czarnyMag pisze:
Bo Jezus gdy otwarły się drzwi powiedział do niej "to ty Rito" a potem "oczywiście". Miała długie czarne kręcone włosy luzem a ksiądz powiedział że takie świadectwa składają ludzie do których przychodzi ona jako matka a nie zakonnica.
A ta śmierć jej synów: to chodziło o to że oni chcieli zostać mordercami a ona chciała by tak się nie stało.
Bardzo to interesujace, co piszesz.
A jeszcze bardziej interesujace jest to, ze stales sie odbiorca cudu... jesli tak rzeczywiscie jest, jak twierdzisz.
Absolutnie nie jest moim zamiarem, umniejszac sprawie, ktora doswiadczyles Magu.
Napisze tylko w skrocie
ze, bez fachowej dokumentacji choroby, nawet wtedy , gdy ta sie "cudownie" i bez sladu cofnela, tzn. bez operacji lekarstw oraz innych metod medycyny konwencjonalnej,
nie mozna mowic o prawdziwym cudzie.
Sama jestem naocznym swiadkiem prawdziwego cudu uzdrowienia,(zdjecia+dokumentacja medyczna) za wstawiennictwem pewnej Blogoslawionej, ktora jeszcze wtedy nie byla swieta.
Do dzisiaj o tym mysle, to byl niesamowity naladowany energia czas.
...
Jesli chodzi o Sw.Rite, to wyszperalam, ze przez dlugi czas wymykala sie ona z klasztoru po to by pielegnowac chorych w okolicy. Ludzie przez nia pielegnowani,zdrowieli nie tylko na ciele, ale i na duszy. A co bardzo ciekawe,
wszyscy szukajacy zemsty- po rozmowie z nia, wtedy jeszcze nie swieta, tylko zwykla zakonnica- potrafili swoim krzywdzicielom przebaczyc.
Synowie Margherity Lotti, chcieli pomscic swojego zasztyletowanego ojca, co w tamtych czasach bylo powszechnie
praktykowane "oko za oko".......