytaj uwazniej posty innych to bedziesz wiedziec na czyjego posta Mag odpowiada...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: Natalia Król » 26 sie 2016, 07:09

Dziękuję Wam za Wasze wsparcie :)
Natalia Król
 
Posty: 37
Rejestracja: 16 sie 2016, 10:01

Re: Mnóstwo pytań...brak odpowiedzi...pomóżcie

Postautor: danut » 26 sie 2016, 08:57

Nikita - to mógł napisać, że kieruje słowa do autorki tematu, bo wprowadził tym zamieszanie cofając się tyle postów w tył. Z lekami a jeszcze tymi nasennymi również radzę postępować ostrożnie, bo jest to grupa leków uzależniających. Pamiętam, że podczas swojej świeżej żałoby również wspomagałam się czymś uspakajającym, ale opartym na ziołach i jakimś leku homeopatycznym, niestety nazw nie pamiętam, ale te są bardziej bezpieczne. U mądrego lekarza można zasięgnąć w tej sprawie porady.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości